Strona główna Tarnów - wiadomości Pseudokibice nie oszczędzają tarnowskich wiaduktów

Pseudokibice nie oszczędzają tarnowskich wiaduktów

0
Pseudokibice nie oszczędzają tarnowskich wiaduktów
Napis „Rodowici Tarnovianie” nad ul. Krakowską przez kilka tygodni szpecił wjazd do centrum miasta
REKLAMA

Zimowa aura nie ogranicza niszczycielskiej działalności wandali. Codziennie przekonują się o tym osoby korzystające z dróg i chodników pod wiaduktami kolejowymi w Tarnowie.

Obiekty naznaczone głupotą

– Niedawno w Tarnowie odświeżono elewacje kilku wiaduktów. Pod jasną farbą zniknęły wulgarne rysunki i pełne nienawiści hasła. Niestety, na konstrukcjach wkrótce pojawiły się kolejne bohomazy. Mowa m.in. o korytarzu dla pieszych przy ogrodach działkowych w pobliżu ulic Łyczków i Głębokiej, wiadukcie przy skrzyżowaniu ulic Gumniskiej, Braci Saków i Sanguszków, a także w Woli Rzędzińskiej, w pobliżu potoku Małochlebówka. W tym ostatnim miejscu regularnie „walczą ze sobą” przynajmniej dwie grupy wandali, które z tygodnia na tydzień pokrywają farbą kolejne powierzchnie długiego tunelu dla pieszych i rowerzystów – interweniują mieszkańcy wschodniej części Tarnowa. – Niemałą zuchwałością wykazali się autorzy liczącego kilka metrów długości napisu „Rodowici Tarnovianie”, który w samym centrum miasta, na wiadukcie kolejowym, „witał” osoby jadące ul. Krakowską.

Kolejarze liczą straty

Tarnowianie dopytują, w jakich okolicznościach doszło do powstania tak dużego graffiti.
– Napis na wiadukcie nad ulicą Krakowską pojawił się praktycznie z dnia na dzień. Najwięcej pytań i wątpliwości nasuwa fakt, że mówimy o lokalizacji, która nie tylko znajduje się w samym centrum miasta, ale także zaledwie kilkaset metrów od dworca głównego, nad dwupasmową, ruchliwą arterią. Czy obiekt nie jest objęty systemem monitoringu? Czy w momencie nanoszenia kolejnych warstw spreju ulicą nie przejeżdżał żaden patrol Straży Ochrony Kolei, straży miejskiej lub policji? – dopytują czytelnicy.

REKLAMA (2)

Pytanie o graffiti nad ulicą Krakowską skierowaliśmy do komendy przy ulicy Nadbrzeżnej Dolnej. – Do Straży Miejskiej w Tarnowie nie wpłynęła interwencja w sprawie napisów na wskazanym obiekcie – informuje Aldona Świątek, kierowniczka Referatu Porządkowego Straży Miejskiej w Tarnowie.
O wyjaśnienie okoliczności powstania szpetnego napisu zwróciliśmy się bezpośrednio do kolejarzy. Wiadomo już, że usuwanie graffiti nie będzie tanie.
– Do aktu wandalizmu przy wiadukcie nad ulicą Krakowską w Tarnowie doszło pod koniec ubiegłego roku. Straty oszacowano na około 10 tys. zł. Zawsze reagujemy na wszelkie akty niszczycielskie dotyczące naszych obiektów. Sprawa dewastacji została zgłoszona na policję. Obecnie przygotowujemy się do usunięcia graffiti za pomocą specjalistycznych środków. Prace zostaną zrealizowane niezwłocznie, przy sprzyjających warunkach pogodowych – informuje Dorota Szalacha z Zespołu Prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe SA. Pracownicy kolei rozpoczęli usuwanie napisu rano w ubiegły piątek.

REKLAMA (3)

Wyegzekwować konsekwencje…

Ustalenie autorów napisu na wiadukcie przy dworcu głównym w Tarnowie może okazać się zadaniem trudnym, ale z pewnością nie niemożliwym.
– Do podobnych niszczycielskich czynów, w tym graffiti, dochodzi w różnych miejscach. Patrole Straży Ochrony Kolei często pozwalają zapobiec dewastacjom i ująć sprawców na „gorącym uczynku”. Przykładowo, w marcu ubiegłego roku na stacji Wolbrom patrol SOK schwytał i przekazał policji sprawcę dewastacji pociągu. W 2025 roku wykryto 15 zdarzeń dotyczących graffiti, m.in. w Krakowie, Wolbromiu, Bogoniowicach, Ciężkowicach, Chrzanowie oraz na szlaku Oświęcim – Brzeszcze-Jawiszowice. W wyniku podjętych działań funkcjonariusze SOK ujęli i przekazali policji 25 sprawców dewastacji – wylicza rzeczniczka PKP PLK.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx