Kto nie lubi miejskich radnych?

0
55

Gdy pod koniec czerwca 2016 roku większość radnych (radni klubu PiS oraz radny Jan Niedojadło) poparła wniosek o nieudzielenie absolutorium prezydentowi Tarnowa, oznaczało to zrobienie kroku w kierunku referendum w sprawie odwołania Romana Ciepieli. Już wtedy pojawiła się grupa mieszkańców Tarnowa, którzy obiecali bacznie przyglądać się poczynaniom miejskich radnych i gdyby ci chcieli podjąć uchwałę w sprawie referendum, to w ramach kontry podjąć starania o odwołanie całej rady.
Minęło kilka miesięcy, temat referendum odwołującego prezydenta Ciepielę ucichł, ale nie zamierzają milczeć ci, którym nie podobają się działania obecnych radnych, szczególnie tych związanych z PiS.
Aczkolwiek z mówieniem na głos o referendum są trudności. Podczas sesji 12 stycznia Jacek Litwin chciał, jako mieszkaniec Tarnowa, odczytać w odpowiednim punkcie sesji treść przygotowanego wniosku. Nie zgodził się na to przewodniczący rady, Kazimierz Koprowski. Radny Marek Ciesielczyk zapowiedział więc, że sam odczyta ten wniosek w punkcie „zapytania, wolne wnioski i oświadczenia radnych”. Jednak po najważniejszych głosowaniach radny Stanisław Klimek (PiS) zgłosił wniosek formalny o wycięcie z porządku obrad tegoż punktu, wniosek przyjęto, sesję zakończono.
We wniosku o odwołanie rady możemy przeczytać, iż zdaniem autorów wniosku większość miejskich radnych występujących pod nazwą „Prawo i Sprawiedliwość” od dwóch lat działa na szkodę miasta; że wykorzystują przewagę by forsować własne pomysły; swoimi przedstawicielami obsadzili stanowiska przewodniczących wszystkich komisji oraz wszystkie miejsca w prezydium rady; dodatkowo posiedzenia rady prowadzone są w sposób nieobiektywny, a radni spoza PiS traktowani są jako radni drugiej kategorii.
Powstający Społeczny Tarnowski Komitet Referendalny chce prosić radnych opozycyjnych wobec PiS, by złożyli wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie rozwiązania Rady Miejskiej w Tarnowie.
– Jeśli to się nie wydarzy, sami rozpoczniemy procedurę organizacji takiego referendum z inicjatywy mieszkańców Tarnowa. Zainteresowanych tematem nie brakuje – swój akces do działań w komitecie zgłosiło już kilkanaście osób i pojawiają się kolejne. By zarejestrować komitet referendalny w Krajowym Biurze Wyborczym, wystarczy 15 osób – mówi Jacek Litwin, jeden z inicjatorów powołania Społecznego Tarnowskiego Komitetu Referendalnego. – Argumentów za rozwiązaniem obecnej rady miejskiej przybywa z każdym posiedzeniem miejskich rajców.
Po rejestracji komitet wystąpi do prezydenta Tarnowa o podanie liczby osób uprawnionych w Tarnowie do głosowania. Później w ciągu 60 dni zebrać musi podpisy co najmniej 10 proc. uprawnionych. Jeśli to się uda, komisarz wyborczy będzie miał miesiąc na zweryfikowanie podpisów. Referendum musi się odbyć w ciągu 50 dni od jego ogłoszenia. Co ważne, wniosek o referendum musi zostać złożony nie później niż na osiem miesięcy przed upływem kadencji obecnych radnych. Inna sprawa to frekwencja w ewentualnym referendum i wynik głosowania skutkujący rozwiązaniem miejskiej rady – do urn musi pójść co najmniej 3/5 wyborców uczestniczących w wyborach samorządowych i ponad połowa z nich musi opowiedzieć się za odwołaniem radnych.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o