Oddać, nie oddać, oddać…

0
99
REKLAMA

Autostradowy łącznik, zwany już „kryminalnym”, związany jest z łapówkarską aferą, więc dotująca inwestycję Unia Europejska może domagać się jej zwrotu. Może, ale jeszcze się nie domaga, a sądowe rozstrzygnięcia mają dopiero zapaść. Sprawa dotyczy 19 mln zł, a więc kwoty dla budżetu Tarnowa znaczącej. Władze miejskie chcą te pieniądze zwrócić, aby uniknąć ryzyka zwrotu dużo większej kwoty, radni z kolei nie są tak chętni do oddawania pieniędzy. Problem jest roztrząsany na różne sposoby od ponad pół roku, ale żadne decyzje dotychczas nie zapadły.
Ponieważ dotychczasowe dyskusje na ten temat odbywały się trochę na zasadzie gdybania, władze miejskie zwróciły się ostatnio o ekspertyzę do naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego.Przypomnijmy, że w sprawie nieprawidłowości przy tej inwestycji prowadzone jest śledztwo. Jeżeli okaże się, że w czasie przygotowań do jej realizacji doszło do zmowy przetargowej, miasto będzie musiało oddać dofinansowanie.
Jeżeli nie zrobi tego teraz samo, tylko w przyszłości na wezwanie Komisji Europejskiej, zwrot może dotyczyć nie jednego (łącznik to etap IV), a wszystkich etapów tej inwestycji, czyli prawie 50 mln zł.Według prowadzącej jeszcze śledztwo prokuratury, zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie, „że doszło do popełnienia przestępstwa z art. 305 §2 k.k., polegającego na wejściu w porozumienie na szkodę Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich w związku z publicznym przetargiem nieograniczonym na wykonanie zadania pod nazwą <Budowa połączenia al. Jana Pawła II z (węzłem) autostrady a4> etap IV.”. Zapadły już dwa wyroki skazujące wobec osób związanych z tą sprawą.
– Katedra Prawa Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego przygotowała czternastostronicową ekspertyzę, która nie pozostawia złudzeń, że rozliczenie dotacji za budowę IV etapu łącznika autostradowego wymaga szybkiej korekty – mówił przed obradami radnych p.o. prezydenta Tarnowa, Henryk Słomka‑Narożański.
Radni otrzymali też pismo z krakowskiej Prokuratury Okręgowej w sprawie nieprawidłowości związanych z realizacją inwestycji, informacje na temat wyroków skazujących oraz tłumaczenia pism wymienianych w sprawie pomiędzy Urzędem Marszałkowskim w Krakowie a Komisją Europejską.Podczas ubiegłotygodniowych obrad radni stwierdzili, że dostali zbyt mało czasu na zapoznanie się ze wszystkimi nowymi materiałami w sprawie, mieli też wątpliwości do opracowania naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego. Niektórzy wręcz sugerowali, że to po prostu analiza unijnego prawa w tej sprawie, która niewiele wnosi, a mógł taką równie dobrze stworzyć urzędnik z Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie.
Radni żadnej decyzji nie podjęli, postanowili podjąć decyzję na sesji, która planowana jest na 17 lipca.
H. Słomka‑Narożański stwierdził, iż będzie optował za głosowaniem imiennym, aby gdy ewentualnie dojdzie do finansowej zapaści budżetu miasta z powodu konieczności zwrotu 50 mln zł, było wiadome, którzy radni za to odpowiadają.
– Zaprezentowaliśmy wszystkie argumenty przemawiające za szybkim rozliczeniem inwestycji. Dokumentacja potwierdza, że istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa. Teraz wszystko w rękach radnych, a czasu na podjęcie skutecznej decyzji jest coraz mniej. Myślę, że nikt z nich nie chce dowiedzieć się w przyszłości, że jest odpowiedzialny za finansową zapaść miasta – powiedział p.o. prezydenta Tarnowa.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments