Miejski milion dla żużlowców. Rzecznik prezydenta Tarnowa wyjaśnia

0
64
REKLAMA

Autor podaje nieprawdziwą informację, jakoby prezydent miasta złożył obietnicę przekazania komuś milionowej kwoty. Twierdzenie, iż prezydent w jakikolwiek sposób i komukolwiek obiecał milion złotych, jest nieprawdziwe, nawet jeśli wspomniana kwota miałaby zasilać tarnowski sport, którą to dziedzinę prezydent aktywnie wspiera od początku swego urzędowania.

REKLAMA

Prezydent, pomimo wielu swoich rozlicznych kompetencji, nie może przeznaczać, obiecywać czy dysponować takimi kwotami – są to decyzje o charakterze budżetowym, a te zastrzeżone są dla rady miejskiej. Rolą prezydenta jest wspieranie tarnowskiego sportu w ramach przyjętego budżetu, również po to, by zaspokajać potrzeby mieszkańców, w tej liczbie kibiców, oraz budować wartości miasta. Mam na myśli markę miasta i jego ogólnopolską czy międzynarodową rozpoznawalność. Z tej perspektywy w sprawę, pewnie niechcący, włączyło się również TEMI, publikując na tytułowej stronie zdjęcie prowadzącego wyścig naszego zawodnika z herbem i nazwą miasta na piersi. Wierzymy, że tygodnik dociera również do fanów czarnego sportu poza granicami kraju, dla których wysokie loty „Jaskółek” nie są przecież bez znaczenia, a miasto powinno kojarzyć się z sukcesem, również sportowym. I o to w budowaniu marki miasta przecież chodzi.
Miasto wspomaga sport – to niezaprzeczalny fakt. Od 2007 aż do teraz miasto przeznaczyło na sport prawie 54 mln zł! Mowa o tym, co prawnie dozwolone i zaakceptowane przez radę, a więc m.in. o szkoleniach sportowych dzieci i młodzieży, realizacji systemu rozgrywek międzyszkolnych w ramach Szkolnego Związku Sportowego, realizacji sportowych ferii i wakacji, inwestycjach i remontach obiektów sportowych, w tym także modernizacji Stadionu Miejskiego, dotacjach dla klubów sportowych, organizacji sportowych imprez miejskich o znaczeniu ponadlokalnym czy realizacji systemu stypendiów sportowych i nagród.
Za pozytywny natomiast efekt artykułu uznać należy fakt rozpoczęcia publicznej dyskusji na temat funkcjonowania i finansowania dyscypliny sportu, która w Tarnowie ma ponad półwieczną tradycję i jako jedyna gromadzi tysiące kibiców. Patrząc na tylko ten fakt, można wysnuć wniosek, że liczba osób akceptujących pomoc miasta dla żużla jest naprawdę pokaźna. Ze strony mieszkańców – kibiców żużla, padały nawet bowiem w przeszłości zarzuty pod adresem władz miasta, że finansowe wsparcie tej dyscypliny jest zbyt małe. Ba, podawano nawet przykłady innych „żużlowych” miast, które asygnowały znacznie większe środki na utrzymanie swoich sekcji.
Polityką prezydenta było do tej pory mocne wspieranie sportu dzieci i młodzieży, pozostawiając główny ciężar finansowania sportu zawodowego komercyjnym sponsorom. Zaintrygowani jednak zamieszczonym artykułem, sądzimy, że być może trzeba na powrót przeprowadzić dyskusję na temat priorytetów miasta w tej materii. I wcale nie wykluczamy, że zapotrzebowanie społeczne będzie takie, aby żużel mógł liczyć na więcej ze strony kasy miejskiej. Liczymy zatem na konstruktywne głosy w tej kwestii.

Ze sportowym pozdrowieniem
Dorota Kunc‑Pławecka
Rzecznik prezydenta Tarnowa

Od redakcji

Pani rzecznik bardzo ładnie zareklamowała wspomaganie przez miasto sportu dzieci i młodzieży, natomiast prześliznęła się tylko nad podstawowymi pytaniami zawartymi w naszym tekście: czy w mieście nie ma innych, bardziej istotnych potrzeb, na które warto wydać publiczne pieniądze; czy miasto powinno finansować prywatną spółkę? Bo niczego w rzeczywistości nie zmienia fakt, że żużlowa spółka dokonała statutowych zmian, aby móc brać pieniądze od samorządów.
Natomiast cieszy nas miejskie zaproszenie do dyskusji na ten temat. Liczymy na opinie naszych Czytelników.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o