Pomóżcie nam zrealizować marzenia!

0
265
Roksana Taraszka i Dominika Kudrańska od 6 lat są cheerleaderkami

Roksana Taraszka i Dominika Kudrańska od 6 lat są cheerleaderkami. Tancerki z Shiva Dance Studio mają na swoim koncie nie tylko ogólnopolskie, ale także międzynarodowe sukcesy. Zdobyte przez dziewczyny w ubiegłym roku mistrzostwo Polski wiąże się ze startem na mistrzostwach świata w USA. Występ na imprezie stoi pod dużym znakiem zapytania, koszty są bowiem ogromne. Tarnowianki postanowiły zorganizować internetową zbiórkę, prosząc o pomoc w zrealizowaniu swojego marzenia.

Roksana Taraszka i Dominika Kudrańska to dwie 19‑latki z Tarnowa, które od sześciu lat tworzą jeden z najlepszych duetów cheerleaderek w Polsce. Dziewczyny mają na swoim koncie medale mistrzostw Polski, a w 2019 roku zajęły 8. miejsce na Mistrzostwach Europy Cheerleaders w Saint Petersburgu w kategorii Freestyle Pom Duety Senior. Ubiegły rok był dla tarnowianek wyjątkowy jeszcze z jednego względu. Podczas mistrzostw Polski w Ostrołęce sięgnęły po złoty medal, który stał się nominacją na Mistrzostwa Świata w USA na Florydzie. Impreza odbędzie się pod koniec kwietnia.
– Tańczymy od 10 lat. Najpierw był to zwykły taniec, który z czasem zamieniłyśmy na cheerleading – mówi Dominika. W podobnym tonie wypowiada się Roksana. – Cheerleading to był „strzał w 10”. Widząc trofea i medale, po które udało nam się sięgnąć, uważam, że lepiej nie mogłam wykorzystać ostatnich kilku lat.
Od 2018 roku działa Polski Związek Sportowy Cheerleadingu, którego jednym z priorytetów jest powołanie i przygotowanie kadry narodowej do igrzysk olimpijskich, igrzysk paraolimpijskich, mistrzostw świata i mistrzostw Europy. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie cheerleading jest sportem, w Polsce to dyscyplina traktowana jak pasja. – W naszym kraju ten sport dopiero raczkuje, jednak niewykluczone, że ulegnie to zmianie. Międzynarodowy Komitet Olimpijski wpisał na trzyletni okres próbny cheerleading jako dyscyplinę olimpijską, co oznacza, że istnieje spora szansa, iż „dziewczyny z pomponami” zobaczymy na Igrzyskach Olimpijskich już w 2024 roku. To z kolei może spowodować, że pojawią się duże pieniądze na dofinansowanie sportu w naszym kraju, a cheerleading z pasji przekształci się w dobrze płatną pracę – wyjaśnia Jowita Wilowski, trenerka oraz właścicielka Shiva Dance Studio.
Dziewczyny z Tarnowa czeka start na mistrzostwach świata, które pod koniec kwietnia odbędą się w USA na Florydzie. Jednak występ 19‑latek stanął pod znakiem zapytania, a wszystkiemu winny jest brak pieniędzy na sfinansowanie wyjazdu. Koszt transportu, opłat startowych, wyżywienia i zakwaterowania dla dwóch osób szacuje się na około 14 tys. zł. W Tarnowie funkcjonują dwie szkoły cheerledingu, których zawodniczki osiągają ogólnopolskie sukcesy. Niestety miasto niezbyt angażuje się w jakąkolwiek pomoc.
– Do tej pory wszystkie starty były finansowane z kieszeni rodziców – przyznaje Jowita Wilowski i dodaje – W ubiegłym roku pomimo formalnego spełnienia wymagań w konkursie organizowanym przez miasto dla klubów sportowych i stowarzyszeń, nie otrzymaliśmy nawet grosza, ponieważ uznano, że nasz sport z punktu widzenia Tarnowa nie jest priorytetowy. Na ten rok z gminy Tarnów dostaliśmy 1000 zł wsparcia, a z miasta 2200 zł. To bardzo niewiele, co może dziwić, bo w mieście istnieją dyscypliny, w których zawodnicy od lat nie odnoszą żadnych sukcesów, a i tak są wspierane finansowo. Cheerleading mógłby być reklamą Tarnowa, zwłaszcza w momencie, kiedy ta dyscyplina pojawiłaby się na Igrzyskach Olimpijskich.
Roksana i Dominika wpadły na pomysł, aby na serwisie zrzutka.pl zorganizować zbiórkę pieniędzy na wyjazd, ale do tej pory udało im się zebrać jedynie ponad 3 tys. zł. – Liczymy na to, że ludzie okażą nam wsparcie i pomogą zrealizować marzenie. Możliwość zatańczenia i reprezentowania kraju na światowej arenie może zdarzyć się tylko raz w życiu. Jeżeli władze miasta nie chcą nam pomóc, wierzymy, że pomogą nam zwykli ludzie – apelują cheerleaderki.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o