Kto zarabia na mandatach?

0
73
Kierowca tego samochodu mógłby na podstawie zdjęcia zrobionego przez naszego fotoreportera otrzymać mandat za nieprawidłowe parkowanie
REKLAMA

– Nie mamy ustalonego planu przychodów związanego z mandatami – zapewnia Jacek Pietrus, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Tarnowie. – Nie znam sytuacji, by ktoś wywierał u nas naciski w tej sprawie, rozliczał z kwot, które należałoby „zarobić” na karach.
Bez względu na to rok w rok Straż Miejska w Tarnowie inkasuje kilkaset tysięcy złotych za mandaty nałożone na obywateli. Przykładowo w 2009 roku była to kwota 250 tys., w tym roku, do końca listopada, mandaty dały przychód już 357,6 tys. zł
– Gdyby zestawić liczbę wypisanych mandatów z liczbą pouczeń, okazałoby się, że nie jesteśmy tacy restrykcyjni – mówi zastępca komendanta. – W tym roku mandatów było 3870, a pouczeń ponad 7,5 tys.
Najwięcej kar przypada na wykroczenia popełniane przez kierowców, związane przede wszystkim z niewłaściwym parkowaniem – to jest jedna trzecia wszystkich mandatów. Kary dotykają tych, którzy spożywają alkohol w miejscach publicznych, śmiecą, niszczą zieleńce, dopuszczają się nieobyczajnych wybryków. W tym roku ok. 200 mandatów wypisano osobom, które w miejscach publicznych używały słów wulgarnych. Kary płaci się, gdy nie sprząta się odchodów po swoim psie i handluje w niedozwolonym miejscu.
W wielu polskich miastach od lat trwa dyskusja, czy istnienie straż miejskich jest efektywne i ma sens. Zdania są mocno podzielone. Niektórzy uważają, że straże stosują formy represji obywateli, a ich efekty działania są nikłe do poniesionych nakładów, ale też nie brakuje opinii, że po likwidacji SM nikt nie zechce się zajmować problemami porządkowymi w gminach, często uciążliwymi dla mieszkańców.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o