Nie ma przejścia pod wiaduktem

0
75
Warunki uniemożliwiają zorganizowanie bezpiecznego przejścia przez teren budowy – stwierdzili przedstawiciele kolei i zaproponowali okolicznym mieszkańcom… wożenie swoim autobusem

Niepokoją się też, że idący do szkół uczniowie będą wybierać niebezpieczną trasę wiodącą przez tory. Obawy mieszkańców podziela miasto, żądając od PKP bezwzględnego przywrócenia przejścia dla pieszych.
W czerwcu ruszyła przebudowa wiaduktu nad ul. Gumniską. Jeszcze do niedawna piesi mogli przechodzić pod modernizowanym wiaduktem prowizorycznym przejściem, jednak ostatnio kolejarze zlikwidowali kładkę, a pod wiaduktem nagromadziło się kilka ton gruzu. Droga do pobliskiego sklepu czy poczty wydłużyła się o blisko dwa kilometry, mieszkańcy dzielnicy boją się, że uczniowie idący do szkół będą wybierać drogę na skróty przez tory. Na dodatek o obejściach wiaduktu informują słabo widoczne informacje przyklejone na siatkach ogrodzeń.
Niepokój mieszkańców podzielają pracownicy Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, przekonując, że zmiana przebiegu trasy dla pieszych w pobliżu przebudowywanego wiaduktu wymagała zatwierdzenia projektu organizacji ruchu, co nie zostało uczynione. Dlatego miasto podtrzymuje stanowisko, że zmiany zostały wprowadzone w sposób nieupoważniony.
– Prowadziliśmy rozmowy z Polskimi Liniami Kolejowymi i wykonawcą prac, które potwierdzały, że ruch pieszy przez wiadukt miał być zachowany przez cały czas realizacji inwestycji. Później z uwagi na konieczność wyburzenia starego wiaduktu wyraziliśmy zgodę na zamknięcie przejścia, ale pod pewnymi rygorami: miało to nastąpić wyłącznie w wakacje, podczas rozbiórki, a czas zamknięcia powinien być skrócony do minimum. Dodatkowo miał być opracowany projekt organizacji ruchu, przewidujący obejścia dla pieszych innymi trasami. Dokument winien być nam przedstawiony i przez nas zatwierdzony – wyjaśnia Artur Michałek, kierownik Działu Organizacji Ruchu w Zarządzie Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Wymogi nie zostały dopełnione, dlatego ZDiK przeprowadził kontrolę na miejscu inwestycji i powiadomił o sytuacji Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
– Dodatkowo wystąpiliśmy do wykonawcy prac o przywrócenie stanu istniejącego przed zamknięciem przejścia dla pieszych – mówi Artur Michałek.
Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe potwierdza, że z powodu rozbiórki dawnego wiaduktu konieczne było czasowe wstrzymanie ruchu pieszych.
– Warunki i praca ciężkich maszyn uniemożliwiają zorganizowanie bezpiecznego przejścia przez teren budowy. Dążymy do tego, by poza okresem realizacji prac szczególnie niebezpiecznych zapewnić czasowo – gdy tylko będzie to możliwe – ruch pieszych również podczas robót. Przewidujemy, że prace szczególnie niebezpieczne zakończą się na przełomie września i października. Do tego czasu wykonawca zobowiązany jest przygotować projekt organizacji ruchu i wypracować rozwiązanie umożliwiające przeprowadzenie przejścia dla pieszych podczas dalszych robót.
Nowy wiadukt nad ul. Gumniską będzie miał dwa pasy ruchu o szerokości 4,5 m, a komunikację pieszym i rowerzystom ułatwią dwa ciągi pieszo‑rowerowe, mające po 3 metry. Otwarcie ruchu samochodowego pod wiaduktem kolejarze przewidzieli na koniec tego roku.
W przyszłości miasto planuje wybudowanie połączenia ul. Gumniskiej z nowym rondem na al. Tarnowskich oraz do skrzyżowania ul. Lwowskiej i Orkana.
– Wymaga to jednak skomplikowanych rozwiązań projektowych oraz bardzo trudnych i kosztownych inwestycji, które na pewno do 2020 roku nie będą zrealizowane, ponieważ trzeba przekraczać tory kolejowe i wiadukty – przyznaje Krzysztof Madej, główny planista w ZDiK.

REKLAMA

* * *

W miniony czwartek przedstawiciele kolei podczas spotkania z przedstawicielami ZDiK nie zgodzili się na ponowne otwarcie prowizorycznego przejścia dla pieszych pod przebudowywanym wiaduktem. W zamian zaproponowano uruchomienie bezpłatnej linii autobusowej, która ma przewozić mieszkańców z jednej strony torów na drugą.
Zarząd Dróg i Komunikacji zgodził się na takie rozwiązanie, choć przewidziana trasa będzie dość długa, prowadząc ulicą Gumniską, Mostową, Starodąbrowską, Lwowską, Okrężną aż do Braci Saków. Zaplanowano też przystanki, z których będą mogli skorzystać pasażerowie. Ponadto nadal będzie obowiązywało obejście placu budowy bocznymi uliczkami.
Tarnowska „drogówka” już poprosiła firmę wykonującą prace o wyjaśnienia dotyczące braku oznakowania terenu budowy. W przypadku potwierdzenia się nieprawidłowości wykonawcy grozi grzywna.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o