Łazienkowe piecyki do lamusa?

0
78
Zasięg miejskiej sieci ciepłowniczej w Tarnowie powiększa się z każdym rokiem, coraz więcej rodzin korzysta też z centralnej ciepłej wody, która płynie z ciepłowni MPEC

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Tarnowie wciąż zabiega o nowych odbiorców i od lat prowadzi kampanię na rzecz tzw. ciepła systemowego, którym można objąć wybrane budynki w mieście. Czasem są to także domy jednorodzinne, opalane gazem ziemnym lub węglem.
W tym drugim przypadku mogą jednak wystąpić trudności uniemożliwiające dostęp do miejskiej sieci. „Chciałbym skorzystać z możliwości, które oferuje MPEC, ale gdy się do nich zgłosiłem tej sprawie, usłyszałem, że muszę namówić jeszcze sąsiadów, żeby inwestycja była możliwa. Mieszkam w Krzyżu” – napisał do nas jeden z czytelników.
– Przyłączanie domów jednorodzinnych do naszej sieci jest utrudnione – przyznaje Magdalena Drobot, kierowniczka Działu Sprzedaży w tarnowskim MPEC. – Spółka nie może budować przyłączy znacznie oddalonych od sieci ciepłowniczej – chodzi o wysokie koszty. Inną trudnością jest konieczność uzyskiwania zgód właścicieli innych nieruchomości znajdujących się na trasie projektowanej magistrali, którzy nie są zainteresowani ciepłem systemowym. Spółka proponuje wśród chętnych rozwiązania kolektywne, w wyniku których przyłączane mogą być całe grupy domów jednorodzinnych o zwartej zabudowie bądź budynki zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie sieci ciepłowniczych.
W tym roku MPEC planuje włączyć do swojej magistrali 15 domów jednorodzinnych – niektóre ogrzewane są węglem lub gazem ziemnym. Ale spółka poszukuje klientów przede wszystkim w budynkach wielorodzinnych – w ubiegłym roku w zasięgu sieci znalazło się kolejnych 29 budynków – przy ul. Skargi, Limanowskiego, Urszulańskiej i Narutowicza. W tym roku MPEC ma dotrzeć do ponad 40. W ciągu minionego dwudziestolecia powierzchnia mieszkaniowa i użytkowa ogrzewana przez MPEC wzrosła o połowę.
– Cały czas realizujemy również program „Centralna ciepła woda – komfort i bezpieczeństwo” – dodaje Magdalena Drobot. – Dzięki temu w mieszkaniach likwidowanych jest sporo starych piecyków gazowych, które mogą stwarzać poważne zagrożenie.
W minionym roku program zrealizowano w 64 blokach, w 2,7 tys. mieszkań z kranów leci już ciepła woda dostarczana przez MPEC. W ciągu ostatnich dziewięciu lat zmiany te objęły ok. 8,5 tys. lokali w całym mieście.
Szacuje się, że w Tarnowie znajduje się jeszcze ok. 1,3 tys. budynków, które bez przeszkód mogłyby być przyłączone do miejskiej sieci. Spółka również opracowuje koncepcję budowy magistrali ciepłowniczych na terenach, na których znajduje się zabudowa mieszkaniowa, ale które pozbawione są tej infrastruktury. O wszystkim decyduje rachunek ekonomiczny. Przeszkodą bywają też bariery natury biurokratycznej; cykl przygotowawczy w przypadku takiej inwestycji może trwać nawet do… trzech lat.
Na rozwój sieci ciepłowniczej z niepokojem może spoglądać branża gazownicza, która stara się przyciągnąć klientów na swoją stronę. PGNiG nadal promuje gaz ziemny jako paliwo tanie i ekologiczne, a dla swoich odbiorców proponuje specjalne pakiety obniżające cenę nie tylko gazu, lecz i prądu elektrycznego.
MPEC, który ze swoimi koncepcjami wchodzi w paradę gazownikom i górnikom, podkreśla z kolei, że właściciele mieszkań nie ponoszą żadnych opłat związanych z przyłączeniem budynku do ich sieci.
Ostatnie słowo należy jednak do właścicieli, którzy umieją skrupulatnie liczyć i oceniać ewentualne korzyści lub straty.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o