PO zaskakuje przedwyborczo

0
106
poparcie-przed-wyborami
REKLAMA

Roman Ciepiela, obecny wicemarszałek Małopolski, prezydent Tarnowa w latach 1994‑1998, otrzymał oficjalne poparcie Platformy Obywatelskiej i będzie jej kandydatem na prezydenta Tarnowa. Tylko jedna osoba była temu przeciwna.
Dużo więcej emocji wywołały listy kandydatów do Rady Miejskiej Tarnowa. Okazało się bowiem, iż odbiegają one od wcześniejszych oczekiwań. Miał być „dream team” do powalenia wyborczej konkurencji liczbą i nazwiskami lokalnych politycznych celebrytów, jednakże z wcześniej sugerowanych nazwisk na listach pozostało ich niewiele. Nie doceniono radnych obecnej kadencji, swoje pozycje zachowali jedynie Bartłomiej Babuśka, szef klubu radnych, oraz przewodniczący rady, Grzegorz Światłowski, którzy otwierają listy wyborcze w swoich okręgach. Drugą pozycję otrzymała Maria Borys Latała, gorzej ulokowani zostali radni Marek Drwal oraz Andrzej Ciuruś, którzy startować będą z czwartych pozycji. Radny Piotr Augustyński o głosy mieszkańców zawalczy z piątego miejsca.
Pozostałe dwie „jedynki” na listach otrzymali: Marian Wardzała, były zawodnik i trener tarnowskich żużlowców, ojciec obecnego przewodniczącego tarnowskich struktur PO, Roberta Wardzały oraz kojarzony z tym ostatnim, nieznany szerzej Zbigniew Kajpus, dyrektor w tarnowskim MPK.
Największym zaskoczeniem był brak na pierwszym miejscu na listach radnych p.o. prezydenta, Henryka Słomki‑Narożańskiego, którego popularność wzrosła od czasu, gdy przejął kierowanie miastem i na nim skupiała się większość ataków ze strony opozycji. Wydawał się oczywistym kandydatem na „lokomotywę wyborczą”, ale… Według naszych informacji wiceprezydentowi zaproponowano kandydowanie z drugiej pozycji listy i Słomka – Narożański propozycji nie przyjął.
Na listach kandydatów na radnych zabrakło też marszałka Romana Ciepieli i obecnej wiceprezydent Krystyny Latały, którzy zapewne wystartują w wyborach do sejmiku, nie pojawił się na nich też związany z powiatowym samorządem Mirosław Banach, który o zamiarze kandydowania na radnego obwieścił tydzień przed obradami i nie wykluczył udziału w ścisłym zarządzie miasta. Na listach go zabrakło, podczas obrad kandydatura ta nie była dyskutowana.
Za uchwałą przyjmującą taki kształt list kandydatów na radnych głosowali przedstawiciele kół zrzeszających 388 członków PO na ogólną liczbę 468 członków tarnowskich struktur tej partii.

REKLAMA

* * *

Wśród komentarzy słychać, iż taki kształt list to rewanż za ubiegłoroczną eliminację z lokalnych władz partii osób związanych z Bartłomiejem Babuśką, w którego polityczną przyszłość wątpiło już wielu. Wydaje się jednak, że Babuśka wrócił do gry, eliminując przy pomocy Roberta Wardzały ludzi związanych wcześniej z Aleksandrem Gradem, którzy próbowali go zmarginalizować.
Zdaniem komentatorów, jest to wynikiem tego, iż następczyni Grada i jego protegowana, posłanka Urszula Augustyn, wyraźnie nie umie znaleźć porozumienia z lokalnymi strukturami PO i przeforsować swego stanowiska.
– Podczas posiedzenia rady powiatu tarnowskiej PO większość działaczy odcięła się od środowiska posłanki Urszuli Augustyn – potwierdza to jeden z działaczy PO. – W zeszłym roku Urszula Augustyn utraciła funkcję przewodniczącej lokalnej PO na rzecz Roberta Wardzały. Teraz, jak widać, utraciła też wpływ na kształt list wyborczych do rady miasta.
Przedstawiciele konkurujących z PO ugrupowań uważają, iż brak niektórych nazwisk na listach osłabia je i będzie dla konkurencji korzystny.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments