Policzono bezdomnych

0
56
REKLAMA

Zjawisko bezdomności wyraźnie zarysowało się w Polsce w końcu lat siedemdziesiątych. Wówczas po raz pierwszy rozpoczęto starania, by przeciwdziałać narastającemu problemowi. Pierwsze schroniska dla bezdomnych uzależnionych od narkotyków powstały pod koniec lat 70. w okolicach Warszawy, w 1981 roku uruchomiono noclegownię dla bezdomnych uzależnionych od alkoholu. Jeszcze do niedawna akcję liczenia osób bez dachu nad głową przeprowadzano co dwa lata, ale od teraz bezdomni będą liczeni co roku.
Tegoroczną akcję liczenia bezdomnych przeprowadzono w całej Polsce w mroźną noc z 7 na 8 lutego. W Tarnowie przygotowano cztery patrole składające się ze strażników oraz pracowników socjalnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale w miasto ruszyły tylko dwa, bo pozostałe nie były potrzebne.
– Noc była mroźna, sporo osób schroniło się w Domu dla Bezdomnych Mężczyzn lub noclegowni – wyjaśnia Ewa Siedlik, zastępca dyrektora tarnowskiego MOPS.
Tarnów został podzielony na dwie części, a patrole strażników i pracowników socjalnych zaglądały do pustostanów i działkowych altanek oraz wszędzie tam, gdzie mogli przebywać bezdomni. Ponadto sprawdzono, ile takich osób znajduje się w noclegowniach, szpitalach, zakładach karnych i punkcie opieki nad nietrzeźwymi.
Po zebraniu wszystkich informacji okazało się, że tej jednej nocy było w Tarnowie 116 bezdomnych, w tym 83 osoby przebywały w noclegowniach. Przeważali głównie mężczyźni, ale były też cztery kobiety: jedna na oddziale uzależnień i trzy w noclegowni. W zakładzie karnym przebywało 27 skazanych, którzy przyznali, że po odsiadce nie będą mieli dokąd pójść.
– Co roku liczba bezdomnych w Tarnowie nieznacznie wzrasta, ale najbardziej niepokoi ich wiek. Często nie są to już osoby mające po 50 czy 60 lat, które nie poradziły sobie w życiu, lecz bywają młodsi, urodzeni po roku 1970, którzy sami się trochę pogubili – zauważa wiceszefowa MOPS.
Niektórzy stracili pracę, inni weszli w konflikt z prawem, a wychodząc na wolność, nie mieli dokąd wrócić. Inne przyczyny bezdomności to rozwody i związane z nimi eksmisje lub wymeldowanie współmałżonka, rozpad więzi rodzinnych często w wyniku nadużywania alkoholu, stosowania przemocy względem najbliższych, problemy adaptacyjne wychowanków placówek opiekuńczo‑wychowawczych. Często bezdomność jest też świadomym wyborem innego stylu życia.
Na pomoc bezdomni mogą liczyć w tarnowskim MOPS, gdzie jedna osoba, Jakub Słowik, zajmuje się tylko takimi sprawami. Osoby bez dachu nad głową mogą uzyskać dofinansowanie do pobytu w domu dla bezdomnych mężczyzn, bloczki na gorące posiłki lub np. zasiłek na zakup ubrań. Z rozmaitych form pomocy korzystają średnio 102 osoby.
W Tarnowie są dwie placówki, gdzie mogą przebywać bezdomni: Dom dla mężczyzn, prowadzony przez Caritas, który może przyjąć 50 osób, choć w praktyce otwiera drzwi dla większej liczby potrzebujących, oraz noclegownia z 12 miejscami dla mężczyzn i czterema dla kobiet. Wkrótce zostanie otwarta nowa placówka dla bezdomnych, budowana przy ul. Prostopadłej, obok istniejącego schroniska. Czterokondygnacyjny budynek o powierzchni ponad 3 tys. metrów kwadratowych pomieści 80 bezdomnych, w tym kilka kobiet. Osoby korzystające z noclegu w nowym ośrodku będą miały do dyspozycji trzy‑ lub czteroosobowe pokoje, w kuchni będzie można przygotować obiady dla trzystu podopiecznych.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o