Rondo największe, ale… wąskie

0
41
REKLAMA

Tarnów jest coraz lepiej przygotowany na uruchomienie autostrady. Gotowe jest już rondo na skrzyżowaniu Alei Jana Pawła II i ul. Błonie. To największe rondo w mieście – ma 55 m średnicy zewnętrznej i 37 m wewnętrznej. Na środku znajduje się wysepka z niską zielenią, która otoczona jest dwupasmową jezdnią o szerokości 9 m, z czego szerokość samej jezdni wynosi 7,5 m, a 1,5 zajmuje pas z kostki kamiennej. – Służył będzie większym samochodom do bezpieczniejszego przejazdu – objaśnia kierownik budowy, Michał Pudlewski. – Na wlotach ronda, których w sumie jest cztery, zamontowane zostały pierwsze w Tarnowie bramownice, czyli konstrukcje z tablicami informacyjnymi wyniesionymi nad jezdnię. Ułatwiać będą one kierowcom poruszanie się po rondzie, wskazując kierunek jazdy z poszczególnych pasów jezdni.
Prace, które rozpoczęły się jesienią ubiegłego roku, kosztowały przeszło 6 mln zł. W ich ramach poszerzony został również 200‑metrowy odcinek ul. Błonie – teraz składa się z dwóch jezdni o szerokości 7 m, zrobiono pas rozdzielający i nowe chodniki. Przebudowano ponadto sieć wysokiego napięcia.
Inwestycja została zgłoszona do odbioru technicznego, ale jeszcze w ubiegłym tygodniu ruch przez rondo odbywał się wahadłowo. – Zleciliśmy drobne poprawki, które natychmiast są wykonywane – mówi dyrektor Centrum Rozwoju Miasta w UMT, Krzysztof Madej. – Dokładnie analizujemy też całą dokumentację, aby niczego nie przeoczyć. Do pełnego uruchomienia ronda dojdzie prawdopodobnie w drugiej połowie sierpnia. Od razu chcielibyśmy podpiąć do niego już wykonaną nową drogę, tzw. łącznik Alei Jana Pawła II z autostradą, z którego będą mogli korzystać także kierowcy udający się na Kielce.
Dyrektor Madej nie wyklucza, że kiedyś od tego ronda poprowadzona zostanie jeszcze droga do Woli Rzędzińskiej. – Taka możliwość istnieje, to jednak dalekie plany, obecnie żadnej decyzji dotyczącej budowy takiej drogi jeszcze nie ma – stwierdza. – Jeśli zaś chodzi o wybudowane rondo, to kierowcy nie powinni mieć problemów z poruszaniem się po nim. Trzeba tylko właściwie odczytywać oznakowanie.
Niektórzy uważają jednak, że rondo jest za wąskie. Twierdzą, że duże auta zajmować będą dwie trzecie powierzchni jezdni.
– Pas zewnętrzny powinien mieć 5,5 metra szerokości, a ma 3,5 metra – dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami jeden z kierowców. – A będą przecież tamtędy jechać długie i ciężkie ciężarówki na autostradę. Efekt będzie więc taki, że szybko zostaną rozjeżdżone krawężniki, kierowcy będą urywać koła, niszczyć opony… Będzie niebezpiecznie.
Ktoś inny zwraca uwagę, że dużym tirem nie da się z ronda zjechać zgodnie z przepisami, bo łuki są za ostre, a szerokość zjazdów jest przystosowana dla samochodów osobowych.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o