Kto okrada Stary Cmentarz?

0
281
Kto-okrada-cmentarz
Fot. Komitet Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie

Kilka tygodni temu miało miejsce trzecie włamanie do skarbonki znajdującej się za bramą główną Starego Cmentarza w Tarnowie. W trakcie pierwszego zdarzenia sprawca ukradł około 300 złotych. Wtedy członkowie Komitetu Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie dokonali stosownych zabezpieczeń skarbonki i dwa ostatnie włamania zakończyły się jedynie jej uszkodzeniem.

O ile sprawcy pierwszego i drugiego włamania nie zostali zatrzymani, kolejni nie mieli już tyle szczęścia. Dzięki szybkiej reakcji pracowników firmy ochroniarskiej, która monitoruje Stary Cmentarz w Tarnowie, zatrzymano dwóch mieszkańców powiatu tarnowskiego w wieku 38 i 45 lat. Obaj w chwili zatrzymania byli nietrzeźwi. Zostały przedstawione im zarzuty próby kradzieży z włamaniem do skarbony. Mężczyznom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Tadeusz Mędzelowski, członek zarządu Komitetu Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie ubolewa, że w ostatnim czasie skarbonka stała się łakomym kąskiem dla złodziei. Zaznacza jednak, że mocno go to dziwi, ponieważ znajduje się w niej bardzo mało pieniędzy. – Skarbonka opróżniana jest przez nas systematycznie, więc wewnątrz znajdują się naprawdę drobne kwoty, na pewno niewarte tego, aby narażać się złamaniem prawa. Skarbonka jest przez nas dobrze zabezpieczona. To miejsce jest również monitorowane. Podczas ostatnich prób włamania uszkodzeniu uległo zabezpieczenie przeciwdeszczowe, które sprawcy oderwali od skarbonki, aby przy pomocy drutów, gumy do żucia, patyków, miodu i kleju wyciągnąć znajdujące się tam pieniądze.
Największym problemem dla osób opiekujących się cmentarzem wcale nie są kwoty, jakie znikają w wyniku kradzieży, a czas przeznaczony na naprawę skarbonki. – Zamiast naprawiać ją ponad tydzień, w tym czasie moglibyśmy zbierać kolejne pieniądze na rzecz ratowania zabytkowej nekropolii. Dziesięć dni bez żadnych datków powoduje, że tracimy spore potencjalne dochody. Przekonaliśmy się już niejednokrotnie, że żadna „świętość” nie dotyczy złodziei. Na pewno jednak nie zrezygnujemy z takiej formy zbierania pieniędzy i będziemy w dalszym ciągu ją kontynuować – dodaje Tadeusz Mędzelowski.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o