Kwarantanna to fikcja?

0
851
Zastanawiano się, gdzie utworzyć ośrodek zbiorowej kwarantanny w Tarnowie. Najpierw była mowa o hotelu Tarnovia, ostatecznie zdecydowano się na internat Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego przy ul. Romanowicza | fot. Tadeusz Koniarz

W ubiegłym tygodniu we wszystkich powiatach w regionie zostały już wyznaczone placówki, które w najbliższym czasie będą pełnić rolę ośrodków zbiorowej kwarantanny. Ale stan niektórych obiektów wzbudza wątpliwości. Władze wybierały rozwiązania tańsze, ale czy wystarczająco bezpieczne? Okazuje się ponadto, że zdaniem służb wojewody adresy tych placówek powinny być częściowo… tajne, udostępniane tylko zainteresowanym.
Przez wiele długich dni zastanawiano się, gdzie utworzyć ośrodek zbiorowej kwarantanny w Tarnowie. Najpierw była mowa o hotelu Tarnovia przy ul. Kościuszki, ostatecznie zdecydowano się na internat Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy ul. Romanowicza.

Kiedy w minionym tygodniu chcieliśmy potwierdzić decyzję wojewody małopolskiego o wyborze obiektu, o którym już powszechnie było wiadomo, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno‑Epidemiologicznej w Krakowie powiedziała nam, że po rozmowie z rzecznikiem wojewody nie będzie mogła udzielić takich informacji. Zaskoczeni zapytaliśmy o powód tej osobliwej tajemnicy. Pani rzecznik odpowiedziała, że chodzi o to, by w określonych miejscach nie prowokować ewentualnych niepokojów społecznych.
– Każdy, kto będzie musiał skorzystać z takiego ośrodka, dowie się wszystkiego w lokalnych sztabach zarządzania kryzysowego – dodała na koniec pani rzecznik.

Wszystko jawne
Wygląda na to, że służby wojewody nie śledzą na bieżąco informacji w mediach, które już wcześniej podawały dwa adresy obiektów mogących pełnić rolę ośrodków. Nic do ukrycia nie mają także inne województwa, w których publicznie informuje się o lokalizacji centrów zbiorowej kwarantanny. Łatwo to sprawdzić choćby w sieci. Także tam można było szybko się dowiedzieć, że to internat SOSW będzie stanowił ośrodek zakwaterowania osób izolowanych w Tarnowie.
Przypomnijmy, że od 15 marca na mocy rozporządzenia ministra zdrowia każda osoba, która powraca z zagranicy do Polski, musi się poddać obowiązkowej 14‑dniowej izolacji. Jej podstawą ma być kwarantanna domowa, ale zdarza się, że z pewnych przyczyn nie jest możliwa do odbycia (np. ze względu na obecność w domu osób z grupy podwyższonego ryzyka). Zamknięte ośrodki zbiorowej kwarantanny, które muszą funkcjonować w każdym powiecie, mają być rozwiązaniem w tej sytuacji.
Jeden z tarnowskich lekarzy na wieść o tym, że to placówka SOSW przy ul. Romanowicza pełni swą nową funkcję, w rozmowie z nami wyraża obawy.

