Kto chce być prezydentem?

0
87
ciepiela-koprowski
REKLAMA

Kazimierz Koprowski był kiedyś wiceprezydentem Tarnowa. Na krótko przestał odgrywać poważniejszą rolę w lokalnej polityce, ale od jakiegoś czasu znów pnie się w górę partyjnej hierarchii. Najpierw został szefem miejskich struktur PiS, a potem stanął na czele klubu radnych tego ugrupowania w miejskim samorządzie. Gdy PiS odzyskało należne mu miejsce w prezydium Rady Miejskiej, Koprowski został jej wiceprzewodniczącym, a obecnie ma szanse być nawet przewodniczącym.Od kilku miesięcy mówiło się, że to właśnie Kazimierz Koprowski ma największe szanse na nominację na kandydata na prezydenta Tarnowa. Nieoficjalnie pojawiały się jednak także inne kandydatury.Ostatnio głośno było, że PiS może postawić na posła Włodzimierza Bernackiego. Jako atuty wymieniano posiadanie przez niego tytułu profesora oraz fakt, że jest spoza tarnowskich układów. W obecnej sytuacji, gdy miastem wstrząsają skandale korupcyjne, mogłoby to być dobrze odebrane przez wyborców.
Poseł Bernacki zaliczył jednak falstart, mówiąc w jednej z rozgłośni, że zaczyna rozważać kandydowanie na prezydenta po tym, jak powiedział mu o takiej propozycji… poseł Robert Wardzała z PO. W tym momencie w PiS przestano poważnie myśleć o takim scenariuszu.
Pytany przez nas, czy zapadły już ustalenia co do kandydata na prezydenta Tarnowa, prezes Zarządu Okręgowego PiS w Tarnowie, Edward Czesak odparł, że nie może potwierdzić tej informacji, gdyż oficjalnie wszelkie kandydatury do wszystkich szczebli samorządu mogą być przedstawiane dopiero po kongresie programowym partii Jarosława Kaczyńskiego, zaplanowanym na połowę lutego.
– Mogę tylko powiedzieć, że nasz kandydat na prezydenta Tarnowa na pewno będzie członkiem PiS. Zna doskonale problemy miasta i jego dotychczasowa działalność gwarantuje, że będzie pracował uczciwie. Udowodnił już nie raz, iż elementarna uczciwość jest dla niego ważniejsza od chęci utrzymania ważnych stanowisk i w tej kwestii nie istnieją dla niego kompromisy – stwierdził poseł Czesak.
Jak się dowiadujemy, kandydaturę Kazimierza Koprowskiego ma ogłosić osobiście w Tarnowie prezes PiS Jarosław Kaczyński.Najgroźniejszym rywalem Koprowskiego będzie prawdopodobnie wicemarszałek Małopolski, Roman Ciepiela, bo – jak się dowiadujemy – PO także już zdecydowało i to on będzie ich kandydatem.– W tej chwili trwają rozmowy, nie ma jeszcze decyzji. Roman Ciepiela byłby dobrym kandydatem. Ma doświadczenie i przysłużył się Tarnowowi. Wiele inwestycji pojawiło się dzięki decyzjom Romana Ciepieli. Temu człowiekowi można zaufać – te słowa szefa tarnowskiej PO, Roberta Wardzały wskazują, że ogłoszenie kandydatury wicemarszałka to formalność.
Pewną ciekawostką jest, że kandydować może jeszcze jeden członek zarządu województwa – wedle naszych informacji PSL ma zamiar wystawić Stanisława Sorysa. Sam zainteresowany sprawę skomentował tak:
– PSL było dotąd słabo rozpoznawalne w Tarnowie, bo od dawna nie uczestniczyło w wyborach do samorządu miejskiego. Teraz zapadła decyzja, że wystawimy własną listę kandydatów na radnych i kandydata na prezydenta. Kto nim będzie? Do wyborów jeszcze sporo czasu, a u nas proces wyłaniania kandydatów jest skomplikowany i długofalowy. Ja jestem lojalnym członkiem PSL i nie będę odżegnywał się od kandydowania, jeśli taka będzie wola.
Kto jeszcze może wziąć udział w batalii o najważniejszy fotel w mieście?W obecnej sytuacji rozważania o ewentualnym kandydowaniu prezydenta Ryszarda Ścigały są pozbawione sensu, ale ochotę na startowanie ma jego najbliższa przez lata współpracowniczka, Dorota Skrzyniarz.Jak się dowiadujemy, czyni zabiegi, aby wystawiła ją Polska Razem Jarosława Gowina.
Naturalnym kandydatem formacji Gowina jest były poseł Jacek Pilch, który jest szefem miejskich struktur partii, ale nie ma wystarczającej ilości środków, by przeprowadzić skuteczną kampanię, więc kto wie?
Na lokalnej politycznej giełdzie pojawiła się ostatnio również kandydatura Józefa Rojka z Solidarnej Polski. Lider tego ugrupowania, Zbigniew Ziobro, przekonywał niedawno w Tarnowie, że w obecnej sytuacji miasta postawienie na doświadczonego posła i byłego prezydenta byłoby bardzo dobrym rozwiązaniem. Ale J. Rojek waha się.
– Jeszcze jest czas i wiele znaków zapytania, o których teraz nie chcę głośno mówić – oświadczył.
Nad czym zastanawia się poseł SP? Jak dowiadujemy się Józef Rojek zdaje sobie sprawę, że kandydat prawicy ma szansę wygrać w Tarnowie tylko wtedy, gdy nie będzie rozbicia na prawej stronie sceny politycznej. A tutaj siłą i potęgą jest PiS i właśnie ktoś ze znaczkiem tego ugrupowania może liczyć na spore poparcie. Więc trzeba się będzie dogadać i najprawdopodobniej poprzeć Kazimierza Koprowskiego. Pierwsze rozmowy w tej sprawie odbyć się mają niebawem.
Kandydatem SLD będzie pewnie Jakub Kwaśny, być może pojawi się jeszcze jakiś kandydat niezależny, ale wątpliwe, by namieszał w tym towarzystwie.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments