Kto pod kim polityczne dołki kopie?

0
178
W jednym z internetowych komentarzy prezydent Roman Ciepiela sam stwierdził, że jeszcze nikogo w tej sprawie nie pozwał, ale nie wyklucza takiej możliwości
REKLAMA

Dawid Solak to 27‑latek, który pracę w magistracie zaczynał w 2009 roku od stażu w referacie ds. środków pomocowych. Pracował później w ówczesnym biurze prasowym, zajmując się m.in. współpracą z dziennikarzami, pisaniem przemówień, monitorowaniem mediów. Był jedną z trzech zatrudnionych tam osób.
– W tym zakresie współpracowałem z kolejnymi prezydentami – Ryszardem Ścigałą, Henrykiem Słomką‑Narożańskim i do wiosny 2015 roku z Romanem Ciepielą, kiedy poprosiłem o zmianę stanowiska pracy. Zrobiłem to, bo nie chciałem legitymizować swoim nazwiskiem działań, z którymi się nie zgadzam. Zajmowałem się później organizacjami pozarządowymi, a po jakimś czasie zacząłem pracować w wydziale komunikacji. Przez cały czas byłem zatrudniony na stanowisku pomocy administracyjnej, moje wynagrodzenie nie ulegało większym zmianom – mówi Dawid Solak. – Z Romanem Ciepielą dość blisko współpracowaliśmy – przez kilka miesięcy, zanim jeszcze został prezydentem, a później głównie w ramach moich obowiązków w biurze prasowym. Na początku wydawało mi się, że to rozsądny człowiek, zdolny do dialogu ponad podziałami i polityk dużej klasy o wysokiej kulturze osobistej. Miało to miejsce do pierwszych miesięcy 2015, kiedy zacząłem mieć bardzo poważne wątpliwości co do stylu polityki uprawianej przez prezydenta, którą po bliższym poznaniu zacząłem uważać za wyjątkowo brudną. Obiecywana przez Romana Ciepielę w kampanii wyborczej „nowa jakość” moim zdaniem nie nadeszła.
Kilka dni temu Dawid Solak zwolnił się z pracy na własną prośbę. Później, 6 lutego br., na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych zamieścił krótki wpis, którym wywołał burzę: „Po prawie 8 latach, na moją prośbę, rozwiązałem dzisiaj umowę o pracę z Urzędem Miasta Tarnowa. Są ludzie, którzy zgodzą się na wszystko i wszystko bezkrytycznie zaakceptują. Ja nie. Kupczenie stanowiskami, klientelizm, składanie obietnic bez pokrycia, kopanie politycznych dołków, prymitywny populizm, przedkładanie partykularnych interesów nad sprawy mieszkańców – to tylko kilka spośród wielu patologii, które widziałem od ostatnich wyborów w wykonaniu obecnego prezydenta. Aby istnieć, człowiek musi się buntować”.
Na reakcję magistratu nie trzeba było długo czekać. Jednak, co warto podkreślić, jest to reakcja w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Pojawiające się zatem informacje, m.in. o zawiadomieniu organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez posądzanie urzędu i prezydenta o działania bezprawne czy też wprost o oskarżeniu kogoś o zniesławienie prezydenta, są nadinterpretacją.
– Nie mamy żadnej wiedzy na temat spraw, o których pisał autor internetowego wpisu. Dlatego uznaliśmy, że powinna zająć się tym prokuratura. Chodzi na razie o sprawdzenie, jakie informacje posiada autor wpisu i czy informacje te mogą być podstawą do wszczęcia postępowania – wyjaśnia Daniela Motak z Wydziału Komunikacji Społecznej UMT.
W jednym z internetowych komentarzy prezydent Roman Ciepiela sam stwierdził, że jeszcze nikogo w tej sprawie nie pozwał, ale nie wyklucza takiej możliwości. Pismo skierowane do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie jest wnioskiem o podjęcie czynności sprawdzających. Prezydent Ciepiela nie kwestionuje w nim prawa byłego już urzędnika do wyrażania własnych opinii o polityce realizowanej przez włodarza miasta. Jednak z niepokojem przyjmuje sygnały o możliwości wystąpienia w magistracie „kupczenia stanowiskami”. „To sformułowanie wskazuje na posiadanie przez Pana Dawida Solaka informacji uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa przekupstwa, płatnej protekcji lub nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (art. 229‑231 Kodeksu karnego). Wobec powyższego proszę o podjęcie czynności sprawdzających w celu wyjaśnienia wątpliwości, czy w przedstawionej sprawie należy wszcząć postępowanie przygotowawcze.” – czytamy w piśmie skierowanym do prokuratury.
Dawid Solak gotów jest opowiedzieć w prokuraturze o patologiach, których miał być obserwatorem w Urzędzie Miasta Tarnowa od ostatnich wyborów samorządowych.
– Mam dowody na zaistnienie kilku sytuacji, które uważam za „kupczenie stanowiskami”. W moim przekonaniu są to działania niemoralne, nieetyczne i nigdy nie powinny mieć miejsca. Czy są jednak przestępstwem? Kwalifikację prawną zostawmy prokuraturze. Do czasu rozstrzygnięć ze strony prokuratury nie będę szerzej komentował całej sprawy – mówi Dawid Solak.
Warto jeszcze dodać, że jeśli informacje przekazywane przez Dawida Solaka nie znajdą potwierdzenia w rzeczywistości – okażą się np. bardziej jego subiektywną oceną sytuacji niż faktycznym złamaniem prawa, były już urzędnik liczyć się musi z konsekwencjami. A te to chociażby oskarżenie o zniesławienie prezydenta.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments