Pałac księcia Hieronima

0
137
REKLAMA

Ostatni właściciel Tarnowa
Zanim Hieronim Sanguszko, ostatni właściciel Tarnowa, wziął się za budowę Domu Książęcego, miał całkiem interesujące życie wplecione w dramatyczne losy upadającej ojczyzny. Odebrał wykształcenie, ucząc się między innymi w sławetnym Collegium Nobilium w Warszawie, był wojskowym, generałem wojsk koronnych, litewskich, a także mianowanym przez carycę Katarzynę- wojsk rosyjskich. Jak można się dowiedzieć z opracowań dotyczących jego osoby, w dramatycznych okolicznościach Sejmu Wielkiego, próbującego ratować Rzeczpospolitą, był przeciwnikiem uchwalenia Konstytucji 3 Maja, ale w późniejszych powstaniach, które ostatecznie nie ocaliły kraju przed decydującym rozbiorem, opowiedział się po stronie tych, którzy walczyli z caratem.
Jego rodowa własność- Tarnów – straciła przynależność do Rzeczypospolitej znacznie wcześniej, bo już w 1772 roku po I rozbiorze miasto stało się częścią zaboru austriackiego. Piętnaście lat później Sanguszkowie stracili administracyjną i sądowniczą władzę w Tarnowie na rzecz nowego rządu. Paradoksalnie okres upadku Rzeczypospolitej stał się dla samego miasta okresem rozkwitu. Zostało stolicą obwodu, siedzibą diecezji, a więc ważnym ośrodkiem na mapie Galicji. Miasto przeobrażało się, do czego przyczyniły się liczne w tamtym czasie inwestycje budowlane.
Znany tarnowski historyk, zmarły przed kilku laty Stanisław Potępa w swojej książce „Złota era Tarnowa” zaznaczył: Architektura Tarnowa przełomu XVIII i XIX wieku była wyjątkowo bogata zarówno ilościowo, jak i jakościowo. Sam Książę Hieronim przyczynił się do tego, wznosząc wspomniany dom, a w 1799 roku nową rezydencję rodu – Pałac w Gumniskach. Zmarł w 1812 roku w Sławucie na terenie dzisiejszej Ukrainy. Jego budowle przetrwały dziejowe burze, chociaż ich los bywał różny.

REKLAMA

Z historią za pan brat
Jak pierwotnie wyglądał budynek zwany Domem Książęcym, dokładnie nie wiemy, wspomniany Stanisław Potępa określił go jako późnobarokowy, dwuskrzydłowy pałac, który w XIX wieku dwukrotnie był przebudowywany, ostatni raz w formie klasycyzującej, neobarokowej w 1900 roku. Z obiektem zwanym Domem Książęcym związana jest bogata historia miasta ostatnich dwóch stuleci, tak się bowiem złożyło, że niemal przez cały czas użytkowany był jako budynek urzędowy.
Austriacy wykorzystali go jako siedzibę Starostwa Cyrkułu, a później powiatu. Jak przeczytać można w Encyklopedii Tarnowa, to właśnie tutaj w pamiętnym i tragicznym 1846 roku starosta Józef Breinl de Wallerstein miał wypłacać nagrody chłopom dostarczającym rannych lub zabitych powstańców krakowskich. 31 października 1918 roku członkowie Komitetu Samoobrony zmusili starostę do złożenia przysięgi narodowi polskiemu – czas panowania Austriaków w mieście i cesarsko-królewskich urzędników przy Sobieskiego dobiegł końca.
Charakter wykorzystania Domu Książęcego pozostał jednak podobny. W okresie II Rzeczypospolitej, czyli w latach 1918-1939 mieściło się tutaj Starostwo Powiatowe, cel „wycieczek” rozmaitych petentów oraz…tarnowskiego tramwaju, który mozolnie wspinał się ulicą Krakowską od dworca PKP do góry i tutaj właśnie u wrót urzędu dopinał swego. Teraz szło mu już niczym po maśle. – Na plac Sobieskiego pod starostwo wjeżdżały rozgrzane zwycięstwem nad przestrzenią blisko tysiąca metrów i wzniesieniem około pięciu – tak to o wozach tramwajowych pisał autor opowiadającej z wdziękiem o międzywojennym Tarnowie „Książeczki”, Jan Bielatowicz.
W okresie II wojny światowej Niemcy docenili położenie i przestronne wnętrza budynku starostwa, anektując go na siedzibę władz okupacyjnych. Po wojnie na trzydzieści lat znowu przejęło go starostwo, potem, w połowie lat 70-tych, kiedy Tarnów awansował do grona stolic województw, to właśnie tutaj mieściła się siedziba Urzędu Wojewódzkiego, a ostatnim jego użytkownikiem był w latach 1990-1998 twór administracyjny zwany Urzędem Rejonowym. W 2004 roku budynek został sprzedany.
Gdyby dziś Hieronim Sanguszko spojrzał na swój, wybudowany zapewne dużym kosztem i niemałym trudem, dom, byłby zapewne niemile zdziwiony, co po ponad dwustu latach potomni z jego budowlą zrobili. Dom Książęcy, jeden z najbardziej okazałych budynków w centrum Tarnowa, stoi nieużywany i mocno „nadgryziony” przez ząb czasu. Niemiło kontrastując z innymi odnowionymi i po prostu pięknie wyglądającymi kamienicami w centrum miasta, niecierpliwie czeka na remont i otwarcie nowego rozdziału swojej historii.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o