„Prawko” po nowemu i…

0
113
prawo-jazdy2
REKLAMA

Przepisy zmieniły się 19 stycznia. Od tej pory kandydaci na kierowców muszą zdawać nowe egzaminy teoretyczne. Komputer losuje 32 pytania z puli 3000. Na rozwiązanie testu nadal jest 25 minut. Na początek egzaminowany musi odpowiedzieć na 20 pytań poprzedzonych filmami symulującymi ruch drogowy. Ma 20 sekund na przeczytanie pytania i 15 kolejnych na wybór tylko jednej odpowiedzi. Egzamin jest dostosowany do normalnego ruchu drogowego, gdy kierowca ma sekundy na podjęcie decyzji. Treść kolejnych 12 pytań zmienia się zależnie od kategorii prawa jazdy. Jest to test jednokrotnego wyboru, a czas na odpowiedź wynosi 50 sekund. Po zaakceptowaniu wybranej opcji i przejściu do następnego zagadnienia nie mamy możliwości powrotu. Podczas testu można maksymalnie zdobyć 74 punkty, aby zdać – należy ich zgromadzić co najmniej 68.
Egzaminy praktyczne dla kierowców aut osobowych i ciężarówek nie zmieniły się. Jedynie przyszli motocykliści muszą wykonać dodatkowe zadania: pokonać slalom na placu manewrowym z szybkością 30 km/h i ominąć przeszkodę z lewej lub prawej strony, jadąc z prędkością 50 km/h.
Przyszli kierowcy zaczynają starania o prawo jazdy od wizyty u lekarza i spotkania z urzędnikami. Przed rozpoczęciem szkolenia kursant musi uzyskać tzw. profil kandydata na kierowcę. Aby to zrobić, trzeba odwiedzić wydział komunikacji starostwa powiatowego lub miasta w swoim miejscu zameldowania. Przyszły kierowca powinien się tam zgłosić z PESEL‑em, adresem zamieszkania, zdjęciem oraz zaświadczeniem od lekarza o braku przeciwwskazań do kierowania pojazdami (koszt jego uzyskania to około 100 zł). W wydziale komunikacji dane są wprowadzane do systemu CEPIK, zostaje przypisany numer, na podstawie którego kandydat może zapisać się do ośrodka szkolenia i rozpocząć naukę.
Tych zmian przyszli kierowcy obawiali się już od dawna, co szczególnie było widać tuż przed 19 stycznia. W Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnowie, podobnie jak w innych placówkach w kraju, panowało szaleństwo. Egzaminowano nawet do godziny 20, a w ostatnich trzech tygodniach na prośby zdających przyspieszono egzaminy teoretyczne – były one przeprowadzane co pół godziny. Dotychczas kursanci zdawali testy na ponad 99 proc., ale tym razem przyszli kierowcy przychodzili gorzej przygotowani.
– Były osoby, które podchodziły do egzaminu nawet dwa, trzy razy. Dlatego w ostatnim okresie przed zapowiadanymi zmianami zdawalność mogła się obniżyć – przypuszcza Andrzej Nowicki, zastępca dyrektora tarnowskiego MORD.
Dziennie egzaminowano ponad 400 osób, bo wszyscy chcieli zdążyć z teorią przed 19 stycznia. To doprowadziło do sytuacji, że obecnie ośrodek organizuje tylko egzaminy praktyczne.
– Przez dwa tygodnie nie przeprowadzamy testów teoretycznych, bo nie mamy na nie chętnych – przyznaje wiceszef MORD. – Natomiast z powodu zimowej aury zawiesiliśmy na dwa miesiące egzaminy praktyczne na kategorie: AM, A1, A2 i A.
Tarnowski ośrodek jest już gotowy do egzaminowania na nowych zasadach. Przeszkoleni są pracownicy obsługujący system teleinformatyczny, a na dzień przed wprowadzeniem zmian odbyło się szkolenie egzaminatorów. Wszyscy zapoznali się z nowymi zasadami przeprowadzania testu teoretycznego, z losowaniem pytań i zmienioną wersją egzaminów praktycznych dla motocyklistów. MORD jeszcze nie testował łączności ze starostwami na pobranie profili kandydatów na kierowców.
– Ponieważ przez dwa tygodnie nie mamy chętnych na nowe egzaminy, ten czas możemy wykorzystać na wdrożenie systemu. Nie sądzę jednak, byśmy mieli z tym jakiekolwiek problemy – zaznacza Andrzej Nowicki.
Czy warto bać się nowych egzaminów? Wprawdzie pojawiają się głosy, że zmienione testy są w rzeczywistości dużo łatwiejsze od starego sprawdzianu, to z rozmaitych ośrodków w kraju dochodzą alarmujące wieści.
– W Nowym Sączu pierwszego dnia egzaminowania nie zdała ani jedna osoba. U nas z pewnością lepiej nie będzie, bo testy są naprawdę trudne – mówi jeden z instruktorów nauki jazdy.
W tarnowskim MORD już próbnie egzaminowano osoby, które od dawna jeżdżą samochodem. Co się okazało? Nikt nie miał problemów z zaliczeniem testu.
– Do tej pory zdający uczyli się pytań na pamięć, teraz do zdania egzaminu wystarczy znać przepisy ruchu drogowego. Ten, kto je opanuje, nie będzie miał problemu z teorią. Czasu na egzaminie jest naprawdę wystarczająco – uważa zastępca dyrektora ośrodka.
W szkołach nauki jazdy w Tarnowie już ruszyły kursy przygotowujące do zdania egzaminu na nowych zasadach, jednak chętnych jest nieco mniej niż jeszcze przed miesiącem.
Instruktorzy nauki jazdy musieli przygotować się do bardziej szczegółowego szkolenia kursantów z przepisów ruchu drogowego. Już od miesiąca egzaminy wewnętrzne w tym ośrodku organizowane są po nowemu. Kursanci zdają lepiej niż na starych zasadach, lecz trzeba wziąć pod uwagę fakt, że szkoła korzysta z własnych pytań, bo nikt nie ma dostępu do testów obowiązujących w ośrodkach egzaminujących przyszłych kierowców.
Wraz ze zmianami pojawiły się też wyższe ceny za wydanie prawa jazdy i egzaminy na poszczególne kategorie. Nowy dokument będzie wydawany na 15 lat, jego koszt to 100 zł, egzamin teoretyczny na wszystkie kategorie kosztuje 30 zł, za sprawdziany praktyczne kursanci zapłacą od 140 zł.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o