Policjant ma być… ładny

0
148
policjant
REKLAMA

Każdy policjant musi podporządkować się szczególnej dyscyplinie służbowej, a na nią składa się też określony wygląd. Od chwili powstania policji zasady umundurowania były regulowane, a w kwestii wizerunku funkcjonariuszy odwoływano się do przepisów obowiązujących w wojsku. Pierwszą próbą uzupełnienia tej luki było w 1997 roku wprowadzenie do szkolenia policjantów podręcznika „Vademecum interwencji policyjnych”, w którym omawiano nie tylko regulaminowe umundurowanie, ale także inne elementy wyglądu funkcjonariusza, jak wyczyszczone obuwie, ogolona twarz, podstrzyżone wąsy i włosy oraz tzw. ogólną prezencję. Jednak dopiero „Zasady etyki zawodowej policjanta” nałożyły na mundurowych obowiązek dbania o schludny wygląd.
Był to jednak wymóg na tyle ogólny, że szybko okazało się, iż jest niewystarczający, bo policjanci coraz częściej wprowadzali do swojego wyglądu dość dowolne elementy, jak chociażby długie włosy upięte w kucyk.
– Taka fryzura nie licuje z mundurem – słychać było głosy. Niektórzy żartowali, że Komenda Główna Policji powinna wydać specjalny katalog dopuszczalnych uczesań i kolorów włosów dla funkcjonariuszy. Dyskusja była tak żarliwa, że dwa lata temu komendant główny wydał zarządzenie, w którym określił, że policjant musi mieć włosy schludnie i krótko ostrzyżone, a jego koleżanka z pracy – kosmyki upięte lub związane.
Od marca tego roku mundurowych obowiązuje nowe zarządzenie, zgodnie z którym funkcjonariusze muszą dbać o wizerunek policji. Czego umundurowany policjant nie może nosić? Ozdób, z wyjątkiem niezbędnych rzeczy osobistych – jeśli zegarek, to tylko na czarnym pasku lub srebrnej bądź złotej bransolecie. Może mieć obrączkę, a u jego służbowej koleżanki dopuszczalny jest nieduży pierścionek i małe kolczyki albo klipsy. Na liście zakazanych przedmiotów znalazły się: okulary w jaskrawych oprawkach, plastikowe torby i siatki na zakupy. Zabronione są: intensywny makijaż, widoczny tatuaż, kolczyki w różnych częściach ciała i wyraziście pomalowane paznokcie. Z kolei teczka służąca policjantowi do noszenia dokumentów nie może mieć żadnych nadruków i ma być w kolorze czarnym. Podobnie futerał na telefon komórkowy i parasol – czarny, bez udziwnień i nadruków. U mężczyzn zakazane są długie włosy i bardziej ekstrawaganckie fryzury. W przypadku odmowy – policjant może być ukarany dyscyplinarnie.
A jak wyglądają tarnowscy policjanci? Olga Żabińska, rzeczniczka KMP nie przypomina sobie, by któryś z kolegów nosił długie włosy czy miał tatuaże.
– Dyscyplina służbowa w tym zakresie nie była przez nikogo naruszana – twierdzi. Sama przebiera się w służbowy mundur w pracy, nie nosi makijażu, a włosy często spina. – Policyjny strój do czegoś zobowiązuje, a instynkt podpowiada, co ewidentnie nie pasuje. Czerwone paznokcie, ostry makijaż? Na pewno się nie nadają. Nie wyobrażam sobie również, by policjant w mundurze mógł żuć gumę. Jeśli nosi brodę, to krótko przystrzyżoną – mówi rzeczniczka. – Jesteśmy oceniani nie tylko za to, co robimy, ale również po wyglądzie. Musimy budzić zaufanie.
Przeciętnemu tarnowianinowi pewnie będzie obojętne, w czym policjant niesie drugie śniadanie i jaki kolor ma jego pasek od zegarka, niemniej jednak mundurowi muszą się do nowych zasad dostosować.
Co zawiera szafa policjanta? Na galowe wyjście jest biała koszula, szara marynarka ze sznurem, czarne spodnie i mokasyny w tym samym kolorze. Na co dzień tarnowscy stróże prawa noszą nowe mundury: koszule z długim lub krótkim rękawem, granatowe kurtki bądź swetry oraz spodnie i buty, np. trapery zimą. Panie już nie muszą chodzić w spódnicach, zarezerwowanych na uroczyste służbowe wyjścia, teraz do codziennej pracy zakładają czarne spodnie.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o