Podwyżki odłożone, ale nie na długo

0
158
Podczas ostatniej sesji radni nie zajmowali się podwyżkami
REKLAMA

Miały być podwyżki, a nie było nawet dyskusji o propozycji prezydenta zawartej w przekazanych radnym projektach trzech uchwał. Chodziło o poszerzenie strefy płatnego parkowania i podniesienie opłat za postój w centrum Tarnowa (stawka podstawowa za pierwszą godzinę wynosiłaby 3,30 zł), wprowadzenie nowych stawek za wywóz śmieci (18 zł miesięcznie od osoby za śmieci segregowane, i 36 zł miesięcznie od osoby za śmieci niezbierane selektywnie) i zmianę w cenach biletów komunikacji miejskiej (bilet normalny jednorazowy miałby kosztować 3,20 zł, tańsze byłyby bilety okresowe).
Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela nie był obecny na sesji. W tym czasie towarzyszył w Rzeszowie księdzu prof. Michałowi Hellerowi podczas uroczystości nadania mu tytułu doktora honoris causa Politechniki Rzeszowskiej. Dzień przed sesją prezydent spotkał się jednak z dziennikarzami, by wytłumaczyć zasadność proponowanych podwyżek.
– Jako mieszkańcy Tarnowa musimy płacić za odbiór i utylizację śmieci, które wytwarzamy. Zgodnie z odgórnymi przepisami, pobierane opłaty mają równoważyć wydatki związane z gospodarką odpadami komunalnymi. Jeżeli tak się nie dzieje, to albo znajdujemy w budżecie pieniądze potrzebne do zbilansowania systemu, albo wnioskuję o podniesienie opłat, by nie dopłacać do systemu. Obecne stawki 11 i 25 zł są niewystarczające, generujemy deficyt, który pokrywamy rezygnując z innych działań w mieście, np. z remontów dróg. Radni nie przyjęli mojej wcześniejszej propozycji podwyżki za śmieci segregowane, deficyt nadal rośnie, dziś konieczna jest podwyżka do kwoty 18 i 36 zł. Jeżeli radni nie podejmą decyzji lub przesuną ją w czasie, to każdy kolejny miesiąc zwłoki oznacza coraz wyższą propozycję opłat – mówi Roman Ciepiela. Prezydent zdążył spotkać się z radnymi z klubu Nasze Miasto Tarnów i Koalicji Obywatelskiej, czekał na spotkanie z radnymi z PiS, do którego do czasu rozpoczęcia sesji nie doszło.
Koszty związane z funkcjonowaniem w Tarnowie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi rosną, i w dużej mierze jest to efekt podwyżek innych opłat liczonych od tony odpadów, na które miasto nie ma wpływu. Na przestrzeni kilku lat podniesiono m.in. opłatę za korzystanie ze środowiska (z niespełna 120 na 170 zł), wyższa jest cena za zagospodarowanie tony odpadów zmieszanych (z 255 na 421 zł) i tony odpadów selektywnie zebranych (z 75 na 313 zł), rosną też koszty transportu. Nie bez znaczenia jest fakt, że tarnowianie produkują więcej śmieci, a jednocześnie w mieście ubywa osób płacących za śmieci. – W 2014 r. odebrano od mieszkańców Tarnowa ponad 33,5 tys. ton odpadów, w ub. roku było to już blisko 39 tys. ton. Od stycznia do kwietna ub. roku tarnowianie wyprodukowali 11 459 ton odpadów, w analogicznym okresie bieżącego roku już ponad 12 tys. ton. Jeżeli tendencja się utrzyma, to koszty systemu wzrosną o ponad 1,6 mln zł. Sam odbiór jednej tony odpadów to około 180 zł – wyjaśnia Stefan Piotrowski, kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej UMT. W tym roku koszty systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w Tarnowie wynieść mają ok. 26,5 mln zł. Miastu zabraknie ok. 11,5 mln zł. Chcąc ten rok zbilansować, opłata musiałaby wzrosnąć od lipca do poziomu 23 zł za odpady segregowane. Stawki 18 i 36 zł pozwolą na dodatkowe wpływy do budżetu w wysokości ok. 4 mln zł, ale to nadal za mało.
Radni rozmawiali o propozycjach prezydenta podczas posiedzeń komisji. Nie było woli do podejmowania uchwał. Podczas sesji wspólny wniosek o skreślenie z porządku obrad punktów dotyczących zmian opłat za parkowanie, odbiór śmieci i stawek za bilety, zgłosiły wspólnie komisja ekonomiczna oraz komisja rozwoju i spraw komunalnych. Wniosek poparli radni reprezentujący PiS i Nasze Miasto Tarnów. To wystarczyło. O podwyżkach na sesji nie rozmawiano, ale do tematu trzeba wrócić, być może podczas dwuczęściowej sesji, zaplanowanej na 19 i 27 czerwca.
– O propozycji prezydenta rozmawialiśmy podczas wspólnego posiedzenia komisji ekonomicznej i komisji rozwoju. Stanowisko komisji ekonomicznej było takie, że zdejmujemy te punkty z porządku sesji, zwracamy się do prezydenta, by przeprowadził szersze konsultacje zarówno z klubami radnych, jak i z mieszkańcami, by podwyżki dotyczące parkingów i biletów nie były zaskoczeniem. Co do śmieci, to jako przewodniczący komisji ekonomicznej byłem przeciw skreślaniu tego punktu, należało projekt uchwały procedować. Uważam, że mieliśmy wcześniej do czynienia z nieodpowiedzialnym zachowaniem radnych z PiS i Nasze Miasto Tarnów. Gdyby w tym roku zamiast stawki 11 i 25 zł uchwalona została stawka wyższa o 3‑4 zł, mielibyśmy dziś spokój, prezydent nie stawiałby nas przed koniecznością kolejnych podwyżek. Jeśli teraz podwyżki nie będzie, kolejna będzie musiała być jeszcze wyższa – mówi Sebastian Stepek, przewodniczący komisji ekonomicznej RM.
Za ograniczeniem porządku obrad majowej sesji głosował m.in. radny Piotr Sak z PiS: Proponowane przez prezydenta podwyżki są nieprzemyślane, nie były w ogóle konsultowane z radnymi, nie możemy się zgodzić na takie działanie. Chodzi o argumenty, bo przecież dopiero co podnosiliśmy opłaty za śmieci. Wtedy podczas dyskusji sugerowano prezydentowi, by pokazał sposób naprawy systemu śmieciowego w mieście, ale nie poprzez podnoszenie opłat, bo to najprostsze, a poprzez ograniczenie kosztów, zmiany w spółkach MPGK czy PUK.
Szef klubu radnych Nasze Miasto Tarnów zauważa, że istotny jest nie tylko budżet miasta, ale też budżety domowe tarnowian. – Nasze Miasto Tarnów jako klub i jako stowarzyszenie było otwarte na dyskusję o wysokości stawek za śmieci przy podejmowaniu w tym roku uchwały. Ale mieliśmy wtedy nieprzejednane stanowisko prezydenta. Gospodarka śmieciami w Tarnowie nigdy nie była zbilansowana, i nagle oczekiwanie, że wypełnienie całej luki mieszkańcy wezmą na siebie, to przerzucanie odpowiedzialności na mieszkańców za nie do końca udane zarządzanie finansami miasta – mówi Tomasz Olszówka, przewodniczący komisji rozwoju miasta i spraw komunalnych RM. Domaga się audytu miejskich finansów, co miałoby ułatwić rozmowy o podwyżkach.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o