Miasto przegrywa Krakowską

0
114
REKLAMA

Historia remontu i rewitalizacji ul. Krakowskiej w Tarnowie zdaje się nie mieć końca. Od połowy listopada górny odcinek ulicy Krakowskiej naprawiają pracownicy Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych – likwidują usterki najbardziej uciążliwe i niebezpieczne dla pieszych oraz kierujących pojazdami. W międzyczasie sprawą głośnego remontu zajmował się tarnowski sąd.

REKLAMA

Miasto złożyło pozew przeciwko projektantowi przebudowy ul. Krakowskiej, uznając, że ten znacznie przekroczył termin oddania projektu.– Projektantowi wyznaczono w umowie termin złożenia dokumentacji na 31 maja 2010 roku. Tymczasem projektant przekazał do ówczesnego TZDM dokumentację projektową 6 sierpnia i 20 sierpnia 2010 roku. Ponieważ termin realizacji zlecenia przekroczono, miasto wystąpiło o uiszczenie przez projektanta kary umownej. Projektant stwierdził, że nie zapłaci, ponieważ przekroczenie terminu wynikło z nieprzewidzianych okoliczności i ze zwiększonego nakładu pracy. W 2011 roku miasto skierowało do sądu pozew przeciwko projektantowi, domagając się zasądzenia kary umownej zapisanej w umowie w wysokości ponad 19 tys. zł i stosownych odsetek – wyjaśnia sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie.
Projektant wzniósł o oddalenie powództwa, tłumacząc przekroczenie terminu zwiększeniem zakresu robót projektowych i dodatkowymi okolicznościami, na które nie miał wpływu. W trakcie postępowania sąd przesłuchał obie strony i świadków, powołał też biegłego.
Sąd po przeprowadzeniu postępowania oddalił powództwo, uznając, że miasto nie ma racji w sporze z projektantem. Zdaniem sądu, opóźnienia w projektowaniu remontu wynikały z zaniedbań samych urzędników. Według sądu, to tarnowski samorząd nie stworzył projektantowi optymalnych warunków do przygotowania projektu na czas.
– Inwestycja powinna być przez miasto lepiej przygotowana, co ułatwiłoby również prowadzenie jej na etapie projektowania. W toku postępowania sądowego stwierdzono, że dopiero po rozpoczęciu przez projektanta prac miasto wystąpiło o decyzję ustalającą lokalizację inwestycji. Tymczasem jej wydanie powinno było poprzedzić zlecenie prac projektowych. W czasie prac prowadzonych przez projektanta okazało się, że sieci kablowe będą przebiegać nie tylko po działkach należących do miasta, ale i prywatnych. To projektant osobiście zwracał się do poszczególnych osób o wyrażenie zgody na poprowadzenie sieci przez ich działki – mówi sędzia Tomasz Kozioł.
Sąd przyznał też rację projektantowi, ustalając, że do późniejszego złożenia projektu doszło z przyczyn od niego niezależnych i przez niego niezawinionych, a w znacznym zakresie do opóźnień przyczynił się inwestor, czyli miasto Tarnów.Zdaniem sądu, wielu problemów można by uniknąć przy odpowiedniej współpracy ze strony inwestora, który „planując taką inwestycję, nie podjął kroków ku jej lepszej organizacji, a tym samym skrócenia czasu jej trwania”.Sąd nie tylko oddalił powództwo, ale dodatkowo zasądził od miasta pokrycie kosztów postępowania sądowego w wysokości niespełna 5 tys. zł.
Tymczasem tarnowski samorząd zapowiada kolejny pozew, tym razem przeciwko firmie MK BUD – wykonawcy remontu ul. Krakowskiej. Miasto chce się domagać m.in. zwrotu kosztów przeprowadzonych ostatnio napraw, a także zwrotu kosztów dużego programu naprawczego dla ul. Krakowskiej, który miałby zostać opracowany i zrealizowany w przyszłym roku.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments