Niemowlę do… kolejki

0
112
REKLAMA

W Tarnowie funkcjonuje obecnie sześć publicznych żłobków. W dwóch z nich, przy ulicy Topolowej oraz Goslara, prowadzono ostatnio duże remonty w ramach rządowego programu opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech „Maluch”. Miasto złożyło dwa wnioski, na które otrzymało dofinansowanie w kwocie prawie 155 tysięcy złotych, dokładając z budżetu identyczną sumę. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 310 tys. zł, za te pieniądze wyremontowano pomieszczenia w obydwu żłobkach, tworząc 30 dodatkowych miejsc, po 15 w każdym żłobku. – Obecnie trwają prace związane z wyposażeniem remontowanych pomieszczeń. We wrześniu przyjmiemy dzieci w nowych, komfortowych salach – mówi Ewa Brzeska, dyrektorka Zespołu Żłobków.
Miejskie żłobki dysponują łącznie 370 miejscami, natomiast zapisanych jest do nich … 460 dzieci. 110 maluchów nie zostało przyjętych i ich nazwiska widnieją na liście rezerwowej.
Te dane mogłyby sugerować, że tarnowskie żłobki pękają w szwach, ale tak nie jest. Ze względu na wiek podopiecznych tego typu placówki żądzą się innymi prawami niż przedszkola. Nabór trwa tutaj przez cały rok i tradycyjnie liczba zapisanych dzieci przekracza liczbę miejsc. W rzeczywistości jednak nigdy nie ma pełnego stanu, bo frekwencja wśród maluchów – głównie z powodów zdrowotnych – zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie bez wpływu pozostaje również sytuacja rodzinna, gdy na przykład dziadkowie deklarują chęć opieki nad wnukiem, ale dopiero od grudnia, i za kilka miesięcy ich wnuczek zwolni miejsce innemu dziecku.
W tarnowskich żłobkach najliczniejszą grupę stanowią dzieci do półtora roku, najmłodsi podopieczni mają trzy miesiące. Najczęściej rodzice starają się wykorzystać cały urlop macierzyński, a czasem i ojcowski, zanim zdecydują się na żłobek. Przy zgłoszeniu brana jest pod uwagę nie tylko ich sytuacja zawodowa i życiowa, ale także data wpływu wniosku. Dlatego przezorne mamy pytają o miejsce, będąc jeszcze w ciąży. – To za wcześnie. Radzimy, by zgłosiły się zaraz, jak urodzą, wtedy będą miały gwarancję, że dziecko do żłobka zostanie przyjęte – tłumaczy Ewa Brzeska i zapewnia, że każdego roku tworzone są w podległych jej placówkach dodatkowe miejsca. We wszystkich obowiązuje ta sama opłata stała, wynosząca 80 zł miesięcznie i doliczany do niej dzienny koszt wyżywienia – 4 zł. Ponieważ bardzo dużo maluchów ma problemy alergiczne, pracownicy dostosowują posiłki do indywidualnych wskazań lekarskich.
Nowością jest w Tarnowie pierwszy prywatny żłobek. – Kierujemy tam rodziców, gdy brakuje miejsc u nas – dopowiada szefowa miejskich żłobków. Nie wszystkich jednak stać na wyższe opłaty. W prywatnym żłobku miesięczna opłata stała wynosi 550 zł. Całodniowe wyżywienie kosztuje 13 zł. W każdym jednak przypadku można wybrać wariant tańszy zależny od liczby godzin i rodzaju posiłku, a niepubliczny żłobek czynny jest o dwie godziny dłużej od placówek publicznych, bo od godziny 6 do 18.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o