Polityczny come back Romana Ciepieli?

1
556
Polityczny come back Romana Ciepieli
REKLAMA

Niedługo poza dużą polityką pozostawał prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Choć kilkanaście miesięcy temu szumnie deklarował swoją apolityczność i chęć skupienia się wyłącznie na pracy dla miasta, postanowił wrócić do gry. Niedawno bowiem został jednym z dwóch pełnomocników ruchu Rafała Trzaskowskiego „Wspólna Polska” w Małopolsce.
Utworzenie ruchu „Wspólna Polska” odtrąbiono dokładnie 17 października 2020 roku podczas skromnej konferencji prasowej. Deklaracje odnośnie do działalności były szumne. Na sztandarach wypisano ambitne hasła. Ruch – jak czytamy – miał być „przestrzenią dialogu i współpracy samorządowców, NGOsów, ekspertów, polityków, aktywistów, społeczników i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcą działać”. Nadto pomysłodawcy mieli ambicje „sprofesjonalizować politykę i wyposażyć opozycję w wiedzę oraz instrumenty konieczne do wygrywania wyborów”. Gdyby tego było mało, zamierzali „zagospodarować energię, aktywności oraz umiejętności wszystkich, którzy organizowali obywatelską kampanię wyborczą”, a także „poprzez dialog i współpracę wypracować wizję Polski, w której wszyscy czujemy się dobrze”. Wśród osób, które mają wprowadzać owe pomysły w czyn jest między innymi prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Znalazł się on w towarzystwie innych gospodarzy miast. W większości związanych z Platformą Obywatelską.

REKLAMA

Ciągnie wilka do lasu?

 Szerokim echem odbiła się decyzja prezydenta Romana Ciepieli o rzuceniu legitymacją Platformy Obywatelskiej, którą włodarz miasta ogłosił 15 października 2019 roku podczas spotkania z kierownictwem magistratu. Wówczas zawiesił on w partii swoje członkostwo. Do Krakowa z jakimkolwiek pismem w tej sprawie się już nie pofatygował, a władze wojewódzkie partii poinformował o tym fakcie telefonicznie. Jako powód podał chęć wyłącznego skupienia się na sprawach Tarnowa. Przy okazji jasno zadeklarował, że tarnowski urząd ma być wolny od polityki, a pracownicy swoje poglądy powinni zostawiać przed wejściem do biura. Tym niemniej Roman Ciepiela z Platformą obiecał być „złączony duchowo”. Po trzech miesiącach, ponieważ zdania nie zmienił, jego rozwód z partią stał się faktem. Formalnie stało się to 15 stycznia 2020 roku.

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze