Osiedle Legionów chce być większe

0
254
Wojska Polskiego bloki
Tereny przy ul. Wojska Polskiego leżące obecnie w granicach osiedla Jasna, o które zabiegają radni z osiedla Legionów, fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Spośród kilkunastu osiedli w Tarnowie to właśnie osiedle Legionów ma do dyspozycji najmniejszy budżet. Osiedlowi radni mówią, że to krzywdzące, uniemożliwiające efektywne działanie. Dlatego też starają się o zmianę granic osiedla Legionów i poszerzenie o część terenów obecnie przypisanych osiedlu Jasna. Niewykluczone, że czeka nas duża dyskusja o granicach wszystkich tarnowskich osiedli.

REKLAMA

Tarnów podzielony jest obecnie na 16 osiedli, jednym z mniejszych jest Osiedle Legionów im. Henryka Dąbrowskiego. Zajmuje powierzchnię 56,5 ha, drogi mają tu długość niespełna 4 kilometrów, a osiedle zamieszkują 2244 osoby (to dane na koniec grudnia 2018 roku). Kameralność bywa jednak problemem, zwłaszcza finansowym. Do dyspozycji rad osiedli prezydent Tarnowa przeznacza co roku określoną pulę pieniędzy: na rok 2020 to ponad 4,2 mln zł. Pieniądze te są dzielone proporcjonalnie do liczby mieszkańców osiedla, jego powierzchni oraz długości dróg gminnych i powiatowych. Rady osiedli mogą przeznaczyć fundusze m.in. na infrastrukturę techniczną, zadania z zakresu kultury. Największą kwotą dysponuje w tym roku Rada Osiedla nr 8 „Mościce” – 540 tys. 81 zł, a najmniejszą Rada Osiedla nr 14 „Legionów” – 62 tys. 802 zł. Sąsiednia Rada Osiedla nr 12 „Jasna” otrzyma 300 tys. 238 zł – osiedle to zajmuje blisko 95 ha, ma na swoim terenie ok. 13 km dróg, mieszka tu 11,5 tys. osób.
Radni z osiedla Legionów mówią, że to krzywdzące, uniemożliwiające efektywne działanie. Dlatego też, po raz kolejny, starają się o zmianę granic osiedla Legionów i poszerzenie o część terenów obecnie przypisanych osiedlu Jasna. Argumenty w apelach przyjmowanych podczas posiedzeń Rady Osiedla nr 14 Legionów im. Henryka Dąbrowskiego i podawane także w pismach przesyłanych do Rady Miejskiej w Tarnowie, są od kilku lat te same.
– Chcemy przede wszystkim włączenia do granic naszego osiedla terenów przyległych pomiędzy ul. 16 Pułku Piechoty, ul. Wojska Polskiego, ul. Starodąbrowską i ul. Nowodąbrowską. To naturalnie ukształtowany teren, ograniczony skarpami, osiedle zamknięte jest w niewielkiej dolince. Ale część tego terenu należy do sąsiedniego osiedla Jasna. Co ważne, dotyczy to również trawiastego boiska wybudowanego w czynie społecznym przez mieszkańców naszego osiedla, o powierzchni około 70 arów. Boisko pozostaje obecnie poza granicami działania naszej rady, podobnie jak ścieżki czy chodniki łączące nasze osiedle z centrum miasta. Obecnie wytyczone granice osiedli w tej części miasta są niezgodne z naturalnym ukształtowaniem terenu i uniemożliwiają właściwe nim gospodarowanie. To po prostu jest niesprawiedliwe – mówi Krzysztof Nowak, przewodniczący Rady Osiedla nr 14 „Legionów”.
Jak dodaje Nowak, kwoty jakie otrzymuje osiedle, są zbyt niskie, by odpowiednio zagospodarować tereny zielone, plac zabaw dla dzieci, czy też wykonać oświetlenie boiska sportowego, z których to obiektów korzystają mieszkańcy osiedla Legionów. Również ulica Widok i osiedlowe parkingi wymagają remontu, ale z osiedlowych funduszy nie wystarcza na takie zadania.
Apele o zmianę granic osiedla Legionów poprzez przyłączenie do niego terenu o powierzchni ok. 21 ha należącego obecnie do osiedla Jasna – obszaru m.in. z boiskami TOSiR-u, z ul. Langnera (os. Legionów zyskałoby pół kilometra drogi i 66 mieszkańców), kierowano do miejskich radnych m.in. w 2016 roku. Ówczesna komisja statutowa wniosek odrzuciła.
– Jesienią ubiegłego roku ponowiliśmy nasz apel, kierując go m.in. do przewodniczącego Rady Miejskiej w Tarnowie. Komisja statutowa w nowym składzie pozytywnie zaopiniowała nasz wniosek. Z kolei podczas posiedzenia komisji skarg, wniosków i petycji odbyło się spotkanie w tej sprawie z udziałem obu stron, obecni byli przedstawiciele osiedla Jasna. Gdyby doszło do zmiany granic osiedli, to w nowych wyliczeniach osiedle Jasna mogłoby stracić ok. 6 proc. swojego budżetu, ale dla nas oznaczałoby to wzrost aż o 30 proc. kwoty do dyspozycji. Liczymy na życzliwość sąsiedniego osiedla – dodaje Krzysztof Nowak.
Póki co, osiedle Jasna nie jest przychylne takim pomysłom i zgody na odebranie kawałka terenu nie wyraża.
– Zmiana granic będzie mieć wpływ na wysokość pieniędzy dla osiedla. Strata 20-30 tys. zł oznacza rezygnację z nawet niewielkiej osiedlowej inwestycji. Dlatego konieczne byłoby referendum wśród mieszkańców obu osiedli, by mając informacje o skutkach zmian, mogli się wypowiedzieć – mówi Marek Iwaniec, przewodniczący zarządu Osiedla Jasna.
Temat jednak na razie zawieszono.
– Ingerencja w granice osiedli, jak twierdzą miejscy prawnicy, ma wpływ na geografię wyborczą i same wybory, a przed nami wiosną wybory do rad osiedli, a później wybory prezydenta kraju. Dlatego sprawa zmiany granic osiedla Legionów musi poczekać. Ale najbliższe miesiące będzie można wykorzystać na rozmowy o strukturze rad osiedli, o ich funkcjonowaniu, dalszemu dzieleniu lub łączeniu osiedli, bo pomysły są różne – mówi Jakub Kwaśny, przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o