Kto jest głodny?

0
117
dozywianie
REKLAMA

– Z pomocy w formie dożywiania skorzystało w minionym roku 5 736 osób – mówi Dorota Krakowska, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tarnowie. – Przeznaczyliśmy na ten cel 1 milion 985 tysięcy złotych. Liczba wydawanych posiłków utrzymuje się na podobnym poziomie, z tą różnicą, że zaczyna z nich korzystać coraz więcej młodych ludzi.
Miasto Tarnów za pośrednictwem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej kolejny już rok realizuje wieloletni program dotyczący pomocy państwa w zakresie dożywiania. W poprzednim roku tą formą wsparcia objęto 1 118 dzieci i uczniów. Wydawanie posiłków dla najmłodszych odbywa się we wszystkich publicznych przedszkolach, siedemnastu szkołach podstawowych i dziewięciu gimnazjach. Od tego roku z dożywiania korzystać mogą również uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, trudno jednak wyobrazić sobie sytuację, by nastolatek podczas dużej przerwy biegł na stołówkę do najbliższej podstawówki. W tego typy przypadkach rodzic otrzymuje zasiłek celowy, a pieniądze przeznacza na przygotowanie obiadu. Na razie zaledwie kilku uczniów ze szkół średnich sygnalizowało taką potrzebę.
– Rodziny otrzymujące świadczenia pieniężne na zakup posiłku lub żywności muszą spełniać odpowiednie kryterium dochodowe – obecnie to maksimum 684 złotych na osobę w rodzinie lub 813 złotych na osobę samotnie gospodarującą – mówi Dorota Krakowska.
W roku 2013 średnia miesięczna wysokość wspomnianego wyżej zasiłku na zakup żywności wynosiła 261 zł na jedną osobę. Jeśli dochodzi do sytuacji, w której pieniądze te przeznaczane są na inne cele, wówczas ośrodek odmawia dalszej pomocy lub wprowadza formę niepieniężną, czyli bony towarowe lub gotowe już posiłki.
Na gorące posiłki MOPS kieruje swoich podopiecznych na ulicę Prostopadłą do Domu dla Bezdomnych Mężczyzn prowadzonego przez Caritas Diecezji Tarnowskiej.
– W poprzednim roku wydano tam ponad 19 tysięcy gorących posiłków i porcji suchego prowiantu, z których skorzystało 106 mieszkańców Tarnowa. Na tę form pomocy przeznaczyliśmy prawie 90 tysięcy złotych – dodaje dyrektorka.
W stołówce Domu dla Bezdomnych Mężczyzn wydawanych jest codziennie około 70 obiadów. Część osób zjada posiłek na miejscu, niektórzy zabierają jedzenie do domu. Stołówkę odwiedzają nie tylko podopieczni MOPS‑u, ale również osoby nieobjęte pomocą ze strony ośrodka, przekraczające kryterium dochodowe. Posiadają one jednak skierowanie od proboszcza swojej parafii, który uznał, że obecna sytuacja uzasadnia okresowe wsparcie w postaci gorącego dania. Każdego dnia gotowana jest tutaj zawiesista, pożywna zupa, niedawno była ogórkowa, wcześniej ziemniaczana, buraczana, pieczarkowa, grochowa, grzybowa i żur z kiełbasą.
– Porcji nikt nie liczy, zdarza się, że jedna osoba zjada trzy pełne talerze. Chleb również wydawany jest bez ograniczeń – podkreśla dyrektor Jerzy Maślanka. W niedzielę obiadów nie ma, więc dzień wcześniej każdy otrzymuje suchy prowiant, najczęściej jest to konserwa mięsna lub rybna, czasem pasztet, do tego chleb i margaryna. Dodatkowo pojawia się na przykład dżem, mleko, olej, przecier pomidorowy, herbatniki.
Kuchnia dla ubogich przy klasztorze bernardynów wydaje kilkadziesiąt posiłków dziennie. Tutaj również zauważono, że w ostatnim okresie coraz częściej nad talerzem zupy pochylają się osoby już nie sześćdziesięcioletnie, a czterdziestoletnie. Niedawno młode małżeństwo pytało, czy może pojawić się w porze obiadu, bo obydwoje stracili pracę i znaleźli się nagle w wyjątkowo trudnej sytuacji finansowej. Uspokoili się na wieść, że drzwi stoją przed nimi otworem. Kolejny oddział Caritas, tym razem przy parafii Matki Bożej Szkaplerznej, codziennie wydaje śniadania dla ubogich i bezdomnych w sali obok plebanii.
Blisko 150 osób odbiera obiady z kuchni dla ubogich prowadzonej przy parafii Świętej Rodziny. W piątek był makaron z jabłkami, dzień wcześniej żurek. Parafianie wpisani na listę stawiają się z menażkami, słoikami i garnuszkami, bo posiłki są na wynos. Rano wydaje się tutaj również chleb ofiarowany przez piekarnie, a pochodzący z dnia poprzedniego. Z kolei parafia Miłosierdzia Bożego rozdaje świeże bochenki w poniedziałki, środy i piątki. Jeden bochenek otrzymują osoby samotne, przedstawiciele rodzin biorą po dwa plus drożdżówki. W sumie na liście widnieje 60 „odbiorców”. Raz w miesiącu wszyscy otrzymują paczki żywnościowe. Najczęściej jest to cukier, mąka, margaryna, makaron i herbata. Podstawowym kryterium są zarobki, dla niektórych jedynym dochodem jest zasiłek z ośrodka pomocy społecznej.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments