Nauczyciele się sądzą

0
89
sad nauczyciele
REKLAMA

W maju dyrektorzy szkół przygotowali arkusze organizacyjne na nowy rok szkolny i już wtedy było wiadomo, kto straci cały lub część etatu. Przyszłość planowano ostrożnie, wiedząc, że zmienia się podstawa programowa i że do szkół może zgłosić się mniej uczniów niż rok wcześniej. Przypuszczenia potwierdziły się. Około 170 tarnowskich nauczycieli po wakacjach nie będzie miało dokąd wrócić, chyba że dodatkowy sierpniowy nabór do szkół ponadgimnazjalnych okaże się wyjątkowo dobry. Ale to wersja dla tych, którzy wierzą w cuda. Z końcem wakacji co najwyżej można dopełnić istniejące klasy, ale o stworzeniu nowego oddziału nie ma co marzyć.
– Licząc od maja, wpłynęło do nas 29 spraw skierowanych przez nauczycieli. Porównując z latami poprzednimi, jest to duża liczba – mówi Anna Sulimka, przewodnicząca Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Tarnowie. – W 99 proc. przypadków chodzi o sprawy związane z wypowiedzeniami z pracy. Z reguły nauczyciele są zwalniani na podstawie artykułu 20. Karty Nauczyciela. Zgodnie z tym zapisem dyrektor szkoły w razie zmian organizacyjnych, powodujących zmniejszenie liczby oddziałów lub zmiany planu nauczania – uniemożliwiających dalsze zatrudnienie nauczyciela, może rozwiązać z nim stosunek pracy. Wnioski o przywrócenie do pracy złożyli przed tarnowskim sądem nauczyciele uczący różnych przedmiotów (przeważają jednak języki obce – angielski i niemiecki, oraz wychowanie fizyczne). Ich staż pracy też jest bardzo różny, są w tej grupie pedagodzy z dwuletnim, ale też kilkunastoletnim doświadczeniem. Są też tacy, których staż przekracza 20, a nawet 30 lat. Poszli do sądu zdesperowani, bo wiedzą, że nowej pracy w szkolnictwie nie znajdą.
Sąd bierze pod uwagę wszystkie okoliczności, analizuje nawet arkusze organizacyjne szkoły. Jeśli na przykład stwierdzi, że było kilku nauczycieli typowanych do zwolnienia, a dyrektor szkoły, dokonując wyboru, zastosował złe kryteria, to ma obowiązek zwolnioną osobę do pracy przywrócić. Te kryteria to między innymi: kwalifikacje, dodatkowe uprawnienia, staż, absencje chorobowe, może to być także ogólna ocena pracy przekazana przez przełożonego. W niektórych przypadkach strony godzą się na to, by odroczyć sprawę do września, ponieważ znane będą wówczas wyniki sierpniowego naboru i dodatkowi uczniowie mogą oznaczać dodatkowe godziny lekcyjne do zagospodarowania. Jeżeli natomiast sąd uzna, że podstawa prawna zwolnienia była prawidłowa, podobnie jak kryteria, oraz że rzeczywiście spadła liczba oddziałów, to powództwo oddala.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o