Po co idziemy do sexshopu?

0
377
Sexshop w Tarnowie
REKLAMA

Wiosna – czas na miłość. Sklepy z erotycznymi akcesoriami mają więcej klientów, bo Polacy coraz chętniej kupują intymne gadżety oraz środki wzmagające pożądanie i poprawiające jakość życia seksualnego. Tarnowianie nadal robią to z lekkim zawstydzeniem.

Gra wstępna

Zdaniem naukowców, jeden serdeczny uścisk potrafi zredukować skutki destrukcyjnego stresu po całym dniu pracy. Co zatem potrafi zdziałać wiele uścisków? Lekarze są zgodni, seks to zdrowie, nie dość, że wyzwala hormon szczęścia, to jeszcze ułatwia zasypianie, obniża ciśnienie, pozytywnie wpływa na pracę serca i układu krwionośnego, łagodzi wiele dolegliwości bólowych, poprawia pamięć, wzmacnia odporność, pozwala zgubić nadmiar kalorii. Brzmi zachęcająco? A to nie wszystko. Seks nie jest zarezerwowany dla młodych. Angielscy badacze obalili stereotyp, że wysiłek podczas seksu u starszych osób może spowodować udar mózgu. Jest dokładnie odwrotnie, aktywność seksualna chroni przed tym schorzeniem.
Osoby doceniające rekreacyjną stronę seksu starają się poprawić jakość swojego życia erotycznego. Szacuje się, że w minionym roku krajowym dystrybutorom udało się sprzedać rozmaitego typu frywolny asortyment za kwotę 10 mln zł. Preferowane są zakupy w Internecie, ponieważ tak jest wygodniej i dyskretniej. Największą grupę stanowią klienci w wieku od 18 do 34 lat, przeważają mężczyźni, ale ta przewaga duża nie jest. Nabywców znajdują między innymi: preparaty na potencję, żele nawilżające, specjalne prezerwatywy o nietypowych kształtach i kolorach, czekolada do malowania ciała oraz wibratory. Po te ostatnie coraz odważniej sięgają dojrzałe panie, mówią, że chcą wreszcie zrobić coś dla siebie, bo mają już dość czekania na chwile przyjemności. Artykuły erotyczne to teraz nowoczesny design, niecodzienne kolory, rewolucyjna technologia. W ofercie są na przykład dilda szklane, drewniane, ceramiczne, z silikonu medycznego lub kamienia księżycowego. Wyglądają jak małe dzieła sztuki. Jeśli postawimy je na półce, nikt nie zorientuje się, jakie jest ich przeznaczenie.
Jeszcze kilka lat temu erotyczny prezent kojarzył się głównie z seksowną bielizną, przebojem były rozmaite gry planszowe dla dorosłych, podgrzewające atmosferę w sypialni. Teraz na topie jest zupełnie co innego: kulki gejszy. Kobiety decydują się na ich zakup, aby utrzymać w dobrej formie mięśnie Kegla zarówno po porodzie, jak i w okresie menopauzy. Kulki zalecane są przez ginekologów i seksuologów, bo zapobiegają powstawaniu nieprzyjemnych dolegliwości jak opadanie narządów rodnych czy nietrzymanie moczu. To również przedmiot uciech waginalnych, dzięki regularnym treningom kobieta intensywniej odbiera bodźce erotyczne i równie intensywnych bodźców dostarcza partnerowi.

