Kupa problemów

0
164
psie-kupy2
REKLAMA

Problem jest stary, ale przybywa pomysłów jak mu zaradzić. Najnowsze sposoby to malowanie kup oraz patent na sitko i patyk. Na jednym z poznańskich osiedli psie odchody w barwach tęczy wywołały duże poruszenie, o sprawie zrobiło się głośno, więc można założyć, że artysta osiągnął swój cel. Podobnie jak pewien starszy pan mający problem ze schylaniem się, który połączył sitko z patykiem i tą przechodnią toaletę podtyka pieskowi na spacerze, zawartość wyrzuca do kosza, a sprzet spłukuje. Nerwy puszczają zwłaszcza mieszkańcom mieszkań na parterze, dlatego zdarza się, że ktoś wiesza na barierkach kartkę: Nie chcę kup pod moim balkonem. Z kolei w tarnowskim budżecie obywatelskim znalazła się propozycja stworzenia miejskiego wybiegu dla psów w rejonach os. Zielonego.
Co prawda część właścicieli sprząta po swoich psach, ale większość nadal uważa, że to normalne, jeśli pies załatwia się na chodniku czy trawniku.
– Płacę w tym mieście podatki, a służby miejskie są od tego, by dbać o czystość i porządek – stwierdza kategorycznie właściciel sporej wagi mieszańca spokojnie załatwiającego swoje potrzeby na skwerku przy tarnowskiej Bimie. Tymczasem sprzątanie to nie tylko kwestia estetyki i dobrego wychowania, ale i przepisów.
– Usuwanie nieczystości pozostawionych przez psy od wielu lat należy do podstawowych obowiązków ich opiekunów. W obecnym, uchwalonym w listopadzie 2012 roku „Regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Tarnowa” cały rozdział poświęcono obowiązkom osób utrzymujących zwierzęta domowe. Na przykład paragraf osiemnasty mówi wyraźnie, że osoby wyprowadzające zwierzęta są zobowiązane do posiadania woreczka do zbierania odchodów i niezwłocznego usuwania zanieczyszczeń – mówi Daniel Antoniewski z Biura Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Tarnowa.
Jednym z elementów akcji informacyjno‑edukacyjnej było umieszczenie w parkach i na zieleńcach zestawów „Psich pakietów”, składających się z dystrybutora, z którego można bezpłatnie pobrać woreczek na psie odchody, oraz pojemnika na nieczystości. Rocznie do dystrybutorów trafia ponad 150 tysięcy woreczków, jak pokazuje życie, tylko niewielka ich część służy do zbierania nieczystości. Są kradzione lub rozrzucane, a kilka dystrybutorów zostało całkowicie zdewastowanych.
Kilkakrotnie przeprowadzono także z udziałem młodzieży akcję „Q‑Pa”, podczas której zachęcano opiekunów zwierząt domowych do większej dyscypliny i dbałości o czystość ulic i trawników.
– Pomimo tych starań, a także kar finansowych grożących właścicielom zwierząt za nieusunięcie zanieczyszczeń, wciąż niestety niewielu mieszkańców jest skłonnych do sprzątania po swoich pupilach, licząc, że zrobi to ktoś inny, a trawniki osiedlowe już po kilku godzinach od dokładnego wygrabienia pokrywają się nową warstwą psich odchodów – kontynuuje Daniel Antoniewski.
Tarnowscy urzędnicy przyjrzeli się jak psie wybiegi funkcjonują w innych miastach i uznali, że nie jest to najlepsze rozwiązanie.
– Wielu właścicieli psów, zwłaszcza z terenów oddalonych od wybiegu, nie jest zainteresowanych korzystaniem z niego, występują problemy z nakłonieniem psów do załatwiania swoich potrzeb we wskazanym miejscu, zdarzają się też nieporozumienia i przypadki agresywnych zachowań pomiędzy zwierzętami. Niezależnie od odmiennych opinii na ten temat, wybieg taki jest jedną z propozycji do budżetu obywatelskiego. W przypadku, gdy pomysł zyska poparcie mieszkańców i zostanie zrealizowany, wybieg będzie traktowany pilotażowo. Wnioski oraz opinie użytkowników staną się podstawą do podjęcia decyzji o ewentualnym szerszym zastosowaniu takiego rozwiązania.Obecnie straszakiem są mandaty nakładane przez miejskich strażników. Dwa lata temu 46 osób ukarano za pozostawienie psich odchodów na skwerach i chodnikach. Rok temu 22 mieszkańców za ten sam grzech zapłaciło w sumie 2 900 zł.
Specjalny patrol, który próbuje zdyscyplinować właścicieli czworonogów, wyruszył na tarnowskie ulice w marcu, co zaskutkowało nie tylko setką pouczeń – w ciągu miesiąca strażnicy nałożyli 47 mandatów w łącznej wysokości 2 450 zł za puszczanie psów luzem oraz 15 (na kwotę 1 050 zł) za niesprzątanie po pupilach.
– Wystarczy jeden właściciel psa, który wyprowadza czworonoga dwa razy dziennie i nie usuwa odchodów, i już mamy ponad 700 nieposprzątanych kup rocznie – mówi obrazowo Jacek Pietrus, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Tarnowie. – Interwencje możemy podejmować tylko w mundurze, więc na widok strażników ci, którzy nie mają woreczków, wyciągają chusteczki higieniczne… Pomocny jest również monitoring, nic jednak nie zastąpi nawyku sprzątania po własnym psie.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o