Przykre wspomnienie po amfiteatrze

0
124
REKLAMA

Ostatnia duża impreza „Noc kabaretowa”, oklaskiwana przez setki tarnowian, odbyła się w amfiteatrze przy ul. Kopernika blisko cztery lata temu. Wtedy ostatni raz było wszystkim do śmiechu choćby dlatego, że niektórzy przykleili się do drewnianych ławek z powodu żywicy. Obiekt wybudowany w latach 60. zupełnie odbiega od obowiązujących dzisiaj standardów, choć niejednemu kojarzy się pewnie z cudownym klimatem młodzieńczych koncertów. Teren jest obecnie w zarządzie Tarnowskiego Centrum Kultury, które złożyło niedawno pismo do prezydenta o ponowne przejęcie amfiteatru przez miasto.
Jeszcze kilka lat temu Tomasz Kapturkiewicz, dyrektor TCK, przekonywał, że taniej będzie zburzyć stary amfiteatr i postawić nowy: zadaszony, z krzesłami, które przy okazji młodzieżowych koncertów można zdemontować, z nowoczesną sceną, zapleczem, dźwiękoszczelnymi ekranami oraz podjazdem dla dostawczych samochodów, żeby od furtki nie dźwigać sprzętu w rękach. Z tyłu dostrzeżono miejsce na dwupiętrowy obiekt z salą konferencyjną i kompleksem gastronomiczno‑usługowym, a pod ziemią na parking, jakiego Tarnów jeszcze nie widział. Ponieważ budowa amfiteatru razem z konferencyjnym budynkiem i podziemnym parkingiem kosztować miała miliony, dlatego sami pomysłodawcy traktowali pomysł bardziej jako marzenie niż wyzwanie możliwe do zrealizowania w najbliższym czasie.
Obecnie planów tych nikt nie forsuje z oczywistego powodu – znaleziono nowe miejsce dla nowego amfiteatru. Nowoczesny obiekt ze sceną, o powierzchni ponad 200 m kw. oraz widownią na dwa tysiące miejsc siedzących, planistycznie na razie, ulokowano przy ul. Piłsudskiego, na wprost pływalni. Koncepcja przewiduje budowę zaplecza scenicznego, ramp oświetleniowych, nagłośnienia, garderoby i kabiny projekcyjnej umożliwiającej działanie letniego kina. Zaplanowano stałe zadaszenie membranowe, by w amfiteatrze można było prowadzić działalność bez względu na pogodę. Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji ma już nie tylko projekt i wizualizację, ale także pozwolenie na budowę. Termin rozpoczęcia prac zależy od pozyskania przez miasto pieniędzy na dofinansowanie inwestycji, póki co żadnych funduszy nie udało się zdobyć.
A zatem nowego amfiteatru jeszcze nie ma, a starego – już nie ma. Ostatnio wykonywane w sąsiedztwie odrapanej muszli prace ziemne nie miały nic wspólnego z rewitalizacją tego miejsca – to Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplej prowadziło swoje wykopy. Prace przy ogrodzeniu też nie oznaczały niczego wyjątkowego. Doszło do kilku nocnych włamań na teren obiektu, do zdewastowania części magazynowej, dlatego zlecono dospawanie prętów. Ławek również nie ma. TCK sprzedało pochodzące z nich drewno firmie, z którą rozliczało się za wykonanie wokół amfiteatru prac porządkowych, m.in. podcięcie zieleni.
– Chciałbym, aby miasto, które ma szanse zdobyć pieniądze z funduszy zewnętrznych, zajęło się tym terenem jak najszybciej. Ostatnio powstało w Tarnowie wiele pięknych skwerów, to mógłby być kolejny – mówi dyrektor TCK. Gdyby doszło do sprzedaży, Tomasz Kapturkiewicz nie widzi w tym miejscu supermarketu ani zwykłego parkingu, niechętny byłby także zabudowie mieszkaniowej. Natomiast parking podziemny? Dlaczego nie? Jeśli tylko na dachu powstanie kameralne miejsce z zielenią i ławeczkami.
Na pytanie, co dalej z amfiteatrem przy ul. Kopernika, rzeczniczka prezydenta Dorota Kunc‑Pławecka odpowiada enigmatycznie, że zostanie w tym roku uporządkowany – zdemontowane zostaną m.in. drewniane wiaty. I tylko tyle… Wynika z tego, że prezydent i miejscy urzędnicy nie mają pomysłu na zagospodarowanie tego miejsca, co może zaskakiwać, bo amfiteatr niszczeje od dobrych paru lat, więc był czas, by zastanowić się nad wykorzystaniem ciekawie położonego terenu.
Jest jeszcze inna możliwość, prezydent ma pomysł, tylko z jakiegoś powodu nie chce o nim mówić…

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o