Parkuj i płać?

0
94
dworzec-parkingi
REKLAMA

Przed wyremontowaną siedzibą dworca PKP w Tarnowie mamy z jednej strony parking dla pracowników kolei, a z drugiej – postój dla podróżnych. Ten ostatni budzi jednak sporo kontrowersji. – Są tam tylko cztery stanowiska przeznaczone na półgodzinny postój. W tym samym szeregu mamy znowu miejsca do parkowania dla kolejarzy, a reszta placu to „Europark”, gdzie możemy postawić samochód na godzinę, płacąc aż 5 złotych. Takich cen nie ma nawet w Warszawie ani pod Wawelem! – oburza się jeden z Czytelników TEMI. – Przed przyjazdem pociągu nie mamy szans, by zaparkować na którymś z czterech półgodzinnych miejsc postojowych, a pięciu złotych nikt nie chce wydać. Dlaczego nie można stać tam krócej, płacąc odpowiednio mniej?
W Katowicach za godzinę parkowania w samym centrum płacimy 1.50 zł, a miejskie parkingi możemy w tym czasie zmieniać dowolnie, w zależności od potrzeb. W Radomiu za 5 złotych stoimy w pobliżu dworca nawet przez cały dzień.
– Nigdzie nie ma takich cen za postój, jak w Tarnowie – żali się tarnowianin. – Dojechać w okolice tarnowskiego dworca PKP nie jest łatwo, ale nawet jak jakiś desperat tam dotrze, to samochodu nigdzie nie może zaparkować.
Kierowcy i podróżni pomstują, a PKP i miasto bezradnie rozkładają ręce, twierdząc, że… nic nie można zrobić. Magistrat odrzucił pomysł na poprowadzenie ruchu od południowej części dworca, gdzie istniałaby możliwość zlokalizowania dużego parkingu, który rozwiązałby problem z autami. Natomiast przedstawiciele PKP twierdzą, że ich możliwości ograniczają się do terenu należącego do firmy.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o