Popis niefrasobliwości na przejściach

0
136
Piesi też dają niekiedy popis niefrasobliwości, stwarzając zagrożenia na drodze | fot. Tadeusz Koniarz
REKLAMA

Kierowcy często nie zauważają, a właściwie lekceważą pieszych korzystających z wyznaczonych na jezdni pasów. Do najbardziej niebezpiecznych należą przejścia na ulicach: Słowackiego, Słonecznej, Narutowicza, Tuchowskiej. Policja potwierdza karygodne i groźne dla innych zachowania kierujących pojazdami.
Grzechy główne to arogancja i brak wyobraźni, które mogą doprowadzić do tragedii. Przypominają o tym stróże prawa i alarmują przed konsekwencjami nieprzestrzegania przepisów. Jednym z najczęściej popełnianych wykroczeń drogowych jest omijanie pojazdu, który zatrzymał się, aby przepuścić pieszego. Za ten niedozwolony manewr grozi pięćsetzłotowy mandat i dziesięć punktów karnych. Sporo również (bo 350 złotych i dziesięć punktów) kosztuje nieustąpienie pierwszeństwa osobom znajdującym się już na pasach. Mandat dwustuzłotowy i także dziesięć punktów to z kolei kara dla kierowców za wyprzedzanie na pasach, nawet, jeśli nie ma tam pieszych.
Zmiana stylu jazdy i złych nawyków wymaga czasu i dyscyplinowania. Dużą rolę do odegrania mają tu ośrodki szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, które powinny uwrażliwiać na potrzeby i prawa pieszych. – Uczymy kursantów, żeby obserwowali także to, co dzieje się na chodnikach i poboczach drogi. Chodzi o to, by dostrzec pieszego wcześniej, zwolnić i ułatwić mu przejście. Brak tej wrażliwości i umiejętności może przesądzić o wyniku egzaminu na prawo jazdy… – ostrzega jeden z tarnowskich instruktorów nauki jazdy.Kom. Janusz Fido, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie zwraca uwagę na drugą stronę medalu. Uważa, że za mało mówi się o nieostrożnym, bezmyślnym zachowaniu niektórych pieszych i zagrożeniu z ich strony dla bezpieczeństwa na drodze.– Kultura pieszych też pozostawia wiele do życzenia. Powinni oni obserwować uważnie to, co dzieje się na drodze i nie wkraczać na jezdnię bez namysłu. Decyzja o wejściu na pasy nie może być automatyczna, niepoprzedzona oceną sytuacji na jezdni. Trzeba wcześniej rozejrzeć się i upewnić, że nie ma ryzyka – podkreśla komisarz Fido. – Apelujemy o rozwagę zwłaszcza do ludzi młodych, którzy nierzadko z kapturem na głowie i słuchawkami na uszach wkraczają bez zastanowienia na „zebry”. To może być krok do tragedii.
Zastępca naczelnika WRD twierdzi, że liczba przejść dla pieszych w Tarnowie jest optymalna, a malowanie kolejnych pasów nie poprawi bezpieczeństwa.
– Nic nie zastąpi rozsądku, który jest w każdej sytuacji potrzebny. Przyda się też podstawowa znajomość przepisów i drogowych rozwiązań służących bezpieczeństwu. Do takich należą np. wysepki azylu dla pieszych, których wiele już wybudowano w Tarnowie. W takim przypadku nie ma – jak błędnie wielu sądzi – jednego ciągu dla pieszych. Wysepka oddziela bowiem dwa odrębne przejścia dla pieszych i warto o tym pamiętać. Wysepka to miejsce, gdzie należy się zatrzymać przed wejściem na drugi pas jezdni. Daje większe poczucie bezpieczeństwa i także kierowcom „każe” zwolnić.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o