Możliwe przymrozki u plantatorów. Sorki, taki mamy klimat.

0
wiosna
Możliwe przymrozki w najbliższym czasie| fot. Dawid Drwal
REKLAMA

Wiosenne przymrozki już raz okazały się zgubne dla polskich plantatorów, a  kolejna fala chłodu zbliża się nieubłaganie. „Jeżeli przyjdą przymrozki będzie jeszcze gorzej, a już jest źle. Niektóre sady są całkowicie puste” – alarmuje Krzysztof Czarnecki, sadownik spod Mszczonowa (dla WP.PL).

W ostatnim tygodniu kwietnia Polskę nawiedziły ujemne temperatury, a niektóre regiony, jak okolice Wrocławia, zanotowały nawet -8 stopni Celsjusza. Teraz Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed kolejną nadciągającą falą przymrozków. Bartłomiej Milczarek ze Stowarzyszenia Polskich Plantatorów Borówki podkreśla, że „kwiaty są w pełni kwitnienia a młode owoce są szczególnie narażone (na mróz – red.)”. Plantatorzy są zgodni – „przymrozek trwający od 4 do 5 rano nie wyrządzi większych szkód. Jeżeli mróz chwyci jednak np. o godzinie 19 i potrwa przez całą noc, sytuacja będzie diametralnie inna”.

Przymrozki trwające wieczorem i przez noc mogą spowodować katastrofalne skutki. „Straty sięgają 60-70 proc., a możliwe, że finalnie okażą się jeszcze większe” – tłumaczy Czarnecki. Komisje szacujące zniszczenia potrzebują miesięcy na ocenę sytuacji, a efekty przymrozków nie zawsze są widoczne od razu.

Łukasz Cielma, sadownik, podzielił się pod koniec kwietnia dramatycznymi nagraniami zniszczeń. „Wszystko przemarzło. Mogę to oficjalnie powiedzieć. To był najgorszy możliwy scenariusz – mróz w takiej fazie” – donosił. Inni sadownicy także wyliczają straty – z północnej Wielkopolski do powiatu skierniewickiego – zaznaczając, że w wielu przypadkach nie pozostało dosłownie nic.

REKLAMA (2)

Straty te będą miały daleko idące konsekwencje dla rynku. „Borówek, czereśni i truskawek, które wymarzły, już w tym roku nie będzie” – informuje Czarnecki. Plantatorzy, którzy nie zabezpieczyli się ubezpieczeniem, będą musieli czekać na zyski aż do następnego roku.

REKLAMA (3)

Konsumenci również odczują skutki tej klęski. „Najprawdopodobniej będzie drożej niż w ubiegłym roku. W górę pójdą także ceny importowanych owoców, bo przymrozki występowały również za granicą” – wyjaśnia Czarnecki

 

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze