Nie ma pieniędzy na grę w wyższych ligach

0
71
REKLAMA

Piłkarze Unii Tarnów otrząsnęli się już z korupcyjnej afery i pomimo braku strategicznego sponsora sportowo radzą sobie bardzo dobrze. Po zwycięstwie z Lubaniem Maniowy 4:0 są o krok od awansu do II ligi. Ale radość z kolejnych wygranych i pozycji lidera w tabeli mąci sytuacja finansowa klubu. Zawodnicy od jakiegoś czasu nie otrzymują stypendiów oraz premii za mecze. Zaległości są coraz większe, a tu trzeba szykować nowy, większy budżet na II ligę. – Ten zespół warto wesprzeć, bo tworzą go prawie w stu procentach nasi wychowankowie, którzy uczęszczali lub uczęszczają do klas sportowych tarnowskich szkół. Trenują, grają i wygrywają, choć nie mają pewności, czy kiedykolwiek dostaną za to pieniądze. Nie oszczędzają się jednak, bo są dumni, że mogą coś zrobić dla swojego miasta – przekonuje kierownik sekcji piłkarskiej ZKS Unia, Marcin Ćwikliński.
Uzyskać licencję na grę Unii w II lidze będzie trudno, bo należy mieć uregulowane kwestie finansowe z piłkarzami, to tylko część większego problemu, bo trzeba będzie dysponować dużo większym budżetem – będą choćby dużo dalsze wyjazdy na mecze. Bez miliona złotych do drugiej ligi nie ma się co wybierać. – W awansie jednak upatrujemy szansy, bo może do sponsorowania drugoligowego zespołu uda się kogoś przekonać, skoro na trzecią ligę nie było chętnego… – ma nadzieję M. Ćwikliński. – Może wreszcie władze miasta dadzą się przekonać, że warto się reklamować przez piłkę nożną, kochaną na świecie prawie przez wszystkich… Chodzimy i szukamy, prowadzimy szereg rozmów.
Siatkarze Tarnovii wygrali turniej barażowy i weszli do III ligi. Feta była jednak bardzo krótka, bo wkrótce dostali wiadomość, że klubu nie stać na utrzymywanie męskiej siatkówki na poziomie trzeciej ligi. – Rozmawiamy z miastem, rodzice na własną rękę szukają sponsorów, ale jest bardzo ciężko – przyznaje trener siatkarzy Tarnovii, Andrzej Łoś.
Obliczono, że na grę w III lidze trzeba mieć co najmniej 45 tys. zł. – Mają wzrosnąć stawki sędziowskie, a przecież też odpowiednio musimy przygotować się do rozgrywek, bo nie możemy wystartować i się skompromitować – mówi trener.. – Na razie w planach mamy wyjazd na obóz za własne pieniądze, bo szkoda, aby się to wszystko rozleciało. Wiary nie tracimy. Ale jak długo tak można działać?
Innym problemem jest hala, bo w tej przy ul. Bandrowskiego trzecioligowych pojedynków siatkarskich rozgrywać się już nie da. W grę wchodzi parkiet w Domu Sportu, którego wynajęcie najmniej kosztuje, ale czy Tarnovia – ze względu na animozje jej kibiców z kibicami Unii – mecze powinna rozgrywać w Mościcach?
Piłkarze ręczni Controll Processu Tarnów awansowali do I ligi. Nie są jednak pewni, czy dotychczasowy sponsor przedłuży w nimi umowę i da więcej pieniędzy, bo gra na zapleczu ekstraklasy więcej będzie kosztować. W drugiej lidze Controll Process wsparł drużynę 300 tys. zł, na następny sezon trzeba dysponować kwotą około pół miliona złotych.
Szczypiorniści mogą też mieć problem z miejscem do rozgrywania meczów w roli gospodarza, bo miasto chce wydzierżawić halę „Jaskółka”. Na razie nie wiadomo, kto wystartuje w przetargu i weźmie pod opiekę obiekt. Nie wiadomo więc, czy i na jakich warunkach działacze dogadają się z ewentualnym dzierżawcą.
Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta Tarnowa, czy zamierzają w jakiś sposób pomóc klubom, których drużyny uzyskały awanse do wyższych klas rozgrywkowych, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o