Kto chce tereny po ZKS Unia?

0
100
REKLAMA

Wygląda też na to, że jeszcze nie jest ostatecznie przesądzony los hali „Jaskółka”, która miała być zburzona – brak inwestora, który wybudowałby tam coś w zamian.
Od dwóch lat samorząd Tarnowa jest właścicielem terenów po ZKS Unia w Mościcach i wciąż nie ma decyzji, co robić, aby nie trzeba było dopłacać do utrzymania zdewastowanych w większości obiektów. Nie tak dawno urzędnicy, którzy mieli za zadanie wypracować koncepcję dla tej części Mościc, zarekomendowali prezydentowi Ryszardowi Ścigale wyburzenie hali „Jaskółka”, bo koszt remontu byłby ogromny. Uwolniony w ten sposób spory obszar miałby być zagospodarowany w inny sposób.
Prezydent Tarnowa ten kierunek uznaje za słuszny, jednak zastrzega, że decyzji o wyburzeniu „Jaskółki” jeszcze nie podjął. – Wbrew wielu krytycznym głosom nadal uważam, że kupienie tych terenów było słuszne. Inaczej zostałyby zwindykowane, gdyż klub był ogromnie zadłużony i dziś nie mielibyśmy wpływu na to, co się tam dzieje – mówi. – Powstrzymaliśmy degradację terenów i obiektów, które nadal wykorzystywane są zgodnie ze swym przeznaczeniem, natomiast teraz trzeba zdecydować, w jaki sposób je odnowić i nadać im nowe funkcje.
Według prezydenta, na części tych terenów w przyszłości będzie musiała być prowadzona działalność komercyjna. – Na hipermarket zgody nie będzie, ale chcemy zapalić „zielone światło” dla innych inwestycji, dla świadczenia usług związanych z rekreacją czy też rozwojem intelektualnym. Będzie mógł tam powstać na przykład ośrodek odnowy biologicznej, ale też obiekt konferencyjno‑szkoleniowy – wyjawia R. Ścigała. – Nie widzę sensu utrzymywania stadionu lekkoatletycznego, gdyż dużo lepszy obiekt o podobnym charakterze jest na Błękitnych. Ale też w miejscu stadionu nie może powstać stacja benzynowa, jak sugerują niektórzy, bo na nią jest miejsce obok mościckiego dworca kolejowego. Musi być utrzymany ład przestrzenny, by wszystko komponowało się ze stadionem piłkarsko‑żużlowym jak również z Centrum Sztuki Mościce i pobliskim hotelem.
Miejscy urzędnicy przekonują, że między bajki można włożyć plotki, że miasto jest już dogadane z przedsiębiorcami, którzy chcą przejąć działki między obiektami sportowymi. Były prowadzone rozmowy z Decathlonem, ale stwierdzili, że w Mościcach nie opłaca się im otwierać sklepu sportowego. Inni, którzy początkowo wykazywali zainteresowanie, również wycofali się po rozpoznaniu tematu. Przyczyną jest to, że w Mościcach interes ma małe szanse na sukces, bo są one tak naprawdę peryferiami Tarnowa, dzielnica się starzeje, a sąsiedztwo „Azotów” może odstraszać ewentualnych kandydatów do „relaksacji i odprężenia”.
– Nie ma obecnie żadnej, naprawdę poważnej oferty dotyczącej tych terenów – informuje Ryszard Ścigała. – Damy ogłoszenia w pismach branżowych, mediach czy agencjach zajmujących się nieruchomościami.
Nie zapadła decyzja o wyburzeniu hali sportowo‑widowiskowej, bo na razie nie ma widoków, by w tym miejscu powstało coś innego. Przejęciem i prowadzeniem „Jaskółki” wstępnie zainteresowane jest stowarzyszenie Mościce XXI. Władze miasta nie wykluczają, że jeśli skonkretyzują ofertę, to być może największa tarnowska hala zostanie im przekazana i miasto nie będzie ponosiło kosztów jej utrzymania, a jej żywot zostanie przedłużony o kilka lat…
W tej chwili opracowywane jest nowe studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego dla terenów po Unii. O losach dokumentu na początku przyszłego roku zdecydować mają radni.
W urzędzie miasta rozpoczęły się też prace nad koncepcją rozbudowy Stadionu Miejskiego w Mościcach. Rządzący miastem nie ukrywają jednak, że będzie mogła być zrealizowana tylko za pieniądze z zewnątrz. Wstępnie propozycja przebudowy została zgłoszona do tworzonego przez marszałka województwa tzw. banku projektów, które będą mogły liczyć na unijne dofinansowanie w latach 2014 – 2020.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o