Remonty wiaduktów spowodują korki

0
95
wiadukt - 3
REKLAMA

Szczegółów wypracowywanych rozwiązań nie chcą zdradzać – wiadomo, że największy problem jest z zaplanowaniem remontu wiaduktu kolejowego nad ul. Krakowską.
PKP na dobre bierze się za modernizację odcinka swojej linii kolejowej od Biadolin Radłowskich do wschodniej granicy Tarnowa. Przewidziano na to przeszło 620 mln zł, a spora część tej kwoty pójdzie także na przebudowę wiaduktów kolejowych.
W lipcu na pierwszy ogień pójdzie wiadukt nad ul. Warsztatową, który będzie znacznie poszerzany. W sierpniu ekipa budowlana zajmie się wiaduktem nad ul. Wita Stwosza, a pod koniec września pojawi się na ul. Krakowskiej. Później przebudowywane lub budowane od nowa będą wiadukty m.in. w ciągu ulic Czerwonych Klonów, Tuchowskiej, Gumniskiej, Al. Tarnowskich i Zbylitowskiej.
Władze Tarnowa głowią się, co zrobić, aby nie doszło do komunikacyjnego paraliżu miasta. – Kolej ma opóźnienia w przygotowaniu dokumentacji i teraz musi przyspieszyć z robotami, by dotrzymać terminu ukończenia całej inwestycji, ustalonego na koniec 2014 roku – twierdzi wiceprezydent Tarnowa Henryk Słomka‑Narożański. –Jak najszybciej więc weszliby teraz na wszystkie zaplanowane do remontu wiadukty, ale na to nie możemy się zgodzić. Cały czas rozmawiamy o harmonogramie prac, bo trzeba to wszystko logicznie ułożyć.
W magistracie nie ukrywają, że największy kłopot jest z zaplanowaniem remontu wiaduktu nad ul. Krakowską, bo całkowite zamknięcie tej głównej ulicy Tarnowa – o co pierwotnie wnioskowała kolej – nie wchodzi w grę. Obecnie najbardziej prawdopodobną wersją jest wprowadzenie ruchu wahadłowego na czas remontu. – Mamy jeszcze inną propozycję dotyczącą wiaduktu, ale nie chcę jej ujawniać, bo nie została przedyskutowana z PKP – mówi wiceprezydent.
Dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich UMT Jacek Kułaga dodaje, że dużych utrudnień w ruchu w ciągu najbliższych dwóch lat trzeba się jednak spodziewać, ale kłopoty zostaną wynagrodzone z nawiązką. – Wyraźnie poprawią się parametry wiaduktów, a co za tym idzie, także przejezdność pod nimi. Zostaną odwodnione, więc zniknie problem z zalewaniem po deszczach ulicy Krakowskiej i Czerwonych Klonów – zauważa.
Miasto przygotowuje się ponadto do wykonania prac we własnym zakresie, by zrobione przez kolej roboty na drogach komponowały się z miejskim układem komunikacyjnym. Będzie musiało na ten cel znaleźć przeszło 20 mln zł.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o