Policjant ugodzony nożem

0
94

W nocy z 14 na 15 czerwca, około godziny 1.15, dyżurny tarnowskiej policji przyjmuje zgłoszenie od kobiety wracającej z nocnej zmiany do domu. Kobieta jest zaczepiana przez mężczyznę poruszającego się na rowerze.
– Kobieta przemieszcza się w okolicy ul. Rydza Śmigłego w stronę Krzyża. Mężczyzna jeździ wokół niej na rowerze, nagabuje ją, jest nie tyle agresywny, co bardzo namolny, dodatkowo składa jej nieobyczajne propozycje. Kobieta dzwoni na policję i prosi o interwencję. Nie wie, co się może stać, obawia się o swoje zdrowie, życie. Policyjny patrol szybko pojawia się na miejscu, na wysokości ul. Rydza Śmigłego dostrzega rowerzystę i próbuje podjąć interwencję, chce tego mężczyznę wylegitymować – mówi asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Policjanci próbują zajechać drogę rowerzyście, on ich omija i jedzie dalej. Sytuacja powtarza się parokrotnie, aż policjanci i rowerzysta dojeżdżają na al. Jana Pawła II w okolice stacji benzynowej.
– To tutaj dochodzi do dramatycznego zdarzenia. Gdy po raz kolejny policyjny patrol zbliża się do rowerzysty, z samochodu wysiada dysponent, czyli policjant siedzący po prawej stronie kierowcy. Próbuje zatrzymać rowerzystę, łapie go za ramię. W tym momencie rowerzysta odwraca się i dwukrotnie uderza nożem interweniującego policjanta w okolice szyi. Drugi z policjantów zatrzymuje radiowóz, wysiada z niego, musi obejść samochód. Widzi odjeżdżającego rowerzystę, ale widzi też, że na chodniku leży jego partner, że jest ranny. Podejmuje próbę udzielenia pomocy, wzywa dyżurnego oraz dodatkowe jednostki, które mogą być w pobliżu zdarzenia. Zgłoszenie o ataku na policjanta przyjęte zostaje o godz. 1.30 – dodaje Paweł Klimek.
Rowerzysta, który zaatakował policjanta, znika bez śladu. Policjanci, którzy dotarli na miejsce zdarzenia, przeczesywali pobliskie osiedla, ale bez efektów. Zabezpieczono także nagrania z monitoringu m.in. z kamer firm ulokowanych w okolicy zdarzenia. Na miejscu znaleziono również nóż o długości ok. 20 cm, który przekazano do policyjnego laboratorium.
Ranny policjant trafił do szpitala przy ul. Lwowskiej w Tarnowie, gdzie nadal przebywa. Okazało się, że ma dwie rany kłute w okolicy szyi, uszkodzony m.in. mięsień w okolicach obojczyka; w szpitalu przeszedł operację. Jest przytomny, przebywa na oddziale chirurgii ogólnej, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Zaatakowany policjant to 22‑letni mężczyzna, pochodzi z powiatu gorlickiego. W policji pracował od 1,5 roku.
Po kilkugodzinnej akcji poszukiwawczej, policjanci namierzyli podejrzewanego o atak na funkcjonariusza. Policja siłowo weszła do mieszkania w Tarnowie, w którym przebywał 21‑letni mieszkaniec Tarnowa. Mężczyzna był odurzony narkotykami, trudno było z nim nawiązać kontakt. Trafił do policyjnego aresztu. Mężczyźnie nie przedstawiono jednak żadnych zarzutów i został zwolniony z policyjnej izby zatrzymań. Dlaczego?
– Zatrzymana została osoba, co do której wszystkie poszlaki wskazywały, że może być podejrzewana o zranienie nożem policjanta. Jednak nie byliśmy w stanie udowodnić, że zatrzymany popełnił przestępstwo. 21‑letni mężczyzna nie przyznał się do winy, został zwolniony. Dalej prowadzimy czynności i poszukiwania osoby, która dokonała napaści – mamy świadków, którzy byli na miejscu zdarzenia, mamy zapis z monitoringu, powiększamy materiał dowodowy – wyjaśnia Paweł Klimek. Za napaść na policjanta grozi kara nawet 12 lat pozbawienia wolności.  

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o