REKLAMA

Dobre wibracje

– Coraz większym zainteresowaniem cieszą się kulki gejszy – potwierdza właścicielka jednego z tarnowskich sex‑shopów. – Młode dziewczyny przeważnie mówią, że kulki polecił im lekarz. Na miejscu pytają o wszystko, jak się je zakłada, jak długo się nosi. Kulki kosztują od 40 do 90 zł. Te droższe są zrobione z silikonu medycznego, jeszcze droższe sprzedawane są w komplecie z pilotem regulującym poziom wibracji. – W ostatnich latach wiele się zmieniło, a klienci są ciekawi nowych rzeczy. Biorą do ręki i pytają, czy to się rusza, czy skacze, czy się kręci…
Wśród tarnowskich klientów przeważają mężczyźni, średnia wieku to 40 – 50 lat. Panie pojawiają się dużo rzadziej i prawie nigdy nie mówią, że chcą wibrator dla siebie, tylko dla koleżanki na pięćdziesiąte urodziny. Widać, że są zawstydzone. Czasem na twarzy pojawia się rumieniec. U panów go nie znajdziemy, nie czują się skrępowani.
– Z reguły klienci wiedzą, po co przyszli. Informacji zasięgnęli w Internecie, teraz chcą dotknąć, obejrzeć, kupić. Młodzi biorą dmuchane lalki, bieliznę z cukierków i różnego rodzaju prezerwatywy: prążkowane z wypustkami, świecące w ciemności, w kształcenia kreta, jeża czy żółwia. Wizyta w sex‑shopie ma dla nich rozrywkowy charakter, a to, co kupią, wręczają znajomym na osiemnaste urodziny.
– Zabawki erotyczne nie mają tak dużego powodzenia, jak preparaty poprawiające potencję, pobudzające żele i eliksiry, czy wibratory. Najdroższy wibrator kosztuje u nas 350 złotych i jest zrobiony z cyberskóry do złudzenia przypominającej prawdziwą. Do tego ma siedem rodzajów wibracji.
Feromony też cieszą się zainteresowaniem, ale wyłącznie męskie. Mają zwiększyć powodzenie u płci przeciwnej. Dotąd reklamacji nie było, nawet w przypadku tych bezwonnych w cenie 190 złotych za 7 mililitrów. Podobno kobiety same zabiegają o względy lekko spryskanych feromonami panów. Część sklepu zajmują półki z filmami. Przeróżnymi, odpowiadającymi na wszystkie potrzeby.
– Filmy porno nadal schodzą, mimo że można je ściągać z Internetu. Najtańsze są po 20 złotych. Przychodzą po nie starsi panowie, którzy mają sprzęt DVD, a niekoniecznie posiadają komputer lub potrafią poruszać się w internetowej sieci. Najstarszy klient sex‑shopu miał 87 lat i interesowały go wyłącznie filmy.
Nadal nie brakuje panów po siedemdziesiątce, którzy oprócz filmów kupują tabletki na potencję. Wśród kobiet wiekowy rekord należy do pewnej pani dobrze po sześćdziesiątce. Mówiła, że jest wdową, nie szuka partnera, u koleżanki widziała wibrator i też chciałaby spróbować.
Najwięcej klientów pojawia się w czwartki, piątki i soboty oraz przed wakacjami. Wtedy panowie robią zapasy, kupują po dwie buteleczki feromonów, tabletki na potencję, więcej prezerwatyw i ruszają na letnie podboje.

Przedłużanie i powiększanie

Obecnie w Tarnowie działają tylko dwa stacjonarne sex‑shopy. Ten mniejszy odstrasza obskurnością. Sam właściciel przyznaje, że klientów w zasadzie nie ma.
– Czasem jakieś starsze dziadki przyjdą, przeważnie paniom kupują wibratory, a młodzieżowcy biorą z półki gumowe lalki na osiemnaste urodziny. Zastanawiam się, czy interesu nie zamknąć, bo wszyscy się rzucili na sklepy internetowe, gdzie wystarczy raz kliknąć…
Właścicielka tarnowskiego internetowego sklepu erotycznego przyznaje, że z samego Tarnowa klientów ma niewielu. Mimo że firma zapewnia pełną dyskrecję, a przesyłki nie zawierają żadnych oznaczeń sugerujących zawartość, to miejscowi i tak wolą dmuchać na zimne.
– Jestem przekonana, że mieszkańcy potrafią cieszyć się seksem i że robią zakupy w sex‑shopach, ale poza Tarnowem. Ciągle boją się jakiejkolwiek identyfikacji. Wolą złożyć zamówienie w Warszawie, w Krakowie, gdziekolwiek, byle nie na miejscu. W tarnowskim sklepie wysyłkowym powodzeniem cieszą się m.in.: kulki gejszy, wibratory, feromony, preparaty przedłużające erekcję, środki pobudzające. – Nie wiem, dlaczego tak małe zainteresowanie wzbudzają masażery zapewniające w sypialni całą gamę doznań.
Niedawno jeden z klientów kupił za 509 zł urządzenie typu medycznego do powiększenia penisa. To najdroższy produkt. – Widać, że klienci dużo czytają i dużo wiedzą. Minęły czasy, kiedy młode kobiety bały się, że od pocałunku mogą zajść w ciążę.
Klientki rzadko dzwonią, wolą kontaktować się mailowo. Panowie z kolei telefonują na potęgę i zadają wszystkie możliwe pytania związane z przedłużeniem stosunku, powiększeniem penisa i zwiększeniem apetytu seksualnego partnerki. Bywa, że przekraczają granicę…
– Jeden z klientów zupełnie poważnie zapytał, czy jeśli kupi środek na potencję, to może mi zaproponować seks, bo chciałby preparat od razu wypróbować. Możliwości są dwie: albo pytanie zignorować, albo obrócić w żart. Zignorowałam.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments