Miał być pomnik, wyszła wielka awantura

0
385

Tego lata w Jaśle na Podkarpaciu odsłonięto pomnik Chrystusa Króla, licząc na to, że przyciągnie on do miasta i pielgrzymów, i turystów. Zapewne wielu pamięta, że także w Tarnowie miał powstać podobny monument, tyle że o wiele okazalszy, ale nic z tego nie wyszło. Mija właśnie 20 lat od chwili, gdy taki projekt powstał w głowie działaczy środowisk polonijnych w USA. Inicjatywa zakończyła się kompromitacją, a echa awantury na jej temat są słyszalne w Chicago do dzisiaj. O co poszło? Wiadomo. O pieniądze.

To miało być wielkie przedsięwzięcie. Takie, jakiego w Polsce jeszcze nie było. Pomnik Chrystusa Króla, wzorowany na sławnym na cały świat monumencie w Rio de Janeiro, oraz sąsiadujący z nim gmach Centrum Polonii Świata. Na Górze św. Marcina, nad Tarnowem, miała górować 80-metrowa statua Chrystusa, wszystkich zadziwiając. Projektowano, że tarnowska figura, postawiona dla upamiętnienia dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa, będzie jeszcze bardziej imponująca od brazylijskiej.
– Ten planowany rozmach od początku wydawał się niewiarygodny, zwłaszcza że inwestycja miała kosztować 17 mln dolarów! Pieniądze chciano zebrać w środowiskach polonijnych, głównie chicagowskim – o sprawie opowiada osoba, która w czasie, gdy rodziła się koncepcja, była dość dobrze zorientowana w jej szczegółach. Dzisiaj chce zachować anonimowość. – Ostatecznie, w wyniku akcji jednej z rozgłośni polonijnej, zebrano 330 tysięcy USD i przy okazji ujawniły się spory, od których zalatywał przykry smrodek.

REKLAMA

Polonijny konflikt
Pomysł budowy pomnika wyszedł od Adama Ocytko, ówczesnego prezesa Związku Klubów Polskich w Chicago, który zainicjował zbiórkę funduszy. Miała ona trwać cztery lata.
– W Tarnowie powołano specjalną fundację, której zadaniem było koordynować projekt. Na jej konto wpływały pieniądze pochodzące z Ameryki. Potem wyszło na jaw, że na opracowanie dokumentacji inwestycji i przygotowanie pola budowy wydano 600 tys. zł, ale na samo utrzymanie tarnowskiej fundacji już niewiele mniej. Tyle kosztowało wyposażenie biura i wynagrodzenia dla pracowników, sporo pieniędzy wydano na podróże do USA, Kanady, Ameryki Południowej i Australii. Tłumaczono, że fundacja musiała propagować ideę pomnika na całym świecie…
W 2008 roku Bożena Malaga-Wrona, prezes Fundacji „Millenium 2000 Pomnik Chrystusa Króla”, mówiła dziennikarzom, że po stronie działalności tejże fundacji nigdy nie było żadnych nieprawidłowości i nie spotkała się z takimi zarzutami.
Zarzut o marnotrawieniu funduszy w Tarnowie oficjalnie się nie pojawił, lecz sprawa pieniędzy uzyskiwanych ze zbiórki, z której miał powstać pomnik Chrystusa Króla, stała się zarzewiem ostrego konfliktu w środowiskach polonijnych.
– W sieci można jeszcze odnaleźć wypowiedź Adama Ocytko, który mówi o tym konflikcie, nawiązując do zebranych dla Tarnowa pieniędzy – podpowiada nasz rozmówca.

