Prezydent Ścigała oskarżony

0
155
scigala-oskarzenie2
REKLAMA

Po aresztowaniu prezydenta Tarnowa 27 września ubiegłego roku z oficjalnego komunikatu krakowskiej prokuratury można się było dowiedzieć, iż podejrzenie przyjęcia przez Ryszarda Ścigałę łapówki pojawiło się podczas śledztwa dotyczącego zmowy przetargowej przy realizacji inwestycji pod hasłem „budowa połączenia al. Jana Pawła II z węzłem Krzyż autostrady A4 w Tarnowie”, a sprawę łapówki wyłączono do odrębnego postępowania. R. Ścigała spędził w krakowskim areszcie śledczym sześć miesięcy, po zwolnieniu za kaucją nie mógł wrócić na swoje stanowisko.Ze zarzutami dla prezydenta Tarnowa powiązane były aresztowania czterech innych osób i zatrzymanie oraz przesłuchanie jednej. Najpierw zatrzymano Bogdana G., byłego prezesa tarnowskiej spółki żużlowej, którego prokuratura podejrzewa o pomocnictwo w przyjęciu przez prezydenta łapówki – konkretnie o odebranie od przedstawicieli jednej z firm budowlanych kwoty 50 tys. zł i wręczeniu jej prezydentowi Tarnowa.Później na krótko zatrzymano Pawła P., byłego wiceprezesa spółki żużlowej, współpracownika Bogdana G., któremu postawiono zarzut współdziałania z G. w doręczeniu łapówki. Według nieoficjalnych informacji, Bogdan G. przyznał się, iż otrzymał przesyłkę z pieniędzmi od  Pawła P. i przekazał ją Ścigale.
Kolejną osobą, którą wiązano ze sprawą i została aresztowana, był Jacek Kułaga, dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich Urzędu Miasta Tarnowa. Do aresztu tymczasowego trafił też były dyrektor nieistniejącego już Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich, Zdzisław M. Ostatnim zatrzymanym i przesłuchiwanym w związku ze sprawą był Wiesław F., właściciel budowlanej firmy Wes‑Bud, któremu zarzucono tzw. aktywne łapownictwo.
W ubiegłym tygodniu, po dziewięciomiesięcznym śledztwie, krakowska prokuratura po raz pierwszy podała oficjalnie do wiadomości publicznej kilka faktów związanych z oskarżeniami wobec prezydenta Ścigały. Postawiono mu trzy zarzuty. Pierwszy i najpoważniejszy to łapówka w wysokości 70 tys. zł, którą Ścigała miał otrzymać w zamian za faworyzowanie przy przetargu firmy Strabag – to wiadomo nieoficjalnie, bo w komunikacie prokuratury nazwa firmy się nie pojawia. Dwaj pracownicy Strabagu mieli przekazać Ryszardowi Ścigale wspomnianą kwotę w dwóch ratach – 50 i 20 tys. zł, pośrednikami byli Bogdan G. i Paweł P.Z komunikatu prokuratury wynika, iż słuszne mogą się okazać nasze przypuszczenia, które publikowaliśmy na tych łamach po aresztowaniu prezydenta, iż pieniądze mogły wiązać się z finansowaniem kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi.„Latem 2010 roku, podczas jednego ze spotkań pomiędzy Bogdanem G., Pawłem P. a reprezentującymi spółkę (Strabag – przyp. red.), ustalono, że spółka jest w stanie przekazać gotówkę Ryszardowi Ś. w celu podtrzymania dotychczasowych dobrych relacji pomiędzy prezydentem miasta i przedstawicielami spółki. Na tym etapie uzgodnień nie padła jeszcze konkretna kwota. Pieniądze te miały stanowić nieformalne wsparcie finansowe rozpoczynającej się kampanii wyborczej Ryszarda Ś. (…) Przedstawicielom spółki zależało na reelekcji urzędującego prezydenta miasta.” – piszą w komunikacie krakowscy prokuratorzy.
Drugi zarzut dla prezydenta Ścigały dotyczy przebudowy ul. Kryształowej w Tarnowie. Spółka budowlana zakupiła tam około trzech hektarów terenu pod budowę wytwórni mieszanek mineralno‑asfaltowych, warunkiem sprzedaży terenu w cenie 72 zł za metr kwadratowy było przebudowanie istniejącego odcinka ul. Kryształowej oraz wybudowanie dalszej jej części.
Koszty miały wynieść ok. 1 mln 260 tys. zł, ale przedstawicielom spółki cena ta wydała się za wysoka. Według prokuratorów, Ryszard Ścigała miał nakazać ówczesnemu dyrektorowi TZDM, Zdzisławowi M., zamianę dokumentacji przebudowy ulicy, aby ta kosztowała niespełna 283 tys. złotych, w efekcie powstać miała droga gorszej jakości.I tym razem w negocjacjach pomiędzy przedstawicielami spółki budowlanej a Ryszardem Ścigałą miał pośredniczyć Bogdan G.
Trzeci zarzut związany jest ze wspomnianym wyżej Wiesławem F., jak twierdzi prokuratura, pozostającym z prezydentem w bliskich relacjach. Za pośrednictwem Jacka Kułagi, „działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez Wiesława F., bez technicznego uzasadnienia doprowadził (…) do zmian technologii realizowanych przez Urząd Miasta Tarnowa inwestycji drogowych.” Chodzi tutaj o przebudowę przez firmę Wes‑Bud ul. Rogoyskiego i Głogowej, i fragmentów ciągów ulic na osiedlu Westerplatte. Firma jako jedyna ponoć dysponuje urządzeniem, które wykonuje „betonowanie ślizgowe z wibroprasowaniem”, więc tak zmieniono warunki przetargów, aby mogła je wygrać. Według prokuratury zmieniono też kosztorysy inwestorskie na kwoty wyższe, niż pierwotnie zakładano.Krakowscy prokuratorzy informują również, iż Wiesław F. złożył Zdzisławowi M. „obietnicę udzielenia korzyści majątkowej w postaci motocykla Harley Davidson, o wartości nie mniejszej niż 30 000 złotych, w zamian za zapewnienie jego przychylności w zakresie zlecania wykonania robót budowlanych przedsiębiorstwom Wiesława F.”W materiałach prokuratury w związku z tym wątkiem pojawia się pewna ciekawostka. Prokuratorzy piszą: „W toku śledztwa zasięgnięto opinii instytucji naukowej – Politechniki Śląskiej w Gliwicach Wydziału Budownictwa, Katedry Geotechniki i Dróg. Z opinii tej jednoznacznie wynika, że metoda <betonowania ślizgowego z wibroprasowaniem> nawierzchni jezdni i krawężników nie jest znana współczesnej inżynierii.”
Przedstawiciele prokuratury informują, iż Bogdan G., Paweł P. i Zdzisław M. przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Bogdan G. i Paweł P. złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze, które skierowane zostały do sądu. O ile sąd się przychyli, otrzymają po dwa lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na cztery lata, w przypadku Bogdana G. przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa w kwocie 1 700 zł, zapłacić też będzie musiał grzywnę.
Pozostałe osoby objęte aktami oskarżenia nie przyznały się do winy, zdaniem prokuratury złożyły wyjaśnienia sprzeczne z zebranymi w śledztwie dowodami. Wszystkim im, w tym prezydentowi Tarnowa, grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Co ciekawe, przed sądem nie staną pracownicy firmy Strabag, którzy mieli uczestniczyć w przekazywaniu pieniędzy dla Ryszarda Ścigały – mają skorzystać z tzw. przywileju bezkarności, bo byli tymi, którzy ujawnili łapówkarską aferę.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments