Remont bez końca?

0
83
krakowska09
REKLAMA

Nikt też nie chce komentować wcześniejszych zapewnień, że obrana technologia umożliwia prowadzenie robót, jeśli temperatura będzie wyższa niż minus dziesięć stopni Celsjusza. Teraz obowiązuje wersja, że konieczne są dodatnie temperatury.
Roboty na ul. Krakowskiej wstrzymano 27 stycznia ze względu na mrozy. Prace miały być natychmiast wznowione, gdy temperatura się podniesie i będzie powyżej minus dziesięciu stopni. Ale mimo że w drugiej połowie lutego przyszła odwilż i temperatura była dodatnia, to na placu budowy nadal nic się nie działo. Pojawiły się nawet podejrzenia, że firma MK BUD wycofała się z kontynuowania inwestycji, bo nie będzie w stanie zapłacić olbrzymich kar za opóźnienie. Ale w magistracie dementują te informacje…
Jaka jest więc przyczyna tak długiego przestoju? Okazuje się, że roboty pod koniec stycznia wstrzymał inspektor nadzoru i dotąd nie godzi się na ich wznowienie ze względu na zmarznięte podłoże. – Z uwagi na zalegający śnieg i lód wznowienie robót będzie możliwe po ustąpieniu zlodowacenia podłoża – tłumaczy wiceprezydent Tarnowa Henryk Słomka‑Narożański. – Podłoże jest wychłodzone, więc konieczne jest utrzymywanie się temperatury dodatniej przez całą dobę, by zapewnione były warunki dla właściwego procesu technologicznego wykonywanych robót.
Władze miasta nie odpowiedziały na nasze pytanie, dlaczego nie zostały sprowadzone namioty, których ustawienie zapowiadano na ul. Krakowskiej, gdy przedłużano firmie pierwszy termin i zakładano ukończenie inwestycji w miesiącach zimowych. Podano nam, że prawdopodobnie roboty ruszą od poniedziałku 27 lutego. – Uzależnione jest to jednak od utrzymywania się dodatnich temperatur oraz braku intensywnych i ciągłych opadów deszczu bądź śniegu – zaznaczył wiceprezydent. Już od 21 lutego wykonawca prowadzić miał prace przygotowawcze, usuwając zlodowacenie podłoża. Taką informację przekazał nam urząd miasta, ale zaglądając w ubiegłym tygodniu na plac budowy, nie zauważyliśmy, aby ktokolwiek tam cokolwiek robił.
A co z terminem oddania całości remontowanego odcinka ul. Krakowskiej do użytku, który upłynął 26 lutego? Firma wystąpiła o aneks do umowy i wprowadzenie zapisu, że „ustala się termin wykonania zamówienia na kwiecień/maj 2012 roku”. Miasto przychyli się do wniosku, ale nie wiadomo jeszcze, o ile dni przedłuży termin zakończenia remontu. Poinformowano nas, że czas obliczy się od dnia wstrzymania robót przez inspektora nadzoru do ich wznowienia.
Według wiceprezydenta Słomki‑Narożańskiego, nadal aktualne jest naliczanie kar umownych dla firmy za opóźnienia, a miało to być po 76 tys. zł za każdy dzień. Zastrzegł jednak, że kary wykonawca będzie płacił tylko wtedy, gdy zwłoka będzie z przyczyn od niego zależnych, a na razie na zawalenie kolejnego terminu wpływ mają czynniki, na które nie ma wpływu.
Czy miasto ma realną możliwość wyegzekwowania pieniędzy tytułem kar, a mogą to być duże kwoty, bo miesiąc opóźnienia to ponad 2 mln zł? – Możemy potrącać pieniądze z należnego wynagrodzenia, w umowie są odpowiednie zapisy – zapewnia H. Słomka‑Narożański.
Do tej pory firmie MK BUD wypłacono 3 mln 848 tys. zł, czyli mniej więcej połowę należności za remont.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o