Niejasności wokół renowacji kirkutu

0
191
Po przeprowadzeniu kontroli końcowej będzie można określić, czy w ramach modernizacji cmentarza doszło do nieprawidłowości | fot. Tadeusz Koniarz
REKLAMA

Opinia publiczna interesuje się wciąż okolicznościami towarzyszącymi, zakończonej w połowie tego roku, renowacji cmentarza żydowskiego w Tarnowie. Pieniądze na ten cel zdobył Komitet Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie, któremu prezesuje Adam Bartosz. Dzisiaj pod jego adresem padają różne zarzuty i mnożą się wątpliwości, o czym pisaliśmy już w TEMI. Część z nich dotyczy samego finansowania remontu kirkutu przy ul. Szpitalnej, który kosztował około trzech milionów złotych.

REKLAMA

Komitet, prowadzący renowację tarnowskiego kirkutu, otrzymał dotację unijną z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego w kwocie ok. 2,2 mln złotych. Resztę, czyli wkład własny wynoszący ponad 800 tysięcy złotych zebrał Komitet z pomocą między innymi „przyjaciół, sympatyków, tarnowian z całego świata”. Zapytaliśmy Adama Bartosza, kto konkretnie wspierał jego starania.

Wisi na mnie weksel

– Uczyniliśmy to mając do pomocy kolegów emerytów i muzealną księgową, która przez kilkanaście lat wcześniej prowadziła nasze finanse bez grosza wynagrodzenia. Podołaliśmy. W trybie grantów pomogli finansowo minister kultury i prezydent Tarnowa, a austriacki Czarny Krzyż refundował konserwację grobów wojennych. Pomogli też przyjaciele przedsiębiorcy, znajomi. Wsparli nas ci, którzy zastrzegli sobie anonimowość, bo boją się, że pomagają Żydom. A oni mają firmy i obco brzmiące nazwiska… – wyjaśnia prezes Komitetu Opieki nad Zabytkami Żydowskimi. – W ubiegłym roku sześcioro z nas kwestowało na cmentarzu katolickim, zbierając na renowacje żydowskiego cmentarza. Na pewno pierwszy taki przypadek w historii kraju. Sprzedajemy na aukcji, w czasie święta Chanuki obrazy darowane nam przez przyjaciół artystów. Sprzedajemy w czasie naszych imprez książki z naszych bibliotek. Codziennie spędzam co najmniej godzinę przy komputerze żebrząc o wsparcie, gdzie tylko potrafię. W 2018 pożyczyłem Komitetowi 50 tysięcy, a mój zastępca 30 tys. zł, aby zapewnić płynność finansową – te kwoty zostały już rozliczone. Do dziś w obrocie Komitetu znajduje się jeszcze ponad 120 tysięcy złotych mojej prywatnej gotówki, którą pożyczyłem (bez odsetek) na kilkanaście miesięcy. Wisi na mnie weksel na ogromną sumę, przewyższający mój majątek. Te pieniądze rozliczone będą po bilansie całego projektu, a więc koło marca/kwietnia 2020.
Prezes Bartosz nie kryje rozgoryczenia i żalu wobec Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie i jej przewodniczącego Tadeusza Jakubowicza, który niedawno cofnął mu pełnomocnictwa dotyczące prowadzenia prac remontowych i zarządzania tarnowskim kirkutem. Stało się tak podobno na skutek tysiączłotowego mandatu wystawionego przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków za brak ważnego pozwolenia konserwatorskiego na prowadzenie remontu, które wygasło w 2018. Mandat zapłacił A. Bartosz z własnych pieniędzy przyznając się do tej winy, ale nie może zrozumieć i zaakceptować kategorycznej decyzji żydowskiej gminy. A także braku jej zainteresowania postępem prac na kirkucie.
– W ciągu ponad dwóch lat prac na cmentarzu nie zainteresował się Pan tym w stopniu najmniejszym. Moje kilkanaście pism z prośbą o wizytę, konsultację, poradę, z informacją o kolejnych etapach prac pozostawiał Pan bez odpowiedzi! Ani raz Pan nie spojrzał za bramę cmentarną… – pisze w liście do przewodniczącego Jakubowicza.

Żydowska gmina milczy

W związku z pojawiającymi się wątpliwościami dotyczącymi przebiegu renowacji żydowskiego cmentarza zapytaliśmy Gminę Wyznaniową Żydowską, czy i jakie ma obiekcje wobec Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie i jego prezesa Adama Bartosza. Dlaczego cofnięto mu pełnomocnictwa do prowadzenia prac na tarnowskim kirkucie? Odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
Odpowiedział natomiast Urząd Marszałkowski w Krakowie, którego pytaliśmy, czy są jakiekolwiek zastrzeżenia do organizacji przetargu i wyłonienia wykonawcy, do wykorzystania pieniędzy i realizacji całości dotowanego przedsięwzięcia.
– Na etapie weryfikacji przeprowadzenia przez beneficjenta postępowań konkurencyjnych instytucja zarządzająca RPO WM nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości. W ramach projektu nastąpiły odbiory prac budowlanych, ale jeszcze nie zakończono całego projektu. Planowane zakończenie projektu składającego się z prac budowlanych, inwentaryzacyjnych, digitalizacyjnych oraz innych, będących jeszcze w trakcie realizacji (w tym promocji projektu), to 15 grudnia 2019 roku – informuje Michał Drewnicki, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. – Po zakończeniu projektu beneficjent ma obowiązek w terminie 30 dni przedłożenia wniosku o płatność końcową rozliczającego ostatnie ponoszone w ramach projektu wydatki. Przed dokonaniem płatności końcowej zostanie przeprowadzona kontrola na miejscu jego realizacji, której zadaniem będzie sprawdzenie, czy projekt został zrealizowany zgodnie z przepisami prawa oraz zgodnie z założeniami przyjętymi na etapie aplikowania o środki unijne. Po przeprowadzeniu kontroli końcowej będzie można ostatecznie określić, czy w ramach projektu doszło do jakichś uchybień i nieprawidłowości.
Narosło wiele niejasności wokół tego przedsięwzięcia, ale po renowacji kirkutu wiele rodzin znajduje swoich zmarłych w dostępnej w internecie bazie danych. Ktoś nawet napisał, że remont cmentarza przy Szpitalnej „zjednoczył tarnowskich Żydów na świecie”. Tymczasem nie milkną wzajemne pretensje, a Komitet Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej został posądzony przez swojego byłego członka o finansowe nadużycia. Padło wiele oskarżycielskich słów, których już nie sposób cofnąć. Ostateczne rozliczenie tej kontrowersyjnej inwestycji nastąpić ma wiosną przyszłego roku. Czy w międzyczasie dojdzie do jakiegoś porozumienia skonfliktowanych stron? Pamięć o zmarłych i wspólna troska o cmentarz powinny w każdym razie temu sprzyjać.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o