Pocztowo na cenzurowanym

0
127
przesylki
REKLAMA

Podawane są przykłady nierzetelności, niefrasobliwości nowych doręczycieli, choć na dotychczasowych także wcześniej narzekano. Minister sprawiedliwości, aby nie być posądzonym o brak reakcji, zlecił monitorowanie dostarczania przesyłek. Sądy i prokuratury rejestrują wszelkie nieprawidłowości w obiegu korespondencji, które mogłyby mieć wpływ na sprawność ich postępowań.W tarnowskiej prokuraturze nie widzą na razie powodów do nerwowych reakcji, nie dostrzegają istotnych negatywnych skutków wejścia nowego operatora. Nie znaczy to oczywiście, że PGP panuje całkowicie nad sytuacją… – Docierają do nas pojedyncze sygnały o trudnościach z odebraniem przesyłek przez adresatów, głównie w wiejskich gminach, gdzie są pewne kłopoty m.in. z lokalizacją punktów odbioru korespondencji – przyznaje Mieczysław Sienicki, szef Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. – Za wcześnie jednak na kategoryczne opinie, nowy system zaczyna dopiero funkcjonować i należy nieco poczekać z ostateczną oceną.
Spokój zachowują także adwokaci, na razie dystansujący się od alarmistycznych komentarzy.
– Nie zauważamy niczego niepokojącego, korespondencja dociera do nas jak dotychczas – uspokajają w jednak z tarnowskich kancelarii adwokackich. – Pewne krytyczne uwagi słyszymy od mecenasów w większych miastach, jak Kraków, ale w Tarnowie nie widać powodów do niepokoju.Są jednak osoby wyrażające niezadowolenie z usług nowego operatora – skarżą się najczęściej na podrzucane do skrzynek (a niekiedy pod drzwi) mało czytelne awiza.– Dostałem taki świstek, że jakąś przesyłkę mam odebrać w „Zenicie”, ale nie napisano gdzie konkretnie ani co to jest i od kogo. Był to zwykły świstek w skrzynce pocztowej wśród innej makulatury! – oburza się jeden z naszych czytelników.
Polska Grupa Pocztowa podpisała kontrakt na doręczanie prokuratorsko‑sądowej korespondencji w latach 2014/2015 – zmienił się tym samym doręczyciel oraz miejsca, w których odbierane są awizowane przesyłki. Ministerstwo Sprawiedliwości monitoruje na bieżąco obieg korespondencji, zbiera krytyczne uwagi i nie wyklucza ogłoszenia nowego przetargu. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach – albo PGP zapanuje nad sytuacją, albo minister zmuszony będzie powtórzyć przetarg.
Tymczasem Leszek Żebrowski, prezes zarządu Polskiej Grupy Pocztowej, nie traci dobrego samopoczucia – przekonuje, że PGP działa sprawnie i skutecznie, z zachowaniem „wysokich standardów obsługi”. Co się za tym kryje?
– Przesyłki na rzecz sądów powszechnych i prokuratur obsługiwane przez Polską Grupę Pocztową trafiają do adresatów w normalnym trybie, według obowiązujących wszystkich operatorów pocztowych procedur i zasad. Nasi pracownicy są bardziej premiowani za skutecznie doręczoną korespondencję niż pozostawione awizo. Nie otrzymują wynagrodzenia za sam fakt pojawienia się w pracy, lecz za rzetelnie wykonaną pracę, liczbę doręczonych przesyłek oraz wysoką jakość świadczonej usługi. Standardy obsługi są więc zdecydowanie wyższe niż do tej pory, ponieważ stawiamy na wysoki odsetek dostarczonych, a nie awizowanych przesyłek – tłumaczy prezes Żebrowski.
W PGP zapewniają, że przypadki reklamacji zdarzają się bardzo rzadko – w uzasadnionych przypadkach zachęcają do ich składania za pośrednictwem formularza na stronie internetowej lub infolinii (12) 444‑26‑62.
– Każde zgłoszenie jest rozpatrywane indywidualnie, są one dla nas źródłem cennej wiedzy prowadzącej do ciągłej poprawy jakości naszych usług – oświadcza operator obsługujący po raz pierwszy wymiar sprawiedliwości.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments