Podziel się jedzeniem

0
232
jadlodzielnia
REKLAMA

Żyjemy szybko, kupujemy często impulsywnie, łatwo dając się skusić rozmaitym promocjom, wrzucając do sklepowych koszyków zbyt wiele produktów spożywczych. Wszystkiego nie zjemy, część przeleży zapomniana w lodówce lub szafce, a potem trafi do kosza. Według danych Eurostatu w Polsce marnuje się ok. 9 mln ton żywności rocznie. Dane te są szacunkowe, dokładna skala marnotrawstwa jedzenia w naszym kraju nie jest znana. Być może czegoś więcej dowiemy się w przyszłym roku, gdy podsumowany zostanie projekt badawczy uruchomiony przez Federację Polskich Banków Żywności.
Nie czekając na wyniki badań, marnowanie jedzenia można ograniczyć już teraz. Można kupować mniej, można kupować w sposób bardziej przemyślany, można też tworzyć tzw. jadłodzielnie. Pomysł foodsharingu (dzielenia się jedzeniem) narodził się w Niemczech w 2012 roku. Pierwsza w Polsce tzw. jadłodzielnia powstała w maju 2016 r. w Warszawie. Dziś takich miejsc, w których można zostawić żywność, jest w Polsce ponad 40, m.in. w Krakowie, Katowicach, Bydgoszczy, Rzeszowie. Do listy tej dołączył właśnie Tarnów. Lodówkę z przeszklonymi drzwiami, oklejoną logo akcji z hasłem „Dziel się i częstuj!”, ustawiono w centrum handlowym przy ul. Hodowlanej. To inicjatywa Tarnowskiej Spółdzielni Spożywców, zrealizowana przy wsparciu Foodsharing Polska – organizacja przekazała stosowne regulaminy i naklejki.

REKLAMA

Skąd taki pomysł?
– Idea Foodsharing jest prosta: skoro tak ogromne ilości zdatnej do spożycia żywności każdego dnia wyrzucamy do śmieci i jednocześnie jest coraz więcej ludzi, których nie stać na zakup podstawowych produktów, to dlaczego nie połączyć tych dwóch zjawisk? Jadłodzielnie są odpowiedzią na tę właśnie potrzebę społeczną. A skoro takie punkty działają w innych miastach, to dlaczego nie spróbować w Tarnowie? Dla nas tego typu inicjatywy są naturalne, ponieważ oprócz dbałości o klientów, pracowników i wyniki finansowe, w nasz spółdzielczy kod genetyczny wpisane jest zaspokajanie tego typu potrzeb społecznych. Lodówka została zakupiona i przeznaczona przez TSS na cel tej akcji, będzie również obsługiwana przez TSS. Została już oddelegowana osoba do opieki nad zawartością lodówki i do oceny pozostawianych produktów pod kątem zgodności z regulaminem oraz np. terminami przydatności do spożycia – mówi Sławomir Łaciak, prezes zarządu „Społem” Tarnowskiej Spółdzielni Spożywców.

Co można zostawić?
Jadłodzielnia dostępna jest w godzinach otwarcia centrum handlowego przy ul. Hodowlanej, od godz. 7 do godz. 20.30. Co można zostawić? Zgodnie z regulaminem, mogą to być m.in. produkty, które przekroczyły datę minimalnej trwałości („najlepiej spożyć przed”), ale nie przekroczyły terminu podatności do spożycia („należy spożyć do”), produkty zapakowane lub w pojemnikach, produkty suche (np. torebka ciastek lub mąki, lub też mąka w słoju). Można zostawić również domowe wypieki bądź obiady, ale muszą być szczelnie zapakowane i dokładnie opisane – co jest w środku i kiedy zostało przygotowane. Nie można zostawiać surowego mięsa, produktów zawierających surowe jajka (np. domowy majonez, krem), produktów z oznakami zepsucia, puszek w wydętym wieczkiem itp.
– Głównym celem istnienia takich m- Głównym celem istnienia takich miejsc jest dzielenie się żywnością, co nie jest tożsame tylko i wyłącznie z pomocą ubogim czy bezdomnym. Zostawiamy żywność, która u nas w domu mogłaby się zmarnować, natomiast kto po nią sięgnie w jadłodzielni, to już jest pełna dowolność, bo może to być każdy. Ważne jest, by dobrze zrozumieć zasadę dzielenia się. Nie chodzi więc o to, by specjalnie kupować żywność i umieszczać ją w lodówce. Chodzi o przekazanie tej żywności, której z różnych powodów sami nie wykorzystamy i mogłaby trafić do kosza, a nadaje się jeszcze do spożycia. Szczególnie teraz w okresie wakacji warto przed wyjazdem uważnie przeglądnąć zawartość domowej lodówki i część jedzenia przynieść do jadłodzielni – mówi Michał Biraga z Foodsharing Polska.
Jak dodaje Sławomir Łaciak, tarnowska jadłodzielnia to swego rodzaju eksperyment i test dla mieszkańców Tarnowa, dla ich postaw społecznych i wrażliwości na potrzeby innych.
– Sprawdzamy, czy tarnowianie są gotowi na tego typu zjawiska w przestrzeni publicznej. Jadłodzielnia przy ul. Hodowlanej nie będzie funkcjonować bez udziału aktywnych społecznie osób, które będą dzielić się z innymi swoją nadwyżką żywności. Obawy oczywiście są, ale dotyczą nie samej idei, ale gotowości tarnowian na tego typu akcje. Chodzi tu o odpowiedzialność osób pozostawiających żywność i korzystających z niej – mówi prezes Łaciak.
Jeśli pomysł sprawdzi się w tym jednym punkcie, podobnych lodówek będzie w Tarnowie więcej. Niewykluczone też, że ta pierwsza jadłodzielnia powiększy się wkrótce o regał lub zamykaną szafkę na te produkty spożywcze, które nie muszą być przechowywane w lodówce.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o