Nowy przystanek kolejowy nie dla Tarnowa?

0
674
nowy-przystanek-Wałki
Mieszkańcy twierdzą, że przystanek kolejowy na Grabówce mógłby mieć podobną formę jak ten w Jodłówce-Wałkach
REKLAMA

Niedawno ogłoszony został rządowy program budowy 200 przystanków kolejowych. Niestety, nie znalazła się w nim budowa ani jednego przystanku w Tarnowie. Dla porównania, w Nowym Sączu wsiąść do pociągu będzie można w dwóch nowych lokalizacjach.

REKLAMA

W ciągu pięciu najbliższych lat w Polsce zrealizowany ma zostać „Program budowy 200 nowych przystanków kolejowych”. Jego zadaniem będzie wymazanie białych plam komunikacyjnych w kraju i ułatwienie mieszkańcom dostępu do transportu szynowego. W województwie małopolskim wybudowanych ma zostać dziewięć nowych przystanków: Pisary, Niegoszowice, Zebrzydowice, Zakrzów, Dąbrówka, Wolbrom Krakowska, Dąbrówka (okolice Jeziora Mucharskiego), Nowy Sącz (przy zakładach Fakro), Nowy Sącz (na wysokości Urzędu Celnego).

Przystanek koło Lwowskiej?
Idea budowy nowego przystanku w Tarnowie powstała już kilkanaście lat temu. Na forach internetowych użytkownicy snuli wizje budowy trzeciego przystanku kolejowego we wschodniej części miasta. Jako najlepszą lokalizację wskazywali okolice wiaduktu kolejowego nad ul. Lwowską. Wybór ten argumentowali strategiczną lokalizacją inwestycji, ponieważ stacja znajdowałaby się w bardzo bliskiej odległości gęsto zaludnionych osiedli. Miejsce to byłoby również doskonale skomunikowane z siecią miejskich linii autobusowych.
– Nowy przystanek to większe możliwości rozwoju komunikacji zbiorowej. Kursy pociągów od strony zachodniej mogłyby zostać wydłużone chociażby do Woli Rzędzińskiej. Tym samym ruch podróżnych wracających od Krakowa rozłożyłby się na trzech stacjach w Tarnowie – w Mościcach, na dworcu głównym i na Grabówce. Ta ostatnia lokalizacja odczuwalnie skróciłaby czas dojazdu tarnowianom, którzy zamieszkują największe tarnowskie osiedla – zaznaczają mieszkańcy.
Do tej pory internauci marzyli, by dodatkowy przystanek w Tarnowie powstał w ramach przebudowy linii kolejowej E30. Tak się jednak nie stało, choć warto zaznaczyć, że przy okazji modernizacji magistrali, w sąsiedniej Dębicy zadbano o budowę dodatkowego przystanku. Z „Dębicy Wschodniej” pasażerowie mogą korzystać od 2014 roku.

Nieprzemyślane inwestycje
Modernizacja linii kolejowej E30 Kraków – Tarnów – Rzeszów była bardzo potrzebna, choć od początku wzbudzała wiele kontrowersji. Zmiany, które zadowoliły pasażerów, niekoniecznie ucieszyły osoby mieszkające w pobliżu przebudowanej magistrali kolejowej. Kierowcy narzekają na zbyt wąski i niebezpieczny zakręt pod wiaduktem wzdłuż ul. Tuchowskiej. Pozbawieni dogodnego dojazdu do centrum zostali także mieszkańcy ul. Rzecznej, Do Huty i Spytki z Melsztyna. Przed przebudową wiaduktu, w pobliżu rampy kolejowej, samochodem mogli dojechać do ul. Stwosza. Dzisiaj w tym miejscu dopuszczony jest wyłącznie ruch pieszo-rowerowy.
Narzekają nie tylko mieszkańcy Tarnowa – Przed modernizacją w Woli Rzędzińskiej mieliśmy do dyspozycji trzy przejazdy kolejowe – dwa ze szlabanami i jeden pod torami. Nadal pozostał przejazd ze szlabanami przy granicy z Tarnowem. Stara rogatka przy kościele zastąpiona została nowym wiaduktem, jednak trzeci przejazd pod torami został wyłączony z ruchu pojazdów. Przemieszczą się tędy piesi i rowerzyści, samochody już nie – żalą się mieszkańcy Woli Rzędzińskiej.
W ramach modernizacji linii E30 zadbano jednak o to, by zmienić lokalizację przystanku kolejowego w Jodłówce-Wałkach. Przed przebudową znajdował się on w szczerym lesie. Dzisiaj pasażerowie mogą wsiąść do pociągu wykorzystując okazałą budowlę, znajdującą się w centrum ich miejscowości. Tarnowianie twierdzą, że jeżeli tak imponujący obiekt udało się wybudować dla kilkuset mieszkańców podtarnowskiej miejscowości, to nowy przystanek mógłby już od lat służyć kilkunastu tysiącom mieszkańców miasta.

Wszystko stracone?
Czy wizja trzeciego przystanku kolejowego w Tarnowie to tylko mrzonka? Na oficjalnej stronie Ministerstwa Infrastruktury czytamy: – Lista 200 zadań została opracowana na podstawie postulatów składanych przez organy samorządowe (prezydentów miast, urzędy gminy, urzędy marszałkowskie), przewoźników, zarządcę infrastruktury kolejowej, przedsiębiorców, lokalne stowarzyszenia oraz obywateli. Dokładne lokalizacje przystanków i stacji, ich nazwy, precyzyjny zakres zadań oraz wybór pomiędzy ewentualnymi alternatywami będą przedmiotem dodatkowych konsultacji z miejscowymi interesariuszami, w celu jak najlepszego dostosowania programu do potrzeb lokalnych społeczności. Program jest otwarty na zmiany oraz nowe propozycje.
Może jeszcze nie wszystko stracone i warto poważnie pochylić się nad ideą budowy dodatkowego przystanku kolejowego w Tarnowie, który usprawniłby zbiorowy transport publiczny i poprawił komunikację mieszkańców po zakorkowanym mieście? Dodajmy, że w przyszłości planowana jest rozbudowa ul. Lwowskiej, która wymusi zmiany przestrzenne również w bliskim sąsiedztwie wiaduktu kolejowego. Może to dobra okazja do tego, by w jednym czasie stworzyć nowe centrum przesiadkowe w tej części miasta?

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o