Na zawsze za kratki

0
145
REKLAMA

Dziś kary śmierci nie ma już prawie w żadnym kraju Europy, z wyjątkiem Białorusi (gdzie jest orzekana i wykonywana), Rosji (moratorium) i Łotwy, gdzie grozi tylko za zdradę i przestępstwa wojenne. W polskim systemie prawnym nie obowiązuje od 1998 roku, ostatnią egzekucję przez powieszenie wykonano w krakowskim więzieniu w 1988. Niedługo po tym wprowadzono moratorium, czyli wstrzymanie egzekucji, zaś abolicja nastąpiła w lipcu 1997.
Obecnie w naszym kraju najsurowszą karą jest dożywotnie pozbawienie wolności dla sprawców, którzy w chwili popełnienia przestępstwa mieli ukończone 18 lat. Skazany może ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 25 latach odsiadki – okres próby trwa 10 lat. Ponadto, sąd może ustanowić surowsze ograniczenie do skorzystania z warunkowego przedterminowego zwolnienia, np. 30 lub 40 lat.
W polskich więzieniach odsiaduje obecnie karę dożywocia ok. trzysta osób, są wśród nich dwie skazane w ostatnich latach przez Sąd Okręgowy w Tarnowie.
– To zabójczyni ośmioletniej dziewczynki i jeden z morderców taksówkarza – sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik tarnowskiej Temidy przypomina dwie makabryczne zbrodnie, które wstrząsnęły opinią publiczną.
Sześć lat minęło od zabójstwa ośmioletniej Madzi – 40‑letnia sprawczyni została skazana na dożywocie, ten wyrok podtrzymał w 2010 Sąd Apelacyjny w Krakowie. Została zatrzymana w marcu 2006, gdy pchała przed sobą wózek dziecięcy. Wystawały z niego buciki, całość była szczelnie owinięta zasłoną. Policjanci powiadomieni o podejrzanie zachowującej się kobiecie dokonali makabrycznego odkrycia. W dziecięcym wózku leżały pod przykryciem zwłoki poszukiwanej od wielu godzin Madzi, dziewczynka miała posiniaczoną szyję i twarz. Jak się okazało, została uduszona najprawdopodobniej przy użyciu pętli z firanki.
Zabójczyni nie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego uprowadziła obce sobie dziecko i pozbawiła je życia – działała w warunkach recydywy i w trakcie odbywania przerwy w karze. W 2003 została zamknięta w Zakładzie Karnym w Nisku, gdzie odsiadywała wyrok za pierwsze zabójstwo. W procesie poszlakowym została skazana na 12 lat więzienia, była oskarżona o zamordowanie z zazdrości 20‑letniej dziewczyny, która przyjaźniła się z jej partnerem. Zwabiła rywalkę do swojego mieszkania w jednym z tarnowskich bloków i śmiertelnie pobiła, a zwłoki ofiary podpaliła w windzie. W trakcie odbywania kary, skarżyła się, że jest prześladowana w więzieniu i molestowana. Stan jej zdrowia psychicznego nie był najlepszy, na co mogło mieć wpływ m.in. zamordowanie jej 11‑letniego syna. Od października 2004 przebywała na wolności, sąd udzielił jej przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności ze względu na stan zdrowia. Przerwa była kilkakrotnie przedłużana aż do zatrzymania w marcu 2006, kiedy dokonała drugiej zbrodni.
Cztery lata później doszło do kolejnego okrutnego zabójstwa z premedytacją, tym razem ofiarą dwóch przestępców był taksówkarz. Tarnowski sąd nie dostrzegł żadnych okoliczności łagodzących dla sprawców o bogatej przeszłości kryminalnej, karanych wcześniej za kradzieże i oszustwa. Resztę życia za kratkami spędzi Marcin Sz., jego kompan Przemysław Z. usłyszał wyrok 25 lat. Sąd zdecydował ponadto, że skazany na dożywocie mężczyzna będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po 30 latach.
Bandyci pozbawili życia, bo potrzebowali pieniędzy – od początku zakładali, że zamordują swoją ofiarę. Ich wybór padł na 61‑letniego taksówkarza, który jeździł kilkunastoletnim mercedesem – zamówili wieczorny kurs do Wierzchosławic i tam zaatakowali kierowcę. Jeden z napastników złapał go od tyłu, drugi wbił mu nóż w szyję. Ranny usiłował się bronić, ale bezskutecznie. Bandyci zadali mu 33 ciosy nożem w szyję, głowę, klatkę piersiową. Zmarł z wykrwawienia. Zmasakrowane ciało pozostawili w śniegu i odjechali skradzionym samochodem, już następnego dnia zostali zatrzymani przez policję.
Od zniesienia kary śmierci w Polsce przed tarnowskim sądem zapadły dotąd dwa wyroki dożywotniego pozbawienia wolności. – Dożywocie to najsurowszy wyrok orzekany, gdy brak jakichkolwiek okoliczności łagodzących – zaznacza sędzia karnista, Tomasz Kozioł. W ostatnich 10 latach sprawcy ośmiu innych morderstw zostali skazani na kary 25 lat więzienia. – Sędziowie wymierzający kary za zabójstwa biorą głównie pod uwagę stopień szkodliwości społecznej czynu (w tym brutalność, okrucieństwo itp.), stopień zawinienia (badana jest tu m.in. poczytalność) i okoliczności dodatkowe. Wśród nich wcześniejszą karalność sprawców, szczere przyznanie się do winy, wyrażenie skruchy, gotowość zadośćuczynienia itp. – tłumaczy sędzia.
Główny sprawca morderstwa na tarnowskim taksówkarzu nie prosił o wybaczenie, nie wyraził żadnej skruchy i sąd nie miał wątpliwości.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o