Nie „mrugać”, bo…

0
118
znak-fotoradar
REKLAMA

Kampania „Nie ostrzegaj, bo nie wiesz, kogo ostrzegasz” ma zniechęcić kierowców do „mrugania” światłami w celu poinformowania innych użytkowników ruchu o kontroli drogowej. Inicjatorzy akcji tłumaczą, że dając znak pozostałym kierowcom, można pomóc uniknąć odpowiedzialności osobie prowadzącej pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Może to być też złodziej, który ukradł czyjś samochód, albo ktoś poszukiwany listem gończym.
– Skoro społeczeństwo oczekuje wzrostu bezpieczeństwa, to nie powinno ostrzegać się przed stojącym na trasie radiowozem – argumentują policjanci.
Co na to funkcjonariusze tarnowskiej „drogówki”? Nadkomisarz Zofia Kukla, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Tarnowie, twierdzi, że taka kampania jest potrzebna. Mówi, że tarnowscy kierowcy ostrzegają się nawzajem przed policyjną kontrolą. „Mrugają” światłami, rysują na szybie kółko lub używają CB radia.
A przecież policyjne kontrole są dla ich bezpieczeństwa. Funkcjonariusze „drogówki” nie stoją na poboczu dla zabicia czasu lub po to, by wlepić jak najwięcej mandatów. Są tam, by zwracać uwagę na zachowania godzące w bezpieczeństwo użytkowników dróg – mówi nadkomisarz Kukla.
Trzeba też wiedzieć, że nadużywanie świateł na drodze jest karalne.
– Za korzystanie ze świateł drogowych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami grozi 200 złotych mandatu – dodaje Zofia Kukla. Takie zachowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku, bo „mrugając” światłami nocą, możemy „oślepić” innego kierowcę.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments