Mniej ślubów, mniej dzieci, więcej rozwodów i zgonów

0
121
fot. Tadeusz Koniarz

Urząd Stanu Cywilnego w Tarnowie podsumował miniony rok. Dane statystyczne pokazują, że młodym nie spieszy się na ślubny kobierzec, nie wszystkie pary myślą o powiększeniu rodziny, gwałtownie spadła liczba ślubów konkordatowych. Wolimy się rozwieść, niż wnieść sprawę do sądu o orzeczenie separacji od stołu i łoża. Wśród imion już niemodnych, bo nadanych tylko jeden raz w ciągu całego roku znajdziemy między innymi Marka, Jerzego, Krystynę i Ewelinę.

Jak wyglądał rok 2019 w liczbach? – Zarejestrowaliśmy 2 303 akty urodzeń, to o 65 mniej w porównaniu z rokiem 2018. W tym są 472 wpisy dzieci urodzonych za granicą. Nie mamy informacji, ile faktycznie dzieci zameldowanych zostało w Tarnowie – wyjaśnia Beata Idziniak, kierowniczka tarnowskiego Urzędu Stanu Cywilnego.
Takie dane posiada Edyta Wawryka, zastępczyni dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Tarnowa. Okazuje się, że w minionym roku zarejestrowano w magistracie 814 urodzeń, w 2018 roku – 885, a w 2017 – 904. Ta liczba systematycznie spada, w przeciwieństwie do zgonów. Tych urzędnicy odnotowali w ostatnich dwunastu miesiącach, w samym tylko mieście – 1 200, w roku wcześniejszym – 1 177 i jeszcze wcześniejszym – 1 080.
Wracając do Urzędu Stanu Cywilnego, który obejmuje swoim zasięgiem miasto oraz gminę Tarnów, to wystawił on łącznie 1 923 akty zgonów. – Tych zgonów na pewno będzie coraz więcej, bo w Tarnowie mieszka dużo starszych osób. To wynik wyżu powojennego – przyznaje szefowa USC. Według danych Głównego Urzędu Statycznego tuż po II wojnie światowej w Polsce rodziło się prawie trzy razy więcej dzieci niż umierało. W 1956 roku na jeden zgon przypadały trzy urodzenia, jeszcze w stanie wojennym nieco ponad dwa. W 2018 roku – ledwie 0,94.
Związek małżeński zdecydowały się zawrzeć 762 pary, to z kolei o 88 mniej niż w 2018 roku. Ślub cywilny wybrało 277 par (rok wcześniej 282), a konkordatowy 359 (poprzednio 445). Podaną liczbę dopełnia 126 wpisów z aktów zagranicznych. Dotyczą one osób, które zawarły związek małżeński poza granicami kraju, znaczną przewagę mają tu Stany Zjednoczone Ameryki i Wielka Brytania. Powód takiego zgłoszenia często wiąże się z potrzebą wymiany paszportu lub dowodu osobistego. – Zaskoczył nas dosyć gwałtowny spadek, jeśli chodzi o śluby konkordatowe. Było ich aż o 86 mniej – podkreśla Beata Idziniak.
Odnotowano 293 rozwody (więcej o 13). I dziewięć separacji orzeczonych przez sądy w różnych częściach kraju a dotyczących małżonków, którzy miłość i wierność ślubowali sobie właśnie w Tarnowie kilka, kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu. Na tyle rozstań jeden przypadek sądowego zniesienia separacji, to niewiele. Według polskiego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego małżeństwo może być unieważnione konstytutywnym wyrokiem sądu. To rzadkie sytuacje, ostatni taki przypadek miał miejsce w Tarnowie 14 lat temu.
Julia i Szymon – te imiona tarnowianie wybierali najczęściej. Rok temu liderami byli… Julia oraz Antonii, a dwa lata wcześniej Zuzanna i Jakub. Imię Julia nadano 54 dziewczynkom, Zuzanna – 42, Amelia – 33, Zofia – 32, Emilia – 29, Oliwia – 28, Maja – 27, Hanna – 27, Milena – 26 i Lena – 25. Najpopularniejsze imiona chłopięce to: Szymon – nadane 46 razy, Jakub – 44, Antoni – 36, Filip – 32, Aleksander – 31, Jan – 31, Kacper – 29, Mikołaj – 29, Michał – 24, Marcel – 24. Poza pierwszą dziesiątką znaleźli się: Gabriela, Aleksandra, Franciszek, Nikodem, Wojciech i Igor. Imiona wymienione poniżej nadano tylko raz: Dagmara, Angelika, Anastasia, Krystyna, Ewelina, Olga, Nicola, Noemi, Sabrina oraz Jędrzej, Jerzy, Daniel, Marek, Kasper, Cyprian, Remigiusz, Jeremi, Izajasz i Bruno.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o