Gdzie są nasze pieniądze?
Rzeczywiście, w internecie znajduje się archiwalna rozmowa red. Jacka Chorabika (notabene tarnowianina z pochodzenia, dawnego dziennikarza krakowskiego oddziału TVP) z Adamem Ocytko, wydawcą chicagowskiego Kuriera Codziennego, która została zarejestrowana przez Telewizyjną Kronikę Polonijną w 2003 roku. Inicjator budowy pomnika w Tarnowie wtedy już utracił prezesurę w Związku Klubów Polskich w Chicago, a jego nowe władze zdecydowanie odcięły się od pomysłu wznoszenia monumentu. Przeciwnicy byłego prezesa zaczęli zadawać mu pytanie: co stało się z pieniędzmi zebranymi na pomnik w Tarnowie? Ocytko we wspomnianym materiale odpowiedział, że były one zdeponowane w dwóch amerykańskich bankach, a potem zostały przekazane na konto tarnowskiej fundacji. – Na pewno nie zniknęły – zapewniał w rozmowie z red. Chorabikiem Adam Ocytko.
Nie zniknęły, ukazało się sprawozdanie finansowe w tej sprawie, ale przeciwnicy wydawcy Kuriera Codziennego zwrócili uwagę, że z zebranej kwoty 330 tys. USD około 140 tys. wydano wyłącznie na utrzymanie fundacji.

Dam milion dolarów…
Adam Ocytko się nie poddawał, w studiu telewizyjnym przekonywał, że jego inicjatywa nie umarła, że powstaje nowy komitet budowy pomnika Chrystusa Króla i Centrum Polonii Świata w Tarnowie, na zorganizowanym pikniku zebrano ponad 5 tys. dolarów, a pewien bankier, który pochodzi z okolic Tarnowa, zadeklarował wpłatę w wysokości miliona USD…
Jak wiadomo, ani tajemniczy bankier, o ile w ogóle był, ani inni potencjalni fundatorzy słowa nie dotrzymali i inicjatywa się rozsypała. Media polonijne do sprawy powracały jeszcze przez długie lata.
Chociaż zapowiedź budowy olbrzymiego pomnika Chrystusa Króla mogła brzmieć obiecująco, od początku od inicjatywy bardzo zdecydowanie odcinała się Kuria Diecezjalna w Tarnowie. Być może wiedziała już, że wcześniej tym samym inicjatorom nie wyszła sprawa budowy podobnego monumentu w Kielcach, a może zadecydowały inne kwestie? Ówczesny biskup tarnowski, Wiktor Skworc, oznajmił, że budowa pomnika budzi poważne wątpliwości doktrynalne, a „ludzie, którzy za tym stoją, pod wieloma względami nie respektują chrześcijańskiej zasady, która głosi, że wierzący powinni zawsze myśleć i czuć wraz z Kościołem”.
Wobec inicjatywy Adama Ocytko, który odwiedził Tarnów, by poinformować o zamiarze inwestycyjnym, władze miasta też zachowywały dystans, podobnie jak Kongres Polonii Amerykańskiej.

Skala 1:100
W całej Polsce stoi 13 pomników Chrystusa Króla, w różnej formie i z różnego okresu. Do najbardziej znanego na świecie, który znajduje się w Rio de Janeiro, nawiązuje przede wszystkim monument w Świebodzinie. Na nasypie wznosi się na wysokość 36 metrów i jest bardzo popularny. Dzięki niemu Świebodzin zaistniał na religijnej i turystycznej mapie kraju. Oddany ostatnio monument w Jaśle jest znacznie skromniejszy – ma niecałe 12 metrów – i raczej nie może liczyć na wielki rozgłos.
W Tarnowie pomnik miał być gotowy w 2005 roku. Dwóch miejscowych przedsiębiorców zakupiło na Marcince grunt pod jego budowę. Niektórym śniła się światowa sława monumentu, gdyż miał być on aż dwa razy wyższy od brazylijskiego i miał stać się rozpoznawalnym symbolem Tarnowa. Powstał projekt, trwały przygotowania natury formalnej i technicznej, które pochłaniały fundusze. Co ostatecznie powstało? Artystycznie wykonany model pomnika w skali 1:100.
– Z tego, co słyszałem, ktoś napisał książkę o tym, jak nie powstał pomnik Chrystusa Króla planowany wcześniej w Kielcach – mówi nasz rozmówca. – Możliwe, że kiedyś powstanie książka o tym, jak nie wybudowano pomnika w Tarnowie. Myślę, że byłoby o czym pisać, oj, byłoby…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o