O tych, co zapadli się pod ziemię…

0
145
listy-goncze
REKLAMA

Nie wszystkie nazwiska trafiają do publicznej wiadomości.
– Zgodę na publikację danych i wizerunku wydaje sąd lub prokuratura. Dlatego aktualnie na naszej stronie internetowej widnieje niecałe 300 zdjęć, choć na liście poszukiwanych znajduje się prawie 600 nazwisk – mówi Olga Żabińska, rzecznika tarnowskiej policji.
Listem gończym poszukiwane są osoby podejrzane o popełnienie przestępstwa, w stosunku do których wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. Jedni się ukrywają, drudzy uchylają… To ci z wyrokami, którzy próbują uniknąć więzienia czy na przykład płacenia alimentów.
Tarnowscy policjanci na bieżąco monitorują i uaktualniają wykaz osób poszukiwanych.
– Publikacja wizerunku jest bardzo pomocna. Wielu internautów przegląda nasze strony i reaguje. Otrzymywane informacje weryfikujemy, część znajduje potwierdzenie – kontynuuje rzeczniczka. W Wydziale Kryminalnym Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie pracuje zespół do spraw poszukiwań i identyfikacji osób. – Działania operacyjne objęte są tajemnicą. Namierzenie osoby poszukiwanej to nie jest szczęśliwy zbieg okoliczności, a prawdziwe wyzwanie, zwłaszcza teraz, gdy granice są otwarte. W razie podejrzenia, że ścigany może przebywać na terenie innego państwa, sąd okręgowy na wniosek prokuratora wydaje europejski nakaz aresztowania.
Publikacja wizerunku sprawia, że osoba poszukiwana przestaje być anonimowa. List gończy jest jak zaciskająca się pętla. Wydano go między innymi w głośnej sprawie zabójstwa tarnowskiego taksówkarza. Jednego ze sprawców zatrzymano na ulicy w Tarnowie, drugiego na lotnisku w Balicach, skąd miał zamiar odlecieć do Anglii. List gończy miał również przyspieszyć zatrzymanie ukrywającego się 27‑latka, który zabił swoją żonę i ranił nożem teściową. Gdy policjanci byli już bardzo blisko, morderca wymknął się wymiarowi sprawiedliwości, wyskakując z okna na dziesiątym piętrze jednego z tarnowskich wieżowców.
Imię i nazwisko, data urodzenia, miejsce zamieszkania, imię ojca, paragraf oraz zdjęcie. Blisko 300 tego typu informacji o poszukiwanych znajdziemy na oficjalnej stronie tarnowskiej policji. Listami gończymi ścigani są nie tylko najgroźniejsi bandyci. Najczęściej wymieniany jest artykuł 286. paragraf 1 Kodeksu Karnego, czyli oszustwo, równie często panom przypisywany jest artykuł 209. paragraf 1, dotyczący alimentów. Poszukiwani listem gończym tarnowianie i tarnowianki mają również na sumieniu: przywłaszczenia, kradzieże z włamaniem, rozboje, fałszerstwa dokumentów, nieprawnie pobrane kredyty i pożyczki, znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych, niestosowanie się do orzeczonych przez sąd zakazów, publiczne znieważenie miejsc przeznaczonych do wykonywania obrzędów religijnych, a także przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości (m.in. grożenie świadkom, składanie fałszywych zeznań). Lista występków jest długa, kary nie ma, bo sprawcy zmienili adres, fryzurę, założyli ciemne okulary i rozpłynęli się we mgle.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments