Piesi nie bez winy, kierowcy też

0
90
piesi1
REKLAMA

– W obszarze zabudowanym, jeśli kierowca porusza się z dopuszczalną prędkością 50 kilometrów na godzinę, podczas uderzenia pojazdu prawdopodobieństwo przeżycia pieszego lub rowerzysty wynosi 40 procent. Ale już przy prędkości powyżej 60 km/h szanse przeżycia dramatycznie maleją do zera. Stąd też obowiązujące we wszystkich krajach Unii Europejskiej ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h – przypominają policyjni eksperci.
Lekceważenie praw pieszych i rowerzystów ma swój tragiczny wymiar – w dużych miastach Polski aż 60 procent śmiertelnych ofiar wypadków drogowych stanowią właśnie przechodnie. Alarmujące są także statystyki policyjne z naszego podwórka. – W Tarnowie i powiecie tarnowskim zanotowano już w tym roku (dane na koniec września) 46 wypadków i 31 kolizji z udziałem pieszych. Zginęło pięć osób, 41 zostało rannych; śmierć poniósł też jeden rowerzysta – informuje asp. Olga Żabińska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji.
Nie bez winy są sami poszkodowani, czyli „niechronieni uczestnicy ruchu drogowego”. – Odpowiedzialność za zaistniałe sytuacje jest podzielona, wskazują na to wyraźnie dane statystyczne z ubiegłego i obecnego roku – przekonuje podinspektor Jan Szydłowski, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP Tarnów.
Wśród głównych grzechów pieszych i rowerzystów wymienia: nietrzeźwość, nagłe wtargnięcie pod nadjeżdżający pojazd, poruszanie się złą stroną jezdni i nieustępowanie miejsca samochodom czy nieużywanie elementów odblaskowych wieczorową porą. Zwraca też uwagę na zagrożenie, jakie powodują głównie starsze osoby przesiadające się z rowerów na motorowery i skutery. Często nie posiadają dostatecznych umiejętności i uprawnień i doprowadzają do niebezpiecznych zdarzeń na drodze.
Tych zdarzeń jest więcej jesienną porą, kiedy wcześniej zapada zmrok i pogarsza się widoczność. Niestety, w ślad za tym nie idzie zdwojona ostrożność użytkowników dróg. – W ten jesienny czas organizujemy po raz kolejny edukacyjne spotkania z młodzieżą w ramach akcji „Odblaskowa Szkoła”. Efekty już są widoczne, młodsi lepiej rozumieją zagrożenia i konieczność ich minimalizowania, choćby poprzez noszenie elementów odblaskowych. Tymczasem ze świadomością starszych nie jest w tym względzie najlepiej… – ubolewa naczelnik Szydłowski.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o