Niech nikt nie przychodzi
– Wiadomo mi, że na cztery pokoje przypada tam tylko jeden węzeł sanitarny. Jeśli w grupie ludzi korzystających z ośrodka trafi się osoba zakażona koronawirusem, pojawi się niebezpieczeństwo. Mam nadzieję, że wszystkie przebywające w ośrodkach osoby będą jak najbardziej od siebie odseparowane. Słyszałem, że w całej Polsce ze względu na koszty wybiera się lokalizacje tańsze, ale mniej bezpieczne. Zwykle są to szkolne internaty. Oby tylko na koniec nie okazało się, że koszty tych decyzji będą wielokrotnie wyższe. Istotne jest również właściwe zorganizowanie wywozu śmieci, gdyż są to odpady wysokiego ryzyka. Personel takich ośrodków musi też być odpowiednio przygotowany i wyposażony.
Ja poinformowała nas dyrekcja SOSW w Tarnowie, przyjęta została zasada, że każda wymagająca kwarantanny osoba, która zgłosi się do internatu ośrodka przy ul. Romanowicza, zostanie umieszczona w osobnym pokoju. Wszystkich pokojów jest pięćdziesiąt, w normalnych warunkach mieści się w nich do czterech łóżek.
W powiecie dąbrowskim ośrodkiem zbiorowej kwarantanny stał się budynek szkolny w Luszowicach. Marek Kopia, sekretarz gminy Radgoszcz: – Bodaj w 2009 roku, gdy opracowywano plany ochrony ludności, luszowicką szkołę wyznaczono jako obiekt specjalny, ale nie ma tam właściwych na ten czas warunków. Dzisiaj jeszcze ośrodek kwarantanny tu nie działa, bo nikt się na razie nie zgłosił, i lepiej byłoby, żeby tak już pozostało.

Wirus w łazience
O wyborze szkoły w Luszowicach wypowiedział się publicznie dr med. Zbigniew Martyka, ordynator jedynego w regionie oddziału chorób zakaźnych w szpitalu powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej.
Niedawno w Gazecie Krakowskiej mówił: „To zły wybór. W szkołach nie ma odpowiednich warunków, które gwarantować będą przebywającym tam osobom, że się nie zarażą od innych. Rozstawione przy łóżkach parawany im tego nie zapewnią, a jeden węzeł sanitarny na sto osób stanowić będzie newralgiczne miejsce, gdzie wirus będzie rozprzestrzeniał się ze zdwojoną siłą”.

Dr Martyka uważa, że najlepszymi miejscami kwarantanny byłyby hotele i pensjonaty, które mają zdecydowanie lepszą infrastrukturę i obecnie stoją niewykorzystane. Tak dzieje się w wielu innych krajach.

Widocznie jednak nie ma dość pieniędzy, by skorzystać z takiej oferty, a w gorączce stanu epidemii nad niektórymi wątpliwościami przechodzi się do porządku dziennego. Dziś funduszy potrzeba na wszystko. Samorządy nie protestują, uważając, że w sytuacji nadzwyczajnej trzeba przyjmować takie rozwiązania, na jakie stać nasze państwo, bez dyskusji.

Sami sobie
Zresztą, jak wielu uważa, tworzenie ośrodków kwarantanny poza domem rodzinnym jest już spóźnione. Rozmawiamy z mieszkanką okolic Tarnowa, która niedawno wróciła z zagranicy. Opowiada: – W tym dniu, w którym wylądowałam samolotem na lotnisku Chopina w Warszawie, pasażerowie pozostali sami sobie. Jakoś dojechałam do centrum, ale okazało się, że wiele pociągów w kierunku Tarnowa jest odwołanych. Wreszcie udało mi się wsiąść do tego, który jeszcze kursował i po kilku godzinach byłam w Tarnowie. Było późno, nie miałam co ze sobą zrobić, gdzie pójść. Wsiadłam więc do pierwszego lepszego busa, który jechał do mojej miejscowości, choć nie powinnam ani jechać busem, ani ze względu na starszą schorowaną mamę znaleźć się w domu. Musiałam jednak zaryzykować.

W powiecie tarnowskim ośrodek zbiorowej kwarantanny mieści się w internacie szkolnym ZSLiZ w Wojniczu, powiat brzeski ma dwie lokalizacje (Zaborów, dawny ośrodek zdrowia i Złota, internat SOSW), w pow. bocheńskim funkcję te przejęło schronisko turystyczne w Rozdzielu. W tym ostatnim przypadku najmniejsze sale liczą cztery, a największe jedenaście łóżek.

W całym województwie małopolskim mają działać 24 obiekty tworzące ośrodki kwarantanny pozadomowej. Powinno się w nich znaleźć 1800 miejsc. Kiedy oddawaliśmy materiał do druku, niektóre z ośrodków miały jeszcze kłopoty z naborem kadry.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o