Mandaty skuteczniejsze niż pouczenia

0
301
straz-miejska-kontroluje-przechodniow
W 2019 roku strażnicy miejscy w Tarnowie wypisali 10,5 tys. mandatów na łączną kwotę 1 mln 175 tys. zł | Fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Zgłoszenia dotyczące nieprawidłowego parkowania oraz nieładu na prywatnych posesjach, to te najczęściej trafiające do Straży Miejskiej w Tarnowie. Okazuje się, że tarnowianie coraz chętniej rozglądają się wokół siebie, dostrzegają nieprawidłowości i korzystając np. z bramki elektronicznej, alarmują miejskich strażników. A ci coraz częściej odstępują od pouczania na rzecz mandatów i wniosków do sądu. Tylko w ubiegłym roku wypisali 10,5 tys. mandatów na łączną kwotę 1 mln 175 tys. zł.
Straż Miejska w Tarnowie funkcjonuje od 1991 roku. Na przestrzeni lat zmieniał się stan osobowy tej jednostki, jej uprawnienia i zadania. Na koniec 2019 roku Straży Miejskiej w Tarnowie zatrudnionych było 60 osób, czyli o trzech funkcjonariuszy mniej niż w roku poprzednim. A rok 2020 strażnicy rozpoczęli w gronie uszczuplonym o jedną osobę.
– Najliczniejszą grupę stanowią funkcjonariusze oddziału patrolowo-interwencyjnego, jest ich 29. Strażnicy podejmują zadania związane z realizacją interwencji na terenie Tarnowa, zarówno tych zleconych przez mieszkańców, jak i tych w ramach zaobserwowanych przez siebie, uczestniczą też we wspólnych patrolach z funkcjonariuszami Policji. Oczywiście, Straż Miejska w Tarnowie powinna być liczniejsza. Wyższe jest oczekiwanie społeczne wobec realizowanych przez nas interwencji. A tych lawinowo przybywa. Zdarza się więc czasami, że czas reakcji z naszej strony jest dłuższy niż kiedyś – mówi Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej w Tarnowie.

REKLAMA

Rekordowy wynik
W ubiegłym roku tarnowscy strażnicy przyjęli 22 tys. 88 interwencji. I jest to rekordowy wynik. Z roku na rok wpływa coraz więcej zgłoszeń związanych z nieprawidłowościami występującymi w Tarnowie. To o blisko 6 tys. więcej interwencji niż w roku 2018. Dla porównania warto podać, że w roku 2009 doliczono się niespełna 8 tys. interwencji. Czym tłumaczyć ubiegłoroczny wynik?
– Widać rosnącą aktywność tarnowian, którzy zgłaszają do nas rozmaite nieprawidłowości. Mieszkańcy wiedzą też, że każda interwencja do nas skierowana będzie załatwiona. Tarnowianie oczekują miasta spokojnego, bezpiecznego, bez utrudniających codzienne życie takich sytuacji jak niewłaściwe parkowanie. Różne są drogi przekazywania interwencji. Najczęściej telefonicznie, i to blisko 21 tys. interwencji. Coraz chętniej zgłaszający korzystają z bramki elektronicznej na naszej stronie, załączają zdjęcia czy krótkie filmy, pokazując problem, temat interwencji. Bramkę udostępniliśmy w 2015 roku i początkowo było to niewiele ponad sto zgłoszeń, a w roku ubiegłym już 850. Zauważamy też, że interweniujący mieszkańcy chcą brać udział w postępowaniu wyjaśniającym, nawet jeżeli wiąże się to z występowaniem przed sądem w charakterze świadka zdarzenia. Interwencje przekazywane do realizacji to także efekt pracy Centrum Monitoringu Miasta Tarnowa. Z każdym rokiem przybywa w mieście kamer cyfrowych, obecnie jest ich 39 – dodaje komendant Tomasik.

Kierowca z wykroczeniem
Realizując poszczególne interwencje, strażnicy ujawnili 18 tys. 558 wykroczeń. W 10 tys. 448 przypadkach sprawy zakończyły się wypisaniem mandatu karnego w wysokości od 50 do 500 zł na łączną kwotę 1 mln 175 tys. 225 zł (rok temu mandat wypisano w niespełna 4 tys. przypadków), do sądu skierowano 1911 wniosków o ukaranie, a w 6 tys. 199 sytuacjach strażnicy miejscy zdecydowali się zastosować pouczenie.
Nie będzie chyba zaskoczeniem stwierdzenie, że wykroczenia najczęściej odnotowywane przez Straż Miejską w Tarnowie to te popełniane przez kierowców.
– Kierowcy bardzo często kierują się bardziej własnym celem parkując w miejscach dla nich dogodnych, niż przepisami i konsekwencjami ich złamania. Często powtarzane sformułowania o braku miejsc do parkowania nie mogą stanowić argumentacji wyłączającej odpowiedzialność kierujących. Miejsca do parkowania są, ale to właśnie wygoda kierujących nie pozwala im na pozostawienie pojazdu w odległości dalszej niż 10 metrów od miejsca docelowego. Kierujący pojazdami nagminnie pozostawiają swoje pojazdy w miejscach zabronionych, blokując chodniki, parkując na skrzyżowaniach, zatokach autobusowych, na miejscach dla niepełnosprawnych, utrudniając ruch innym uczestnikom ruchu. Tak pozostawione samochody blokują innych kierujących, nie pozwalają na swobodne poruszanie się pieszych chodnikami. Dopytywani o przyczynę takiego zachowania, mówią, że zatrzymali się na chwilę, by kupić rurki, ciasto, odebrać suknię ślubną. Bywają przy tym aroganccy wobec strażników – mówi Krzysztof Tomasik. Tu warto dodać, że w ubiegłym roku w 8 909 stwierdzonych przypadkach wykroczeń drogowych wypisano mandaty, a do sądu skierowano 738 wniosków o ukaranie. W blisko 6 tys. spraw związanych z parkowaniem wystarczyło pouczenie.

Strażak w przedszkolu
Kilka lat temu tarnowska straż miejska zdecydowała się na bardziej restrykcyjne podstępowanie wobec osób dopuszczających się nieobyczajnych wybryków, powodujących zgorszenie w przestrzeni miasta np. leżących na ławkach, oddających mocz w miejscu publicznym.
– Brak tolerancji i inny sposób działania spowodował, że w ubiegłym roku tylko 33 osoby pouczono w zakresie tego rodzaju wykroczeń, gdy rok wcześniej 332. Strażnicy nałożyli 335 grzywien, a do sądu skierowano aż 895 wniosków o ukaranie. Sąd za każdym razem orzeka o winie i decyduje w rażących sytuacjach o osadzeniu osoby w zakładzie karnym – dodaje Tomasik.
W ubiegłoroczne działania Straży Miejskiej w Tarnowie wpisano także profilaktykę. To przede wszystkim spotkania z przedszkolakami i uczniami tarnowskich szkół.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o