Kto uchybia godności urzędu…

0
105
wykroczenia
REKLAMA

Od kilku lat nie wszczynano postępowań dyscyplinarnych wobec prokuratorów tarnowskiego okręgu, także sędziowie nie odpowiadali dyscyplinarnie.
– Sędzia odpowiada za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa oraz za uchybienia godności urzędu sędziowskiego. Karami dyscyplinarnymi są: upomnienie, nagana, usunięcie z zajmowanej funkcji (np. wizytatora, prezesa, przewodniczącego wydziału), przeniesienie na inne miejsce służbowe i złożenie sędziego z urzędu – przypomina sędzia Tomasz Kozioł z Sądu Okręgowego w Tarnowie.
Dodaje, że nawet najniższa kara przekreśla praktycznie możliwości awansu na kilka lat. A surowsze (usunięcie i przeniesienie) pozbawiają sędziego przez pięć lat szeregu uprawnień – w tym do awansu, reprezentowania samorządu sędziowskiego czy powrotu na zajmowaną funkcję.
Sędzia T. Kozioł nie zgadza się z obiegowymi opiniami o bezkarności pracowników wymiaru sprawiedliwości.
– Mitem jest, że sędziowie nie ponoszą odpowiedzialności za popełnienie wykroczenia z uwagi na immunitet – owszem, nie odpowiadają w normalnym trybie postępowania wykroczeniowego, ale popełnienie wykroczenia traktowane jest jako uchybienie godności urzędu i karane dyscyplinarnie. Dla sędziego, z uwagi na to, że sprawa taka zostawia ślad w aktach personalnych, to dużo większa dolegliwość niż np. zapłacenie mandatu za przypadkowe przekroczenie prędkości – przekonuje rzecznik Sądu Okręgowego.
Bardziej niesubordynowani okazują się funkcjonariusze organu ścigania, jakim jest policja. Policjanta może ukarać komendant wyłącznie za popełnienie przewinienia polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, a przewinienie musi mieć związek ze służbą lub wykonywanymi czynnościami służbowymi.
Komenda Miejska Policji w Tarnowie nie ma jednak większych problemów ze swoimi funkcjonariuszami i pracownikami cywilnymi. Zapewnia o tym rzeczniczka KMP, Olga Lesińska‑Żabińska.
– Nasza praca oceniana jest wysoko, mamy dobry kontakt ze społeczeństwem i staramy się nie utracić zaufania społecznego. Jesteśmy też często kontrolowani przez komendę wojewódzką i NIK, a przypadki niesubordynacji należą do rzadkości.
W tym roku prowadzono dotąd w tarnowskiej komendzie dwa postępowania dyscyplinarne zakończone naganą i ostrzeżeniem o… niepełnej przydatności do służby. Jednemu z dzielnicowych policjantów np. zwrócono uwagę na nierzetelnie prowadzoną dokumentację. Przeprowadzono też dwie rozmowy dyscyplinujące, a w dwóch kolejnych przypadkach komendant uznał podwładnych winnymi, ale odstąpił od wymierzenia kary.
– Naganne zachowania funkcjonariuszy to naprawdę marginalne zjawisko, biorąc pod uwagę, że na naszą jednostkę składa się 514 etatów – zaznacza Lesińska‑Żabińska.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments