Kto kradnie… śmieci?

0
305
smieci1340
REKLAMA

– Mieliśmy taki sygnał od firmy wywozowej, że gdy udała się na prywatne posesje w północnej części miasta, to pojemniki na plastik były już opróżnione – mówi Krzysztof Kluza, dyrektor Tarnowskiego Organizatora Komunalnego. – Próbowaliśmy ustalić, gdzie podziały się te odpady, ale nie udało się. Nie lekceważymy takich sygnałów, gdyż choćby ze spotkania u wojewody wiemy, że w niektórych miastach dochodzi do przejmowania odpadów posegregowanych przez osoby i podmioty do tego nieuprawnione. Czyli, mówiąc wprost, ktoś kradnie śmieci.
Dyrektor Kluza zapowiada, że w podobnych przypadkach będzie powiadamiana policja. Póki co, regularnie kontrolowana jest waga miejskich odpadów dostarczanych przez firmy wywozowe, badany jest tzw. poziom odzysku – zdaniem szefa TOK, na razie nie ma powodów do niepokoju.
Firma TransFomers należy do konsorcjum, które razem z MPGK wywozi odpady z miasta. Kazimierz Kępowicz, dyrektor administracyjny w tej firmie, potwierdza:
– Znamy problem. Zdarza się, że w niektórych punktach zastajemy opróżnione pojemniki. W Tarnowie to nie jest jak na razie zjawisko na dużą skalę, to są incydenty, zobaczymy, co będzie później.
Kazimierz Kępowicz dodaje, że zbieracze odpadów czyhają przede wszystkim na metale i makulaturę. Metalu szukają w pojemnikach z plastikiem. Znajdują się tam najczęściej: butelki po napojach, po płynach do mycia, plastikowe zakrętki, torebki, worki, reklamówki, puszki po napojach, po konserwach, drobny złom żelazny i metale kolorowe.
– Ale jeśli chodzi o makulaturę, to liczą się opakowania twarde, tektura, a nie zmieszany zwykły papier. On już nie jest tak opłacalny – wyjaśnia K. Kępiński.
– Zbieracze mają teraz ułatwione zadanie, ponieważ odpady są posegregowane, nie trzeba ich szukać i wydobywać spośród innych – zaznacza dyrektor Kluza.
Złomiarze i makulaturowcy udają się prosto do punktów skupu, gdzie za dostarczone odpady otrzymują wynagrodzenie.
– Oczywiście, jeśli ten proceder odbywa się na szerszą skalę, to firma wywozowa jest stratna. Bo zamiast jej, płaci się zbieraczom – podkreśla dyrektor administracyjny firmy TransFomers.
Z naszych informacji wynika, że w Tarnowie pojawił się jakiś tajemniczy mężczyzna, którego często się widzi w różnych punktach miasta i który sprawdza interesujące go pojemniki z odpadami.
Z niektórych miast w Polsce docierają informacje o zorganizowanej kradzieży odpadów. Sprawcy posługują się samochodami dostawczymi, a nawet ciężarówkami, którymi wymiatają sprzed nosa posegregowane śmieci wyłonionym w przetargach firmom. Firmy się buntują, w niektórych przypadkach policja podjęła śledztwo. Na nowe zjawisko zostały uczulone punkty skupu odpadów.
W lipcu, gdy w życie weszła nowa ustawa śmieciowa, trwała kradzież pojemników, których nagle zabrakło, ale mało kto przypuszczał, że aż tak pożądane staną się niektóre śmieci.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments